Kurs franka leci ostro w dół. Płacą już 3,77 zł

Nie ustaje przecena szwajcarskiej waluty wyśrubowanej spekulacyjnie na fali giełdowej paniki. Dziś znowu ostro leci w dół, mimo że już w czwartek została przeceniona aż o 5 proc. To efekt interwencji banku centralnego Szwajcarii i uspokojenia sytuacji na giełdach.
Posiadacze kredytów w szwajcarskiej walucie mogą odetchnąć. Jeszcze w nocy ze środy na czwartek, kiedy panika na rynkach finansowych osiągnęła apogeum, frank kosztował nawet 4,10 zł. Zapowiedź związania kursu szwajcarskiej waluty z euro wywołała w czwartek gwałtowną przecenę franka, która sięgnęła niewyobrażalnych wcześniej 5 proc. w skali jednego dnia.

Kurs spadł do 3,87 zł i początkowo w piątek wydawało się, że nastąpi spekulacyjne odreagowanie, ale po chwilowej zwyżce do 3,90 zł kurs znowu runął w dół. Blisko 3-procentowa przecena sprowadziła cenę franka do zaledwie 3,77 zł. Poza działaniami szwajcarskich bankierów wpływ na przecenę franka ma także zahamowanie przeceny na giełdach. W czwartek indeksy zyskały 5-6 proc. i dziś zwyżka jest kontynuowana.

Więcej o: