Zatrzyma się w rozwoju

Dalszy wzrost zainteresowania leasingiem samochodów osobowych, zmniejszenie popytu na pojazdy użytkowe oraz wzrost zainteresowania leasingiem zwrotnym, pozwalającym na wycofanie kapitału wydanego w przeszłości na inwestycje. To główne elementy zmian, jakich spodziewać się należy na rynku usług leasingowych w tym roku.
- To co wydarzy się w branży leasingowej w 2009 r. będzie głównie następstwem zmian zachodzących na rynku inwestycyjnym, będących efektem spowolnienia gospodarczego, a także ewentualnych zmian w sposobach finansowania firm leasingowych - podkreśla Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu, zrzeszającego kilkadziesiąt działających w Polsce takich instytucji finansowych. W jego ocenie w I kwartale może dojść do zauważalnych wahań w wynikach poszczególnych firm leasingowych, w efekcie konieczności restrukturyzacji sposobu finansowania. - W przypadku braku możliwości rolowania tańszych i łatwiej dotychczas dostępnych kredytów krótkoterminowych konieczne bowiem będzie pozyskanie długoterminowego finansowania. A o takie na dzisiejszych rynkach finansowych nie jest łatwo - wyjaśnia.

W ocenie dyrektora Sugajskiego nie można też liczyć na to, że spadek liczby klientów firmowych wyrównają osoby fizyczne, gdyby nawet Ministerstwo Gospodarki doprowadziło do zmian w przepisach dotyczących leasingu konsumenckiego, ułatwiających korzystanie z tej usługi przez osoby fizyczne. - Realnie patrząc, konieczność zmian w ustawach oraz przeprowadzenia kampanii informacyjnej sprawia, iż pierwszych efektów takich działań możemy się spodziewać dopiero w 2010 roku - ocenia.

Gotówka wciąż poszukiwana

- Kryzys w finansach słabiej wpłynie na mniejsze firmy leasingowe. One operowały niższymi kwotami, o które łatwiej na rynku. W obecnej sytuacji leasingodawcy trudniej jest uzyskać kilka miliardów złotych kredytu, niż sfinansować portfel o wartości kilkudziesięciu milionów złotych - nawet jeżeli jest on częścią dużej grupy bankowej. Wynika to przede wszystkim z ogólnej sytuacji na rynkach finansowych, na których banki w celu utrzymania płynności ograniczają swoją akcję kredytową, na rzecz zbierania depozytów - ocenia dyrektor Sugajski. Tym samym aktywniejsze mogą stać się mniejsze firmy, które nie miały i nie mają ambicji opanowania dużej części rynku, za to koncentrują się na obsłudze klientów w określonym segmencie

dóbr inwestycyjnych lub ograniczają swoja działalność do obsługi przede wszystkim klientów własnego banku. - Rok 2009 będzie należeć w głównej mierze do takich właśnie leasingodawców, działających w niszach branżowych lub na ograniczonym terenie - prognozuje Andrzej Sugajski. O tym, jak duża jest ich grupa, świadczyć mogą informacje z 35 firm, które przekazały swoje wyniki do rankingu prowadzonego przez ZPL. Po trzech kwartałach aż dwadzieścia spółek zawarło konktrakty za mniej niż 500 mln zł, czyli średnio niespełna 55 mln zł miesięcznie.

Będą fuzje i przejęcia

Z powodu niedostatku środków finansowych rok 2009 może przynieść zmiany własnościowe wśród firm leasingowych. Tego spodziewa się Mateusz Kurzac, prezes ING Lease, jednego z pięciu największych leasingodawców w Polsce.

- Sukcesem będzie, jeśli w 2009 r. powtórzymy wynik z poprzedniego roku - uważa prezes. Podkreśla, że leasing jest papierkiem lakmusowym koniunktury w gospodarce i już jesienią widać było, że brakuje w niej pieniędzy.

- Z tego względu spodziewam się zaostrzenia kryteriów finansowania w leasingu, to przecież pochodna polityki kredytowej banków - dodaje prezes. Jego zdaniem wobec większości klientów z sektora małych i średnich firm zaostrzone zostaną kryteria finansowania. To co było do wzięcia po wpłaceniu 20 proc. wartości, będzie udostępniane za 30 proc.

Podobną opinię ma Marek Bauer, członek zarządu VB Leasing, który już jesienią publicznie przyznawał, że jego firna zaczęła przywiązywać większą wagę do oceny klientów i wielu z tych, którzy otrzymaliby finansowanie jeszcze w ubiegłym roku, teraz nie mają na to szans.

Prezes Kurzac zwraca uwagę, że zawsze w sytuacji zagrożenia kryzysem gospodarczym firmy ograniczają wydatki, wstrzymują inwestycje. To szczególnie szybko następuje w małych przedsiębiorstwach, mających do 50 osób załogi i do 30 mln złotych obrotu, bo tam decyzje podejmowane są błyskawicznie. - Można liczyć, że jedynie leasing samochodów będzie się jeszcze rozwijać, szczególnie w przypadku wynajmu długoterminowego, który jest sposobem ograniczania kosztów w przedsiębiorstwach - uważa prezes Kurzac. Szef ING Lease zaznacza, że przypadku leasingu samochodów może pojawić się spadek nominalnych wartości umów, ale ilościowy wzrost. - Pod koniec roku samochody znacznie staniały, natomiast część dostaw formalizowana będzie już w styczniu. W ciągu roku spadek wartości przynieść może też zmiana preferencji: więcej firm zainteresuje się mniejszymi i tańszymi pojazdami - wyjaśnia prezes Kurzac.

ING Lease spodziewa się także wzrostów na rynku dużych transakcji, czyli kontraktów leasingowych na linie produkcyjne, nowe magazyny czy biurowce, bo tu klientami będą duże firmy, które kontynuują inwestycje.

- Sądzę, że w 2009 r. zmieni się struktura umów, przybędzie leasingu zwrotnego, czyli oddawania przez firmy swojego majątku w zamian za zastrzyk gotówkowy. Tu jednak mogą pojawić się problemy z finansowaniem, bo nie wszyscy leasingodawcy mają na to środki. Może to mieć wpływ na konsolidację rynku, w efekcie której znikną mniejsze firmy leasingowe, bez solidnego zaplecza bankowego - ocenia Mariusz Kurzac.

- Spodziewam się utrzymania popytu na maszyny i urządzenia, wszystkiego, co potrzebne będzie firmom outsourcingowym, bo ten sektor usług wciąż się rozwija. Usługi leasingowe będą nadal kupowane przez firmy sektora FMCG, przetwórstwa spożywczego, bo nawet mimo kryzysu ich oferta będzie znajdować odbiorców - ocenia szef ING Lease.

Na wzrost mogą też liczyć te firmy, które specjalizują sie w obsłudze budownictwa. Wciąż będzie popyt na leasing koparek, dźwigów czy wywrotek. Jednocześnie zwiększy się zainteresowanie finansowaniem nieruchomości, ale to dotyczyć może w obecnej sytuacji tylko tych, którzy już postawili budynek i mają najemców.

- Na finansowanie nowych nieruchomości od samego początku przedsiębiorcy raczej nie będą mogli już liczyć - dodaje prezes Kurzac.

Mimo niestabilnej sytuacji na rynku finansowym Andrzej Krzemiński, prezes Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL), nie koryguje swoich prognoz, które przedstawił w połowie listopada w "Rzeczpospolitej". Jego zdaniem, o ile w 2008 r. rynek leasingu wykaże wzrost o 8 proc., to w kolejnym będzie to już tylko 6 do 7 proc. Wpłynie na to zastój w gospodarce, który najmocniej odbije się na inwestycjach w przedsiębiorstwach.

Więcej w Miesięczniku Finansowym BANK

Zaprenumeruj "BANK na www.alebank.pl/prenumerata2009