Przetrwać na zimno

Kryzys podciął gałąź, na której siedziały i banki, i firmy ubezpieczeniowe - przepływy pieniężne. W Polsce trwają zapewnienia, że kryzys nas aż tak bardzo nie dotknie, bo polska gospodarka ma zdrowe fundamenty. Jednak samotnych wysp w gospodarce globalnej nie ma.
Polski rynek ubezpieczeniowy wkracza w 2009 r. bez fajerwerków. Afery opcji walutowych w ubezpieczeniach nie było, polscy ubezpieczyciele nie inwestowali w ryzykowne papiery amerykańskich instytucji hipotecznych, polskie kredyty mieszkaniowe wciąż spłacają się dobrze, więc ubezpieczyciele nie muszą jeszcze sięgać po wypłaty odszkodowań. Zaostrzanie warunków kredytowania trwa, a wraz z nim spada ryzyko pojawienia się nowej dużej grupy złych kredytobiorców. Niemniej - jak mówi Andrzej Klesyk, prezes PZU, "ubezpieczenia, bankowość, produkty inwestycyjne zaczynają się bardzo mocno przeplatać i należy stawić czoła tym wyzwaniom".

Nawet październikowy raport NBP o stabilności systemu finansowego (bazujący na danych do 16 października, czyli miesiąc po upadku Lehman Brothers) nie poświęcał zbyt wiele uwagi ubezpieczycielom. Wskazywano, że spodziewany spadek składki z ubezpieczeń na życie w ubezpieczeniach z funduszem kapitałowym (czyli rezultat giełdowych spadków) został skompensowany wzrostem w innych grupach produktów, takich jak struktury i lokaty antybelkowe. W ubezpieczeniach majątkowych widoczna była konkurencja w ubezpieczeniach komunikacyjnego OC, bo na tym właśnie rynku trwa wciąż ostra wojna cenowa. Natomiast ubezpieczyciele częściowo przynajmniej odbili sobie straty w tej części (wynik techniczny na OC był ujemny) zyskami na AC.

W Polsce oczywiście pojawił się odprysk sprawy AIG, czyli spekulacje, kto kupi Amplico Life, AIG PTE, AIG Bank i AIG TFI. Swojego zainteresowania nie kryją PKO BP, rozważające zakup AIG Banku i PZU - mające nadmiar wolnej gotówki.

Marka dla leniwego klienta

Ostatnie miesiące 2008 roku przyniosły pewne symboliczne wydarzenie dla rynku ubezpieczeniowego. Po kilku latach przepychanek w PZU udało się przyjąć jesienią nową strategię dla całej grupy. Po pierwsze - firma bierze się za porządną eksploatację krajowej renty, wynikającej z silnej marki, po drugie - za ekspansję międzynarodową. PZU zamierza teraz grać jako całość. Jak podkreśla Andrzej Klesyk - co klienta obchodzi, czy przychodzi do placówki PZU Życie, czy też do PZU, skoro ma interes do PZU?

Dla PZU to pewne odkrycie, że dla klienta ważne jest hasło wywoławcze. Inni wpadli już na to znacznie wcześniej. W ostatnich miesiącach ING pozbyło się dodatku Nationale-Nederlanden w ubezpieczeniach i funduszu emerytalnym, także "Bank Śląski" jest, a jakoby go nie było. Spółki Allianz od początku funkcjonowały jako części grupy. W Vienna Insurance Group trwa porządkowanie struktury po licznych zakupach z poprzednich lat, a do nazw firm dokładany jest VIG. - Mówiliśmy, że firmy zachowają swoje brandy tak długo, jak długo będą się rozwijały lepiej niż rynek - tak prezes VIG w Polsce Franz Fuchs tłumaczył stopniowe połączenia spółek i likwidowanie nazw.

*Autorka jest dziennikarką portalu Forsal.pl

Więcej w Miesięczniku Finansowym BANK

Zaprenumeruj "BANK na www.alebank.pl/prenumerata2009