Przelew z mBanku odbierz w ING czy Millennium za kilka minut

mBank wymyślił sposób na omijanie sesji przelewów międzybankowych! Teraz każdy przelew zlecony przez klienta może dotrzeć do adresata w innym banku w ciągu kilku minut! Koszt - 5 zł.
Od lat przelewy między polskimi bankami krążą tylko w czasie tzw. sesji. To znaczy, że banki wysyłają je i przyjmują w paczkach. Codziennie są dwie lub trzy takie wysyłki (w zależności od banku). Jeśli klient spóźni się na ostatnią sesję, jego przelew wyjdzie z banku dopiero następnego dnia.

Okazuje się, że temat niezbyt ekspresowych przelewów leży bankowcom na sercu. Najpierw mBank i Multibank - dwie instytucje finansowe należące do grupy BRE - umożliwiły swoim klientom przelewanie pieniędzy online. Ale to nie było trudne, wystarczyło dogadać się wewnętrznie i przeksięgowywać pieniądze w ramach grupy BRE, nie angażując w to informatyków Krajowej Izby Rozliczeniowej, która prowadzi sesje przelewów.

Jednak prawdziwą rewolucję zaczyna właśnie mBank, który uruchomił kilka dni temu ekspresowe przelewy międzybankowe docierające do adresata w... kilka minut! Nie ma znaczenia, czy przelew idzie przed sesją KIR-owskiego systemu Elixir, czy też po niej. Klient może o dowolnej (no, prawie dowolnej, o czym za chwilę) porze wypuścić swój przelew, a odbiorca otrzyma go najpóźniej w ciągu kwadransa. Jak to możliwe?

Otóż mBank wszedł w alians z sopocką spółką BlueMedia (tą samą, która prowadzi serwis pożyczek społecznościowych Kokos). Spółka ta ma konta bankowe w większości polskich banków, dzięki czemu może - w ramach przelewów wewnętrznych - natychmiast przelać pieniądze na wskazane konto. I jeśli klient mBanku chce np. przelać 300 zł do ING, to informacja o tym w ciągu kilku sekund dochodzi do BlueMedia, a spółka przelewa 300 zł ze swojego konta w ING na konto wskazane przez klienta mBanku.

Ponieważ przelew jest wewnętrzny, między dwoma kontami w ING, dochodzi do adresata natychmiastowo. Oczywiście w ślad za tą operacją pieniądze wędrują tradycyjną, KIR-owską drogą. Owe 300 zł jest przelewane przez klienta mBanku do BlueMedia (na konto spółki w banku ING), by pokryć powstały debet.

Za usługę pobierana jest prowizja. Właściciel konta w mBanku płaci 5 zł za każdy przelew ekspresowy. Jedynym ograniczeniem są systemy informatyczne poszczególnych banków. Nie wszystkie działają przez całą dobę, więc nie zawsze BlueMedia mogą natychmiast przeksięgować pieniądze w ramach przelewów wewnętrznych w danym banku. Na stronach mBanku znajduje się tabelka, która przynosi odpowiedź na pytanie, które banki działają naprawdę online przez siedem dni w tygodniu, a które np. "zasypiają" w nocy lub w weekend.