40 lat minęło - historia Fiata 125p

Marcin Nowak, Marcin Lewandowski, Gazeta.pl
27.11.2007 13:50
Mija 40 lat od powstania Fiata 125p. Ten niezwykle popularny nad Wisłą samochód, potocznie zwany "dużym Fiatem" lub ze względu na kanciaste powierzchnie blach -"kanciakiem" czy "kredensem" po raz pierwszy zjechał z taśmy 28 listopada 1967 roku - tylko parę miesięcy później od turyńskiego modelu 125. Włoscy specjaliści uznali to za rekordowe tempo uruchomienia produkcji samochodu w historii swojej działalności licencyjnej.
W połowie lat sześćdziesiątych w Fabryce Samochodów Osobowych (FSO) w Warszawie produkowano samochody Syrena 103 oraz Warszawa 203/204. Trwały też badania nad prototypami pojazdów, które w przyszłości miały zastąpić powyższe modele. Były to Syrena 110 i Warszawa 210. Mimo znacznego zaawansowania prac nad nowymi pojazdami polskie władze zdecydowały się jednak na zakup licencji na średniej klasy samochód osobowy. 22 grudnia 1965 roku podpisano umowę z koncernem FIAT. Była to pierwsza całościowa licencja zachodnia w polskim przemyśle motoryzacyjnym. Tak też rozpoczęła się niezwykła historia produkcji Fiata 125 p na Żeraniu, która trwała aż do 1991 roku.

Konstrukcja

Fiat 125p był samochodem na wskroś nowoczesnym jak na owe czasy, nieporównywalnie bardziej niż Syrena i Warszawa. Samochód był kompilacją dwóch samochodów włoskich: nowego Fiata 125, którego produkcję rozpoczęto zaledwie parę miesięcy wcześniej i starego 1300/1500, schodzącego właśnie z produkcji.

Włosi zaoferowali nam linię produkcyjną nowoczesnych silników 1608 cm3, jednak my wybraliśmy wyremontowaną linię starych jednostek napędowych z modelu 1300/1500. Było to tańsze rozwiązanie, jednak nikt nie mógł wtedy przewidzieć, że produkcja tych silników w zmodyfikowanych wersjach skończy się dopiero wraz z Polonezem, czyli w 2002 roku.

Całą konstrukcję nadwozia wraz z zawieszeniem 125p przejął z nowego modelu 125. Polska wersja względem włoskiej miała uproszczone nadwozie, pozbawione listew ozdobnych i przetłoczeń na masce i klapie bagażnika, inne reflektory, lampy tylne. Był to jednak atut Polskiego Fiata. Nowy samochód nie miał bowiem odpowiednika wśród produkowanych w Turynie, co ułatwiło uzyskanie ważnych dla strony polskiej uprawnień eksportowych na rynki zachodnie.

Technologia

Nieporównywalne były też technologie jego produkcji. Licencja, której uruchomienie kosztowało około 40 mln dolarów, pozwoliła FSO przeistoczyć się z manufaktury w nowoczesne przedsiębiorstwo. W urzeczywistnianiu produkcji uczestniczyło ponad 150 przedsiębiorstw branży motoryzacyjnej, hutniczej, chemicznej, tekstylnej i elektronicznej. W 1968, pierwszym pełnym roku produkcji, wyprodukowano 7101 sztuk, podwajając tę wartość z każdym następnym rokiem. Po sześciu latach od uruchomienia licencji FSO wypuściła 104 tys. aut, a dwa lata później - blisko 117 tys. i zmontowała ok. 6 tys. samochodów innych modeli Fiata: 127, 128, 131, 132. To był absolutny rekord. Warto nadmienić, że trzeba było sześciu lat, aby wcześniej opanować technologię radzieckiej Pobiedy/Warszawy, pozwalającej na wytwarzanie maksimum 20 tysięcy samochodów rocznie.

Polski Fiat robi furorę na Zachodzie

W 1973 roku 125p przeszedł pierwszą modernizację a model otrzymał oznaczenie MR73. Zmodyfikowano zawieszenie, wprowadzono kasetowe klamki drzwi, czarną atrapę chłodnicy, zagłówki przednich foteli. Kolejne zmiany przyszły w 1975 roku. Zmieniono m.in. zderzaki, przednie kierunkowskazy, wprowadzono tylne lampy zespolone. Wprowadzono bezobsługowy wał napędowy, wzmocniono łożyska, sterowanie biegów przeniesiono na tunel środkowy, zainstalowano dwuobwodowy układ hamulcowy i zamknięty układ chłodzenia. Ogółem wprowadzono blisko 4 tysiące zmian.

Pojazd zaczął też robić furorę na Zachodzie. Eksportowano go do Niemiec, Austrii, Francji, Wielkiej Brytanii, krajów Beneluxu, ale także do Egiptu, Wenezueli, Kolumbii, Tajlandii , Indonezji, Iranu, Iraku, Chin Ludowych , Syrii i Indii. W Tajlandii i Egipcie otworzono nawet montownie, korzystając z miejscowych podzespołów, a w Irlandii, Anglii, RFN, Finlandii, Danii i Francji wybudowane duże centra techniczne.

Samochód na Rajd Monte Carlo

W miarę rozwoju produkcji przypomniano sobie o sporcie samochodowym. W 1971 roku powołano przy FSO Ośrodek Sportu Samochodowego. Już w 1972 roku zespół fabryczny w składzie: Andrzej Jaroszewicz, Robert Mucha, Ryszard Nowicki, Marek Varisella i Maciej Stawowiak wziął udział w Rajdzie Monte Carlo. Robert Mucha zdobył pierwsze miejsce w klasie i 24. w klasyfikacji generalnej.

Powstały dwie wersje specjalne wyposażone w silniki z modelu Fiat 132. Wersja Monte Carlo wyposażona była w silnik 1598 cm3 o mocy 98 KM a wersja Akropolis w silnik 1756 cm3 i mocy 105 KM. Produkowano je w krótkich seriach do 1974 roku.

Motyw sportowej jazdy dużym Fiatem był też podejmowany w polskim kinie i telewizji.



Rekord jazdy długodystansowej

W czerwcu 1973 roku postanowiono pobić rekord jazdy długodystansowej, należący od 1952 roku do samochodu Simca Aronde (117,6 km/h). Wśród pomysłodawców tego projektu pojawia się nazwisko Andrzeja Jroszewicza. Przygotowano dwa samochody z silnikami z wersji eksportowych a poszczególne podzespoły dobierano i składano w poszczególnych działach badawczych. 15 czerwca 1973 roku ośmioosobowa grupa pod przewodnictwem Sobiesława Zasady przystąpiła do próby bicia rekordu. Specjalnie przygotowana pętla na poniemieckiej autostradzie pomiędzy Legnicą i Wrocławiem posłużyła za tor. Nie obyło się bez problemów: 17 czerwca wypalił się jeden z tłoków, wymieniono go w 1,5 godziny, a 19 czerwca silnik zaczął przerywać. Po naprawie kontynuowano jazdę. Pierwszy rekord, na 25 000 km, padł 23 czerwca o godzinie 05:44 - 138,08 km/h. Kolejny, na: 25000 mil, 27 czerwca (138,18 km/h) a ostatni, na 50000 km 30 czerwca o 18:30. Średnia prędkość na ostatnim, najdłuższym dystansie wyniosła 138,27 km/h.

125p wciąż pobudza serca Polaków

Po 1977 roku fiaty zaczęły tracić swój dawny urok, a egzemplarze wykonane po 1983 roku (MR83) były jedynie cieniem swoich poprzedników. Pogorszenie jakości było na tyle widoczne, że Fiat postanowił cofnąć licencję, nie chcąc dłużej opatrywać swoim logo 125p. W związku z tym na Żeraniu zaprzestano używać nazwy "Polski Fiat" zmieniając ją na FSO 1500 lub FSO 125p. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych podjęto decyzję o zaprzestaniu produkcji "dużego Fiata". Ostatnie FSO 125 p (numer 1 445 700) zjechało z taśmy 28 czerwca 1991 roku.

Zakończenie produkcji nie wpłynęło jednak na spadek popularności tego samochodu. Jednym z wielkich fanów 125 p jest senator Platformy Obywatelskiej - Krzysztof Zaremba, który posiada 35-letnią wersję tegoż auta. - Jest starszy ode mnie o 9 miesięcy. Kupiłem go z ogłoszenia za....800 zł - opowiada. - Zimą stoi w garażu, ale gdy jest ciepło, staram się nim jeździć. Raz przyjechałem nim pod Sejm - dodaje. O swoim cacku poseł Zaremba mógłby opowiadać godzinami. - Ma praktycznie niezużyty silnik. W mieście pali 9-10 l, a na trasie schodzi do 6 na 100 km. Pojęcie "na trasie" jest względne, bo raczej się nim nie rozpędza. - Najszybciej udało mi się jechać 100 km/godz - zaznacza senator.



Pochwał nie szczędzą też użytkownicy Forum miłośników marki FSO. El Chueco o swoim Fiacie 125p z 1971 roku pisze tak: "Brudka (tak nazwał on swój samochód - przyp. red.)zakupiłem, można powiedzieć, pod wpływem chwili. No bo przecież niektórzy planują zakup miesiącami, gdy ja zdecydowałem się na zakup w zasadzie na przestrzeni dwóch tygodni. Jak się jeździ?? Zacytuję znajomego, który dzisiaj zasiadł za kierownicą: ''Jakby czas się zatrzymał w latach 70tych'' - czytamy na forum.

* Wybrane dane techniczne 125p: prędkość maksymalna - 155 km/h, przyspieszenie 0-100 km/h ok. 14 sek. (zależne od przełożenia dyferencjału), zużycie paliwa 10 l/100 km przy szybkości 110 km/h, prędkość obrotowa przy maksymalnej mocy silnika 1300 - 5400 obr/min, silnika1500 - 5400 obr/min, czterosuwowy silnik benzynowy, 4 cylindry w układzie rzędowym, masa własna - 970 kg

Fiat w Muzeum

Z okazji 40 rocznicy rozpoczęcia produkcji Muzeum Techniki w Warszawie organizuje wystawę, której otwarcie nastąpiło w środę 28 listopada o godz. 12-tej. Na wystawie prezentowane są cztery egzemplarze: najstarszy zachowany egzemplarz z 1967 roku; sportowy Rekord, który w 1973 roku pobił 3 rekordy świata w jeździe długodystansowej; 4x4 - prototyp terenowego kombi na gorsze drogi i FSO 1500 - ostatni wyprodukowany egzemplarz. Uzupełnieniem są dwa prototypy: FSO Ogar i Fiat 125p Coupe.

Marcin Nowak, Marcin Lewandowski, Gazeta.pl

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najważniejsze informacje