PB: Ubezpieczyciele łączą siły, by ciąć koszty

Pod lupą będą odszkodowania i wydatki na części samochodowe. Klienci zaś dostaną bezpośrednią likwidację szkód - pisze poniedziałkowy ?Puls Biznesu?.
Przy Polskiej Izbie Ubezpieczeń powołano komisję ds. likwidacji szkód. Zajmie się ona odszkodowaniami i zadośćuczynieniami za szkody osobowe, wspólnymi zakupami części samochodowych i wprowadzeniu w życie bezpośredniej likwidacji szkody komunikacyjnej.

Cele? - Obniżenie kosztów działalności. Skorzystają na tym nie tylko towarzystwa, ale także klienci - powiedział "Pulsowi Biznesu" Tomasz Tarkowski, wiceszef komisji i wiceprezes PZU.

Komisja, której szefem został Rafał Stankiewicz, wiceprezes Warty, zajmie się m.in. ważnymi zagadnieniami z zakresu likwidacji szkód. Jednym z nich jest bezpośrednia likwidacja szkody komunikacyjnej u ubezpieczyciela, u którego klient ma kupioną polisę OC. Dzięki temu nie będzie on musiał kontaktować się z obcą dla niego firmą. Jego ubezpieczyciel naprawi samochód, a następnie ściągnie odszkodowanie od towarzystwa, gdzie jest ubezpieczony sprawca wypadku.

Najważniejsze jest jednak usystematyzowanie wysokości odszkodowań i zadośćuczynień za szkody osobowe. Teraz każdy sąd sam decyduje, jakie odszkodowanie czy zadośćuczynienie przyzna poszkodowanemu. W tej samej sprawie w Lublinie sędzia może przyznać mu 30 tys. zł, w Gdańsku - 50 tys. zł, a w Warszawie - 80 tys. zł. Według ubezpieczycieli to niesprawiedliwe. Żeby usystematyzować wysokość świadczeń, powinno się wprowadzić tablice określające maksymalną wysokość odszkodowań. Firmy przekonują, że nie chodzi o to, żeby odszkodowania były niższe, ale żeby przyznawane kwoty były bardziej przewidywalne, wtedy łatwiej byłoby im szacować ryzyko.

Więcej o: