Do 2015 r. ING chce podwoić liczbę klientów

ING Życie do 2015 r. chce pozyskać 400 tys. klientów. Jak? Wprowadzi na rynek nowy produkt łączący inwestycje z ochroną ubezpieczeniową. Taki, żeby klienci wiedzieli, ile faktycznie kosztuje ich ochrona, a ile pieniędzy jest inwestowanych
- Minęły czasy, kiedy klienci nie interesowali się, na co dokładnie przeznaczana jest ich składka. Za kilka miesięcy wprowadzimy na rynek nowy produkt, który odpowie na potrzeby klienta dotyczące ubezpieczenia na życie oraz inwestycji - powiedział na środowej konferencji prezes ING Życie Tomasz Bławat.

Co to dokładnie będzie? Nie wiadomo. Prezes dodał jedynie, że będzie rozwijał ubezpieczenia z funduszem kapitałowym we współpracy z różnymi bankami, już nie tylko z ING Bankiem Śląskim.

Jednocześnie ubezpieczyciel ogranicza sprzedaż polisolokat i produktów strukturyzowanych. - Skończyły się czasy współpracy z bankami polegające na wymianie plików - mówi Bławat. Według niego w tym przypadku korzyścią dla ubezpieczyciela z oferowania tego typu produktów bankowych było wyłącznie zwiększenie udziału w rynku. Z tego powodu w 2010 r. ING zebrało 1998 mln zł składki wobec 2548 mln zł w roku 2009.

Zysk, który wyniósł w ubiegłym roku 197 mln zł, był o 3 mln zł niższy z powodu dużych nakładów na inwestycje. - W ubiegłym roku zwiększyliśmy inwestycje w rynek o blisko 80 proc. Mamy nadzieję, że wkrótce zobaczymy ich rezultaty - oświadczył prezes ING.

Więcej o: