Przetargi w UE będą mniej dostępne dla polskich firm. Przez ekologię

Nowe regulacje przetargowe mogą zamknąć rynek zagranicznych zamówień publicznych dla polskich firm. W wyborze oferty uwzględniane mają być także względy ekonomiczne pisze ?Dziennik Gazeta Prawna?
Nowym projektem dyrektywy w sprawie zamówień publicznych zajmuje się Komisja Europejska. Dokument ten ma zostać przyjęty w ciągu kilku miesięcy. Zgodnie z nim o wyborze oferty w przetargu będzie decydować nie najniższa cena, ale najniższy koszt. W jego ramach używany będzie termin "rachunek kosztów cyklu życia".

Są to zarówno "koszty wewnętrzne, w tym koszty związane z zakupem (takie jak koszty produkcji), z użytkowaniem (takie jak koszty zużycia energii, koszty utrzymania) oraz z wycofaniem z eksploatacji (takie jak koszty zbiórki i recyklingu)"; oraz "zewnętrzne koszty środowiskowe bezpośrednio związane z cyklem życia, o ile można je wyrazić w wartościach pieniężnych i zweryfikować; mogą one obejmować koszty emisji gazów cieplarnianych i innych zanieczyszczeń oraz inne koszty łagodzenia zmiany klimatu".

Czyli w skrócie, jak pisze DGP "Chodzi o to, by nie patrzeć jedynie na cenę, ale też na inne czynniki, np. koszty związane z użytkowaniem czy nawet utylizacją produktów".

Jednak ten pomysł jest groźny dla polskich firm. Ponieważ polska gospodarka i energetyka bazują głównie na węglu, to ogłaszający przetarg "będą mogli brać pod uwagę, w jaki sposób wytworzono prąd używany podczas produkcji kupowanych towarów (...). Dlatego też polskim producentom trudno będzie konkurować z firmami z państw z czystą ekologią" - ostrzega Paweł Przychodzeń z Fundacji Republikańskiej, cytowany przez dziennik.

Przeciwko niekorzystnym dla Polski przepisom protestował Urząd Zamówień Publicznych, który opracowywał stanowisko dla polskiego rządu. Jednak jego zastrzeżenia nie zostały uwzględnione. Według UZP nowa dyrektywa dotknie małe i średnie przedsiębiorstwa.

Z kolei pracodawcy zwracają uwagę, że przepisy są nieprecyzyjne. - Nie wiem, w jaki sposób mają być określane przepisy środowiskowe, tak by można je porównywać. To wyjątkowo skomplikowany proces. (...) Będzie on oznaczał dodatkowe koszty dla przedsiębiorców - mówi Marek Kowalski z Konfederacji Lewiatan.

Eksportujemy coraz więcej

Polskie firmy, mimo że nie są potentatem w publicznych przetargach ogłaszanych w UE, to największe pieniądze robią na dostawach produktów. Tylko w ostatnich kilku dniach Solaris wygrał przetarg na dostawę 300 pojazdów (autobusów i trolejbusów) do Rygi. Wartość umowy to 300 mln euro. Wcześniej PESA podpisała umowę na dostarczenie pociągów za 120 mln euro dla Deutsche Bahn.

Wartość wygrywanych przetargów za granicą rośnie. W 2007 r. polskie firmy wygrały przetargi o wartości 135 mln euro. Potem przyszło załamanie - w 2010 roku było to tylko 50 mln euro. Ale w następnym roku było już dużo lepiej. Podpisano umowy na 168 mln euro, a w 2012 na 487 mln euro. Bieżący rok zapowiada się rekordowo - tylko do października zamówienia zdobyte przez polskie przedsiębiorstwa były warte 428 mln euro.

Więcej o: