Bank na gospodarstwie

Bank Gospodarstwa Krajowego ma wyjątkową pozycję w polskiej bankowości. Stojąc na granicy polityki i bankowości od lat służył jako gwarant zatrudnienia dla byłych urzędników państwowych. Niezależnie od tego finansował programy mające doraźnie, choć mało zauważalnie, pomagać obywatelom. Teraz czeka go nowe zadanie
Ma ono polegać na kredytowaniu zagranicznych firm, które współpracują z polskimi producentami towarów i usług. Na razie pomysł nowego zadania dla BGK jest w fazie projektu ustawy. Projekt ten brawurowo pokonał rafy kolejnych komisji sejmowych i czeka na swoją kolejkę w lasce marszałkowskiej. Ale, skoro koncepcja nowego wykorzystania BGK jest jednym z pomysłów na walkę z kryzysem, można oczekiwać, że pierwsze kredyty już niedługo trafią do zagranicznych spółek.

Pomysł na bank

Zgodnie z uzasadnieniem projektu, Bank Gospodarstwa Krajowego będzie mógł udzielać kredytów eksportowych zagranicznym nabywcom polskich towarów i usług, co ma poprawić ich sprzedaż. Inne zapisy w tym samym projekcie umożliwią BGK, jako bankowi państwowemu, prowadzenie działalności bankowej i jednoczesne wspieranie rządowych programów społeczno-gospodarczych oraz rozwoju regionalnego.

Zgodnie z propozycją rządu, w celu zapobieżenia negatywnym skutkom kryzysu finansowego, BGK ma stworzyć możliwość wspierania - w ramach programów rządowych - polskich eksporterów. Dla skutecznej realizacji programów rządowych minister finansów będzie przekazywał środki na zwiększenie funduszu statutowego BGK. Ponadto BGK będzie miał możliwość sfinansowania programów rządowych ze środków pozyskanych z innych źródeł, w szczególności z zaciągniętych kredytów i pożyczek oraz emisji obligacji w kraju i za granicą. Rząd zaproponował również wprowadzenie przepisów umożliwiających ministrowi finansów przekazanie skarbowych papierów wartościowych na zwiększenie funduszu statutowego BGK.

Projekt zakłada także zmiany przepisów związanych z popieraniem budownictwa mieszkaniowego. Zaproponowano m.in. likwidację Krajowego Funduszu Mieszkaniowego i przekazanie aktywów netto tego Funduszu na fundusz statutowy BGK. Wprowadzono możliwości udzielania przez BGK preferencyjnych kredytów m.in. dla towarzystw budownictwa społecznego i spółdzielni mieszkaniowych na przedsięwzięcia inwestycyjno-budowlane, mające na celu budowę lokali pod wynajem. Projekt zmiany Ustawy o poręczeniach i gwarancjach udzielanych przez Skarb Państwa oraz niektóre osoby prawne jest konsekwencją realizacji Rządowego Planu Stabilności i Rozwoju. Same zmiany mają na celu wzmocnienie systemu poręczeń i gwarancji oraz ułatwienie w ten sposób dostępu do finansowania - głównie w formie kredytów - małym i średnim przedsiębiorcom.

Dla kogo pieniądze?

Jeśli zatrzymamy się na chwilę przy pomyśle na pośrednie kredytowanie polskiego eksportu, łatwo możemy zauważyć, że pomoc BGK - środki pochodzące w sposób pośredni i bezpośredni z budżetu państwa - służyć będzie kredytowaniu spółek zagranicznych. Te zaś będą zainteresowane kredytami w polskim banku państwowym w dwóch przypadkach - jeśli ich zdolność kredytowa nie będzie wystarczająca, aby finansowały je rodzime banki, bądź jeśli kredyty udzielane przez BGK będą na tyle preferencyjne, że oferta banku przebije propozycje zagranicznego sektora bankowego adresowanego do biznesu. Nawet jeżeli warunkiem udzielenia preferencyjnego kredytu będzie kupowanie polskich towarów i usług, zaś pieniądze z BGK trafią z powrotem do polskich producentów, faktycznie będzie to przepływ środków z budżetu państwa do większych i mniejszych firm za pośrednictwem zagranicznych spółek. Czy takie rozwiązanie pomoże spowolnić recesję w Polsce?

Póki co warto zauważyć, że spadek polskiego eksportu zdecydował o tym, że jeden z największych rodzimych eksporterów - Swarzędz - ogłosił już swoje plany wycofania się z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie i rozwiązanie umowy spółki poprzez upadłość.

Bank Gospodarstwa Krajowego angażował się i realizuje obecnie dziesięć funduszy celowych i programów rządowych. Oprócz obsługi zagranicznych zobowiązań i należności Skarbu Państwa przez kasę BGK przepływały pieniądze wypłacane w związku z Ustawą Zabużańską i z prefinansowaną pożyczką na sfinalizowanie restrukturyzacji państwowych zakładów opieki zdrowotnej. Pozostałe działania BGK obejmowały dopłaty do programu pierwszy biznes, programy dopłat do oprocentowania dla lekarzy i pielęgniarek, dopłat do kredytów na usuwanie skutków powodzi, wsparcia budownictwa socjalnego ze środków Funduszu Dopłat, wspierania eksportu DOKE, efektywności energetycznej oraz - najszerzej opisany w mediach program - "Rodzina na swoim".

Według założeń programu bank dopłacał 50 proc. odsetek naliczanych przez bank komercyjny udzielający kredytu hipotecznego. Przy czym podstawa naliczenia dopłat jest ograniczona do wartości kredytu przypadającego na 50 mkw. w przypadku mieszkania oraz 70 mkw. dla domu. Ale nie wszyscy mogli starać się o rządowe wsparcie udzielane za pośrednictwem BGK - maksymalna powierzchnia kredytowanego mieszkania wynosi bowiem 75 mkw. zaś domu jednorodzinnego 140 mkw. O preferencyjny kredyt mogą się ubiegać małżeństwa oraz osoby samotnie wychowujące dzieci. Potencjalny kredytobiorca nie może posiadać własnego lokum.

Krótka historia banku

Historia BGK sięga roku 1924, kiedy to z inicjatywy ówczesnego premiera i ministra skarbu Władysława Grabskiego został wydany dekret prezydenta Rzeczypospolitej powołujący do życia Bank Gospodarstwa Krajowego. Powstał on z fuzji trzech wywodzących się z Galicji banków publicznych - Polskiego Banku Krajowego, Państwowego Banku Odbudowy i Zakładu Kredytowego Miast Małopolskich. Utworzenie Banku Gospodarstwa Krajowego wynikało z koncepcji gospodarczych premiera Grabskiego, który będąc przeciwnikiem etatyzacji przemysłu i handlu, był zarazem zwolennikiem silnej bankowości państwowej. Do głównych zadań banku należało udzielanie pożyczek długoterminowych poprzez emisję listów zastawnych, obligacji komunalnych, kolejowych i bankowych, udzielanie pożyczek samorządowych, a także kredytowanie instytucji oszczędnościowych i wykonywanie wszelkich innych czynności bankowych. Szczególne obowiązki spoczywały na banku wobec przedsiębiorstw państwowych i samorządowych. Papiery emitowane przez BGK były gwarantowane przez Skarb Państwa. Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych Bank Gospodarstwa Krajowego stał się jednym z największych banków II Rzeczypospolitej, pełniąc rolę podstawowego uczestnika restrukturyzacji gospodarki.

Reaktywowanie działalności, po zawieszeniu funkcjonowania banku przez komunistów w 1948 roku, miało miejsce w roku przemian ustrojowych, 51 lat później. Jako bank państwowy BGK zajmował się emisją obligacji Skarbu Państwa. Jednocześnie BGK był organizatorem szkoleń specjalistycznych, dystrybucji oraz kampanii promocyjno-informacyjnej i reklamowej. Bank, poza realizacją zadań rządowych, prowadzi działalność komercyjną na rynku korporacyjnym i detalicznym.

Praca z rozdania

Szybko jednak okazało się, że bank jako taki jest wygodnym miejscem dla urzędników administracji publicznej, którzy w związku ze zmianą władzy na gwałt potrzebowali nowego zatrudnienia. BGK był wygodnym miejscem - równie szybko jednak wyszło, że bank z przerostem zatrudnienia i licznymi oddziałami jest nierentowny. Pierwszą poważną próbę zmiany podjął dwa lata temu prezes Wojciech Kuryłek, wcześniej główny ekonomista Kredyt Banku. Nowy zarząd odkrył, że część managementu nie radzi sobie nawet z... przygotowywaniem raportów w prostym Excelu. Próba reformy Kuryłka spełzła na niczym i po nieudanej walce z byłymi urzędnikami zarząd został odwołany - oficjalnie podał się do dymisji.

Prezesem BGK został natomiast Ireneusz Fąfara, wcześniej wiceprezes ZUS i wiceprezes nieistniejącego Banku Energetyki w Radomiu. Jego nominację próbował powstrzymać - powołując się na przyczyny proceduralne - Generalny Inspektor Nadzoru Bankowego. Fąfarę uznaje się za człowieka związanego z Ryszardem Krauzem, którego Prokom czerpał 100 mln zł przychodu z kontraktów podpisanych właśnie z PZU.

Później inna spółka Krauzego - Petrolinvest - dostała nie lada wsparcie właśnie od Banku Gospodarstwa Krajowego - na inwestycje w roponośne tereny w Kazachstanie. Zabezpieczeniem 300 mln zł kredytu udzielonego najpierw przez bank PKO BP, a później odkupionego przez BGK, były hipoteki do 195 mln zł i 65 mln dol. na nieruchomościach spółek Grupy Prokom oraz aktywa finansowe Prokom Investments, głównie akcje Biotonu, których wartość - w związku z recesją - tuż po przekazaniu Krauzemu pieniędzy gwałtownie spadła. Według analityków rynków finansowych oraz byłych pracowników BGK, było to zbyt małe zabezpieczenie dla tak ryzykownej inwestycji.