Robert Maciąg "Tysiąc szklanek herbaty", Wydawnictwo Bezdroża, Gliwice 2012

Rowerem przez jedwabny szlak
"Tysiąc szklanek herbaty" to książka o byciu w drodze. Autor, Robert Maciąg, wraz ze swoją żoną i przyjacielem przemierzył sporą część Azji na rowerze, podążając trasą jedwabnego szlaku. Imponująca trasa i zróżnicowanie przemierzanych krajów tworzą mieszankę, która zachęca do przeczytania książki.

Autor książki podróżuje przez Syrię, Turcję, Iran, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan i Chiny. To właśnie te kraje są opisywane w kolejnych rozdziałach. Jednak to nie wyjątkowe zabytki są kluczowym elementem książki, lecz ludzie, z którymi podróżnicy spotykają się na szlaku i w towarzystwie których piją kolejne tytułowe szklanki herbaty.

To właśnie spojrzenie na przejeżdżane kraje z punktu widzenia ludzi tam mieszkających jest głównym atutem książki. Autor daje bowiem czytelnikowi okazję, aby spojrzeć z bliska na życie osób, które żyją w zupełnie innych warunkach geograficznych niż nasze, w krajach o odmiennych ustrojach gospodarczych i odmiennej religii. Co za tym idzie - widzimy kolejne kraje przez pryzmat osób o zupełnie innych problemach niż te, z którymi sami borykamy się na co dzień.

Jednak oprócz pokazania życia ludzi na trasie dawnego jedwabnego szlaku, Robert Maciąg nie zapomina o opisie najważniejszych miejsc w danym kraju z punktu widzenia ich kontekstu historycznego i znaczenia konkretnych budowli czy narodowych symboli. Wszelkie opisy są jednak na tyle krótkie i konkretne, że pozwalają lepiej zrozumieć dany kraj bez zanudzania czytelnika.

Dużym atutem książki "Tysiąc szklanek herbaty" jest fakt, że napisana jest ona bez zbędnego patosu - Robert Maciąg dobrze wyważył połączenie merytorycznych spostrzeżeń z emocjonalnym odbiorem danych miejsc. Pewnym mankamentem książki może być jednak jej niekompletność - przez niektóre kraje podróżnicy przejeżdżali w relatywnie szybkim tempie, opisując jedynie nieliczne miejsca. Nie traktowałabym tego jednak jako istotnej wady książki, gdyż z założenia nie miała ona być przewodnikiem po przejeżdżanych krajach, lecz opisem niezwykłych spotkań na szlaku.

Czytając książkę, da się zauważyć, że dla autora książki podróżowanie nie oznacza jedynie zaliczania kolejnych zabytków. I to właśnie czyni ją godną polecenia.