Drogie leki wyjeżdżają za granicę. Śledczy zamykają hurtownie i apteki

W tym roku z mapy polskiego rynku farmaceutycznego może zniknąć pięć hurtowni i ponad 200 aptek - informuje ?Puls Biznesu?. Gazeta przypomina jednocześnie, że w 2013 zamknięto już pięć hurtowni.
Wszystko z powodu drastycznej obniżki cen leków refundowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Jej efekt był taki, że część szczególnie drogich medykamentów zaczęła nielegalnie opuszczać granice naszego kraju. Główny Inspektorat Farmaceutyczny policzył nawet, że był to co trzeci preparat i postanowił wypowiedzieć wojnę nielegalnemu eksportowi. W efekcie, od maja 2013 zamknięto pięć hurtowni "a wobec trzech innych są prowadzone postępowania w sprawie cofnięcia zezwolenia na obrót produktami leczniczymi" - mówi cytowana przez dziennik Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny.

Na tym jednak nie koniec, bo na celowniku GIF są również apteki. Dlaczego? Apteki mają całkowity zakaz eksportu leków, a hurtownie nie mogą sprzedawać medykamentów, które wcześniej trafiły do detalistów. Tymczasem aptekarze zwracają leki do hurtowni, a te sprzedają je za granicę. Wszyscy na tym nielegalnym procederze bardzo dobrze zarabiają, bo poza Polską lek jest kilkakrotnie droższy.

Według ostatnich danych Inspektoratu, na które powołuje się dziennik, oficjalnie podejrzanych jest 200 aptek z całej Polski. Jednak zdaniem ekspertów ich liczba jest jeszcze większa. Łamać prawo może nawet co dziesiąta apteka (jest ich 14 tys.).

- Polska ma najtańsze leki w Europie, nie dziwi więc, że stała się jednym z głównych źródeł tzw. eksportu równoległego (eksport na terenie UE). Trudno go będzie znacznie ograniczyć ze względu na regulacje unijne (swoboda przepływu towarów i usług) - mówi gazecie Stefan Bogusławski, szef firmy badawczej Sequence HC Partners. Więcej w "Pulsie Biznesu".

Więcej o:
Skomentuj:
Drogie leki wyjeżdżają za granicę. Śledczy zamykają hurtownie i apteki
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX