mBank obniża marże i prowizje kredytu samochodowego

Marża niższa o 2 pkt proc., a prowizja 2 proc. - tak zachwala promocyjny autokredyt mBank. Ale mogą go dostać tylko osoby, które od co najmniej pół roku są aktywnymi klientami banku. Kredyt udzielany jest w euro.
Bank przedłużył promocję kredytów samochodowych. Proponuje marżę niższą o 2 pkt proc. w stosunku do standardowej i 2 proc. prowizji za udzielenie kredytu (standardowa wynosi aż 5 proc.). Żeby skorzystać z tych warunków, trzeba podpisać umowę do końca sierpnia.

Promocja dotyczy tylko kredytów denominowanych w euro, a więc przeznaczona jest dla osób akceptujących ryzyko kursowe. Co to znaczy? Oprocentowanie kredytu w mBanku jest sumą stałej marży i zmiennej tzw. stawki referencyjnej Euribor 3M (stopa Euribor pokazuje, jaki jest średni koszt pożyczek w euro na rynku międzybankowym). Ale nie tylko od wysokości oprocentowania zależeć będzie miesięczna rata. Duży wpływ na ratę ma aktualny kurs euro. Rata kredytu wyrażona jest bowiem w europejskiej walucie. Jeśli euro będzie droższe, będzie trzeba przeznaczyć więcej złotych na ich zakup. Ponosimy więc ryzyko kursowe. Ale ten mechanizm działa i w druga stronę. Klienci zyskują, kiedy złoty się umacnia, a więc euro tanieje - raty przeliczone na złote będą coraz niższe, bo mniej złotych potrzeba na zakup euro.

Jeśli chodzi o oprocentowanie, promocyjna oferta mBanku jest aktualnie najlepszą na rynku, choć konkurentów nie ma wielu. Kredytów samochodowych w euro udzielają jeszcze Deutsche Bank PBC i Getin Noble Bank. Standardowe oprocentowanie kredytów na nowe pojazdy w mBanku (z opcją ubezpieczenia kredytu) wynosi 6,96-8,46 proc. W promocji wyniesie więc 4,96-6,46 proc. w skali roku. Nieco droższe są kredyty na używane samochody.

Na promocyjne warunki trzeba sobie jednak zasłużyć. W tym przypadku odpowiednim stażem w mBanku - od co najmniej pół roku trzeba mieć inny kredyt w banku (pożyczka, karta, kredyt odnawialny) i terminowo go spłacać, albo od przynajmniej sześciu miesięcy regularnie zasilać konto osobiste.

Jakie marki samochodów lubią klienci mBanku? Na topie są Ople. W pierwszym półroczu 2010 r. 10 proc. kredytów mBank udzielił na zakup samochodów właśnie tej marki. Na drugim miejscu są Fordy (8 proc. kredytów), na trzecim - po 7 proc. - Renault, Skoda i Toyota. W ubiegłym roku (pierwsza połowa) klienci mBanku preferowali Fordy (13 proc. kredytów), Volkswageny (9 proc.) i Ople (8 proc.).

Więcej o: