Jak nie wpaść w pułapkę wysokiego spreadu?

Kiedy zaczęliśmy nagłaśniać problem stosowania przez banki widełek kursowych, które dodatkowo zwiększają koszt kredytów walutowych, Komisja Nadzoru Finansowego została zasypana skargami kredytobiorców.
Przedstawiciele KNF, która nadzoruje działalność banków, przyznają, że liczba skarg idzie już w setki. Klienci banków najczęściej skarżą się, że w ogóle nie wiedzieli o stosowanym przez banki mechanizmie widełek kursowych. Apelują do Komisji, żeby ta ukróciła bankową samowolę w ich ciągłym poszerzaniu.

KNF w grudniu znowelizowała tzw. Rekomendację S, dotyczącą kredytów walutowych. Od kwietnia - wtedy nowe wskazówki nadzoru wejdą w życie - banki będą musiały dokładnie informować klientów o zasadach działania widełek kursowych i ujawniać, po jakich kursach przeliczają wypłacany kredyt i spłacane raty.

Wybraliśmy najczęściej pojawiające się wątpliwości czytelników i z pomocą KNF przepytaliśmy Komisję, jak nowa rekomendacja wpłynie na sytuację kredytobiorców.

Żądaj symulacji

Pan Jan zaciągnął kredyt hipoteczny denominowany we frankach szwajcarskich. Kiedy przyszło do płacenia rat, zauważył, że kurs franka jest dużo wyższy niż ten, po którym kredyt został przeliczony przy wypłacie pieniędzy. Z powodu zawyżonego kursu franka stosowanego przy spłacie rat klient w sumie zapłaci za kredyt o kilkanaście tysięcy złotych więcej. Klient zażądał od banku wyjaśnień, ale bank odpowiedział, że ma prawo ustalać dowolnie kursy kupna i sprzedaży walut (czyli tzw. spread walutowy). Klient twierdzi, że nikt mu o tym nie powiedział, zanim podpisał umowę. Jak będzie wyglądała sytuacja pana Jana po wejściu w życie nowej rekomendacji nadzoru bankowego?

KNF wyjaśnia: Nowa wersja "Rekomendacji S" nakazuje, żeby bank wyraźnie poinformował pana Jana o istnieniu mechanizmu widełek kursowych. Co więcej, przed zawarciem umowy klient powinien dostać wszystkie informacje o ryzyku związanym ze zmianami kursu franka oraz o tym, jak spread może wpływać na wysokość raty kredytowej. Wszystkie pytania i wątpliwości, które pojawią się w głowie klienta, powinny zostać wyjaśnione przez pracownika banku. Powinien on też przedstawić symulację, z której wynikałoby, jak może zmieniać się wartość zadłużenia i wysokość raty w zależności od wahań kursów walut.

Koniec z wieloma tabelami?

Pan Zygmunt skarży się, że jego bank stosuje różne kursy przeliczania walut. Jego zdaniem bieżące płatności (np. zamiana na złote kwot transakcji kartą płatniczą realizowanych za granicą) rozliczane są po korzystniejszych dla klienta kursach, a raty kredytu - po gorszych. Czy to jest dopuszczalne?

KNF wyjaśnia: Kursy walut stosowane przy przeliczaniu kredytów nie mogą być mniej korzystne niż wykorzystywane przez bank przy przeliczaniu walut w ramach innych produktów i transakcji.

Czy kurs może skakać?

Pan Rafał zwrócił uwagę na niepokojące zachowanie banku. Zauważył, że czwartego dnia każdego miesiąca, kiedy przypada spłata raty jego kredytu, kurs sprzedaży franka szwajcarskiego nagle skacze do góry. Klient twierdzi, że działo się tak nawet wtedy, gdy na rynku walutowym frank taniał. Pan Rafał zauważył, że w następnych dniach po spłacie raty jego kredytu kurs wraca do normalnego, niższego poziomu.

KNF wyjaśnia: Nowa rekomendacja nakazuje, żeby bank udostępniał klientowi informacje o tym, po jakim kursie przeliczał w przeszłości kredyty przy ich wypłacie i przy spłacie rat. Klient może żądać informacji o kursach stosowanych przez bank nawet od początku 2008 r. Przed podpisaniem umowy warto poprosić o te informacje i sprawdzić, czy bank w poszczególnych dniach nie podwyższa kursów spłaty kredytu.

Spłacisz ratę w walucie

Pan Marek ma kredyt w euro. Jego pracodawca wypłaca mu w tej walucie część wynagrodzenia. Marek chciałby więc uniknąć kosztów widełek kursowych. Czytelnik spytał bank, czy może spłacać kredyt bezpośrednio w walucie. Ten odpowiedział, że takiej możliwości niestety nie ma.

KNF wyjaśnia: Rekomendacja S pozwoli panu Markowi spłacać raty bezpośrednio w walucie obcej. Klient powinien złożyć wniosek o zmianę waluty spłaty kredytu. Od chwili gdy odpowiednie zmiany znajdą się w umowie, będzie spłacał wszystkie raty w euro. Takie rozwiązanie jest korzystne dla osób, które - tak jak pan Marek - zarabiają w euro (lub frankach), albo wolą na własną rękę kupić walutę w kantorze albo innym banku. Warto jednak pamiętać, że wyboru - czy spłacać kredyt w walucie, czy w złotych - można dokonać tylko raz.

Czy widełki mogą rosnąć?

Pani Zofia ma kredyt denominowany we frankach. Bank samodzielnie wyznacza kurs, po jakim przelicza raty i klientka dobrze o tym wie. Ostatnio jednak z zaskoczeniem spostrzegła, że różnica pomiędzy ceną kupna i sprzedaży franka w banku znacznie wzrosła. - Kiedy w 2007 r. podpisywałam umowę, widełki kursowe wynosiły 15 gr. Teraz jest to aż 35 gr. Nie rozumiem, skąd tak drastyczne zmiany - zastanawia się.

KNF wyjaśnia: Bank powinien powiadomić panią Zofię o każdej zmianie, która wpływa na warunki umowy kredytowej - szczególnie tej, która przekłada się na koszt kredytu. Dotyczy to np. zmian stóp procentowych, a - zgodnie z Rekomendacją S II - również zmian zasad ustalania spreadu walutowego. Jeśli pani Zofia się zgodzi, bank może przekazywać jej takie informacje przez internet.