Kurs franka związany z euro? Największy spadek od dekad

Tymczasowego powiązania kursu szwajcarskiej waluty z euro nie wykluczył w czwartek wiceprezes szwajcarskiego banku centralnego Thomas Jordan. Deklaracja nieoczekiwanie szybko przyniosła efekt w postaci gwałtownego osłabienia franka.
Sprawdź: Aktualne notowania franka szwajcarskiego

Posiadacze kredytów w szwajcarskiej walucie mogą odetchnąć. Kurs franka po południu zaczął mocno spadać po kilku dniach nieprzerwanych wzrostów schodząc z 4,04 do 3,84 zł. Inwestorzy zaczęli realizować zyski pozbywając się szwajcarskiej waluty. To pociągnęło mocno w dół franka. Spadek do dolara jest największy od 1978 roku. Kurs dolara powrócił do poziomu 0,77 franka, a za euro płacono 1,09 franka, co oznacza zmianę o ponad 5,5 procent.







- Każde tymczasowe działanie mające na celu wpłynięcie na kursy walut jest zgodne z naszym mandatem, jeśli tylko będzie służyło długofalowej stabilizacji cen - powiedział Jordan pytany przez dziennikarza o możliwość tymczasowego powiązania franka z euro. To reakcja na drastyczny wzrost kursu szwajcarskiej waluty, którą w obliczu kryzysu w strefie euro i kłopotów USA (obniżony rating, przeciągające się rozmowy w sprawie zwiększenia limitu zadłużenia) inwestorzy masowo wykupują, traktując ją jako bezpieczną przystań. To poważna zmiana stanowiska banku centralnego - jeszcze miesiąc temu szef banku Philipp Hildebrand mówił, że takie działanie nie jest zgodne z konstytucyjnym mandatem działania banku, które gwarantuje mu prowadzenie niezależnej polityki monetarnej i kursowej.

W ciągu minionego roku frank umocnił się w stosunku do euro aż o 31 procent. W związku z ogromnym umocnieniem franka mocno cierpi szwajcarska gospodarka, w ponad 50 proc. oparta na eksporcie. Największe firmy już liczą straty i grożą, że jeśli sytuacja się utrzyma, zaczną masowo zwalniać pracowników. Znaczny spadek eksportu zanotowano w praktycznie wszystkich kluczowych dla szwajcarskiej gospodarki branżach: mniej za granicę sprzedają koncerny chemiczne, producenci zegarków, maszyn, a nawet producenci sera - eksport szwajcarskiego ementalera spadł w pierwszej połowie roku aż o 17,2 proc., a sera Gruyere - o 2,2 proc. Zgodnie z danymi szwajcarskiego biura ds. celnych w czerwcu szwajcarski eksport wzrósł w sumie o 3,1 proc., ale ceny towarów eksportowych spadły o 10,9 proc.! Firmy mają więc albo mniejszy zarobek, sprzedając za granicę, albo żeby zrekompensować zmianę kursu, muszą podwyższać ceny towarów sprzedawanych za granicą.

"Sytuacja jest dramatyczna"

Eksperci są zgodni, że czasowe związanie kursu franka z euro nie jest złym pomysłem. - Normalnie byłoby to nie do pomyślenia, ale w świetle aktualnej sytuacji takie działanie staje się coraz bardziej realne - mówi w rozmowie z Bloombergiem Ursina Kubli, ekonomista banku Sarasin z Zurychu.

Bank centralny od tygodnia próbuje osłabić szwajcarską walutę. Tydzień temu na nadzwyczajnym posiedzeniu obniżył stopy procentowe z 0-0,75 proc. do 0-0,25 proc. i zapowiedział zwiększenie depozytów na żądanie banków komercyjnych z 30 do 80 miliardów franków. W środę ogłosił, że depozytywy zostaną zwiększone jeszcze bardziej - z 80 do 120 mld franków. SNB chce też uruchomić tzw. swapy walutowe - bank będzie pożyczał innym bankom centralnym franka w zamian za euro lub papiery wartościowe w euro. Szwajcarzy liczą na to, że zalanie rynku krajową walutą spowoduje spadek kursu.

W rozmowie z "TZ" Jordan przyznał, że frank jest bardzo przewartościowany w stosunku do euro i dolara. - Z naszego punktu widzenia sytuacja jest dramatyczna. Globalne spowolnienie gospodarcze mocno wpływa na naszą małą gospodarkę. Zakładamy, że będzie to przyczyną poważnego zahamowania wzrostu gospodarki Szwajcarii, ale nie podejmuję się prognozować, jak duży będzie to spadek - powiedział.

Więcej o:
Skomentuj:
Kurs franka związany z euro? Największy spadek od dekad
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX