Fatalna pomyłka MFW, "Europa Wschodnia już nie jest ryzykowna"

Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyznał, że mocno przesadził z danymi o zadłużeniu krajów Europy Środkowej i Wschodniej i szybko skorygował bardzo wstydliwą wpadkę - informuje czwartkowy "Financial Times".
W opublikowanym w kwietniu raporcie "Global Financial Stability Report" MFW podał dane 38 rozwijających się państw. Wśród liczb znalazł się też stosunek potrzeb refinansowania tegorocznego długi zagranicznego do rezerw bankowych.

Opublikowane dane wyglądały szczególnie źle dla Czech i Estonii - w pierwszym przypadku wskaźnik zadłużenia zagranicznego w stosunku do rezerw został zmniejszony z 236 do 89 proc., a w przypadku Estonii - z 210 proc. do 132 proc. Zmieniono też analogiczne dane dla Ukrainy i Litwy.

Tuż po publikacji raportu MFW mocno zaprotestowały banki centralne wymienionych państw, przez co Fundusz musiał przyznać się do błędu.

MFW poinformował w środę, że zweryfikuje wszystkie dane i opublikuje je w poprawionej formie na swojej stronie internetowej tak szybko, jak tylko będzie to możliwe. Fundusz przeprosił za powstałe zamieszanie i sprawdził, że bada przyczyny powstania błędu. Jednak, jak podaje "FT", MFW ogłosiło też, że pomyłka w danych dla Czech powstała przez błędne wpisanie danych.

Błąd MFW mógł wpłynąć na sytuację na rynkach finansowych całego regionu, jednak analitycy uspokajają, że sytuacja powinna wkrótce wrócić do normy.

- Korekta danych MFW oznacza, że Europa Wschodnia nie jest już tak ryzykownym regionem, jak wydawało się to kilka tygodni temu po publikacji raportu - napisał w liście do klientów Charles Robertson, główny ekonomista banku ING.

To już drugi przypadek w ostatnich tygodniach, kiedy MFW popełnia błąd i musi publikować poprawione dane po raz drugi. Kilka tygodni temu Fundusz podał, że bankowe straty Wielkiej Brytania wynoszą 13,4 proc. krajowego PKB, by po kilku dniach zmienić tą liczbę do 9,1 proc., gdy zareagowało brytyjskie ministerstwo skarbu.