Inwestowanie w monety sposobem na pomnożenie kapitału

Kolekcjonowanie monet jest obok lokat, akcji, funduszy inwestycyjnych, czy nieruchomości sposobem na zainwestowanie dodatkowych środków pieniężnych. Lokowanie kapitału w numizmaty jest również możliwe dla osób dysponujących mniejszymi zasobami gotówki. Kolekcja monet może być powodem do dumy kolekcjonera, a jednocześnie ciekawą formą lokowania pieniędzy. Jest to stosunkowo popularne hobby ze względu na ciekawe tematy, sposób wykonania oraz stosunkowo łatwy dostęp do przedmiotów. Numizmaty można nabywać poprzez ogólnopolskie czy ogólnoświatowe portale aukcyjne, w specjalistycznych sklepach oraz na organizowanych przynajmniej raz w miesiącu w większych miastach targach lub giełdach kolekcjonerskich.
Na dobry początek - dwie "biblie" polskich kolekcjonerów

Wśród polskich kolekcjonerów monet z XX i XXI wieku największą popularnością cieszą się dwa wydawane raz do roku katalogi: "Katalog monet polskich obiegowych i kolekcjonerskich" pod redakcją Janusza Parchimowicza oraz "Katalog monet polskich" wydawnictwa FISCHER. Oba katalogi zawierają czarno-białe fotografie i podstawowe opisy monet. W opisie każdej monety znajdziemy informacje o roku i wielkości emisji, średnicy, wagi oraz informację dotyczącą rantu . Wśród danych dotyczących danej monety znajdziemy również informację o metalu, z którego została wykonana oraz o próbie srebra lub złota. W katalogach autorzy podają orientacyjne ceny monet dla trzech lub czterech stanów zachowania. W przypadku monet kolekcjonerskich bitych stemplem lustrzanym katalogi podają wartość dla egzemplarza w stanie idealnym. Przy ustalaniu cen katalogowych autorzy konsultują się z kolekcjonerami oraz właścicielami sklepów numizmatycznych w całej Polsce. Należy zaznaczyć, że ceny podawane w katalogach są jedynie cenami sugerowanymi. Wartość rynkowa poszczególnych numizmatów może się różnić. W związku z tym powinno się śledzić na bieżąco aukcje internetowe oraz rynek numizmatów na giełdach lub targach kolekcjonerskich. Oba katalogi są przeznaczone do codziennego użytku i mogą służyć kolekcjonerowi za podręczny notatnik. Ponieważ obie pozycje różnią się wewnętrznym układem, dla własnej wygody radziłbym operować jednym typem katalogu. W cenach monet można się zorientować za pośrednictwem np. strony internetowej Warszawskiego Centrum Numizmatycznego (www.wcn.pl), gdzie poprzez archiwum można wyszukać interesujący nas numizmat i zobaczyć ceny osiągane przez niego na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat - o ile oczywiście taka moneta była przedmiotem sprzedaży w WCNie.

Pozornie niepozorne monety obiegowe

W numizmatyce mamy do czynienia z trzema typami monet: obiegowymi, kolekcjonerskimi oraz bulionowymi. Monety obiegowe były bite w różnych metalach od starożytności po dzień dzisiejszy. Wartość tych monet zależy przede wszystkim od stanu zachowania, metalu oraz nakładu. W przypadku monet najnowszych wartość zależy od stanu zachowania oraz nakładu. Najdroższą polską monetą obiegową wybitą w XX wieku jest aluminiowa złotówka z 1957 roku, która w kwietniu 2012 roku została sprzedana w WCNie za 3 200 złotych. Na dużą wartość tej wybitej w olbrzymim nakładzie 58 631 470 sztuk monety wpływa fakt, że jest to pierwsza złotówka z napisem na awersie: Polska Rzeczpospolita Ludowa. W roku 1957, pierwszy raz po wojnie, Mennica Państwowa w Warszawie zaczęła stosować zmianę daty rocznej na monetach na zgodną z rokiem emisji (monety bite pomiędzy 1949 a 1956 rokiem mają na awersie datę roczną 1949). W Polsce przedmiotem obrotu kolekcjonerskiego są przede wszystkim monety polskie bite na przestrzeni wieków, monety związane z Polską, monety państw zaborczych oraz monety starożytne.

Monety kolekcjonerskie - diabeł tkwi w szczegółach

W przypadku monet kolekcjonerskich przede wszystkim zbierane są monety emitowane przez Narodowy Bank Polski. Monety te są wybijane z myślą o kolekcjonerach i sprzedawane obecnie za pośrednictwem serwisu Kolekcjoner. Na rynku wtórnym ich wartość zależy od stanu zachowania. Dlatego po kupieniu monety nie należy jej wyciągać z plastikowego kapsla - pojedyncze zarysowanie czy odcisk palca powodują, że obniżamy wartość naszego numizmatu. Inwestowanie w monety kolekcjonerskie jest loterią, gdyż nikt nie jest w stanie przewidzieć zachowania rynku. W przypadku monet kolekcjonerskich bardzo istotny jest nakład monety. Im mniejszy (do 50 000 sztuk monet srebrnych), tym bardziej prawdopodobne, że moneta przyniesie w przyszłości zyski. Monety srebrne wybijane powyżej 60 000 egzemplarzy można uznać za monety popularne, choć w przyszłości mogą również przynieść zyski. Natomiast monety srebrne wybijane powyżej 100 000 sztuk mogą z biegiem lat osiągać niższe ceny niż w dniu emisji, schodząc w niektórych przypadkach do wartości materiału, z którego zostały wykonane. Duży nakład monet srebrnych bitych w latach 2008 - 2009, przekraczający 100 000, spowodował, że większość monet z tego czasu na rynku nie osiąga dziś ceny emisyjnej. Duży nakład monet utrudnia również sprzedanie danego numizmatu, a czasem nawet osiągnięcie ceny sugerowanej w katalogu. Mały nakład wynoszący 500 sztuk przyniósł duży sukces złotej monecie dwustuzłotowej wyemitowanej przez NBP w 1995 roku. Ta ważąca 15,5 gram złota próby 900 moneta była sprzedawana w banku po 780 złotych. Dziś moneta warta jest około 40 tysięcy złotych - w Warszawskim Centrum Numizmatycznym została ostatnio sprzedana w styczniu 2010 roku za 33 430 złotych.

W przypadku monet kolekcjonerskich ważna jest również tematyka, kształt oraz jakość wykonania. Wśród polskich kolekcjonerów najbardziej ceniona jest emitowana od 1993 roku seria monet "Zwierzęta Świata". Poszczególne "tematy" tej serii wybijane są pod postacią dwóch monet. Serię zapoczątkowano w roku 1993, od miedzioniklowej monety o nominale 20 000 złotych oraz srebrnej o nominale 300 000 złotych - obie poświęcone były jaskółkom. Po denominacji wybito drugi zestaw monet tej serii, w którym okolicznościowa dwuzłotówka była wybita na krążku miedzioniklowym. Od 1996 roku "Zwierzęta Świata" wybijane są na dwuzłotówkach GN oraz srebrnych dwudziestozłotówkach. Do tej pory w serii tej ukazało się dziewiętnaście kompletów monet (38 sztuk). W roku 2014 zostanie wyemitowany kolejny zestaw monet z tej serii poświęcony konikowi polskiemu. Komplet dwuzłotówek jest warty, wedle cen katalogowych, około tysiąca złotych. Natomiast komplet srebrnych monet, wedle cen katalogowych, wyceniany jest na około osiem tysięcy złotych. Wśród monet wybijanych przez Mennicę Państwową dla NBP znajdziemy również kilka monet o nietypowych kształtach (kwadrat, prostokąt, siedmiobok, ośmiobok, dziesięciobok, elipsa, wachlarz, serce), jednak jak do tej pory nie pomnożyły one swojej wartości w spektakularny sposób.

Duże zyski mogą przynieść również monety, do których bicia po raz pierwszy wykorzystano daną technikę. Przykładem takich monet może być dwuzłotówka z popiersiem Zygmunta II Augusta na rewersie wybita w 1996 roku. Moneta ta jest pierwszą monetą dwuzłotową wybitą ze stopu GN. Moneta ta wyprodukowana w 200 000 egzemplarzy została sprzedana w Warszawskim Centrum Numizmatycznym pod koniec sierpnia 2013 roku za 300 złotych. Podobną karierę zrobiło srebrne 20 złotych z 2001 roku. Moneta ta jest pierwszą polską oksydowaną dwudziestozłotówką. Dodatkowo na rewersie wtopiony został duży kawałek bursztynu, który podnosi wartość monety. Na wartość tej monety wpływa również jej stosunkowo niewielka emisja - 30 000 sztuk. W dniu wprowadzenia do obiegu Szlak Bursztynowy kosztował 57 złotych, pod koniec sierpnia 2013 roku moneta została sprzedana w WCNie za 700 złotych.

W przypadku monet kolekcjonerskich zysk mogą przynieść te, które są dopiero wpuszczane do obiegu, jednak muszą one mieć stosunkowo mały nakład oraz interesujący rysunek. Ceny srebrnych monet kolekcjonerskich emitowanych przez NBP wahają się od 90 do 200 złotych. Kupowanie drogich monet kolekcjonerskich na rynku nie zawsze jest opłacalne, ponieważ są małe szanse, że moneta droga wzrośnie na wartości o kilkaset procent. W ciągu ostatnich kilku lat ceny monet zostały wywindowane i dopiero od dwóch - trzech lat monety kolekcjonerskie wybite po 1995 roku osiągają wartość realną. Osoby, które zainwestowały w ostatnich latach w te monety straciły na tej inwestycji nawet 50%. Natomiast osoby, które kupiły srebrne monety kolekcjonerskie około roku 2000 zyskały na przestrzeni lat nawet dziesięciokrotnie. W poniższej tabeli przedstawiam monety wybite po 1995 roku, które w tym czasie najbardziej zyskały na wartości.

Aby pokazać, że warto również inwestować w monety starsze, posłużę się kilkoma przykładami monet, zestawiając ceny srebrnych monet II Rzeczpospolitej z roku 2000 i 2011. Kolumny I, II i III odnoszą się do stanów zachowania monet (patrz ramka).

W miarę bezpieczną inwestycją są złote monety bulionowe, których wartość uzależniona jest tylko od ceny złota. Wartość takiej monety możemy na bieżąco kontrolować na stronie internetowej Narodowego Banku Polskiego (ceny złota są uaktualniane w dni robocze). W przypadku dawnych monet złotych cena jest uzależniona od stanu zachowania. Wartość dawnych monet złotych można sprawdzić obecnie na stronie internetowej WCNu. Do końca roku 2012 informacje takie znajdowały się również na stronie NBP.

Dobre przygotowanie kluczem do sukcesu

Rynek współczesnych numizmatów opiera się w dużej mierze na panującej modzie i dostępności poszczególnych monet na rynku. Jeśli na rynek trafi nagle duża ilość danego numizmatu, wówczas jego wartość może szybko spaść. Żeby móc w miarę bezpiecznie inwestować w monety, trzeba najpierw poświęcić trochę czasu na zdobycie wiedzy dotyczącej numizmatyki. Pozwoli to uniknąć kupienia rzekomo okazyjnie monet. Jeśli posiadamy już jakieś monety, to warto poszukać informacji na ich temat, żeby sprawdzić ich wartość i by przez przypadek nie wyrzucić lub nie oddać wartościowego okazu. Jeśli chcemy inwestować w monety dawne, powinniśmy nauczyć się rozpoznawać stany zachowania. Im gorszy stan zachowania, tym wartość monety jest niższa. Na przykład wybita w 1934 roku srebrna dziesięciozłotówka z orłem strzeleckim na awersie i popiersiem Józefa Piłsudskiego na rewersie w stanie I jest warta 3 tysiące złotych, w II 500 złotych, a w III 250 złotych .

Stany zachowania monet



W ukazujących się na polskim rynku katalogach ceny monet podawane są w czterech stanach zachowania oznaczanych zazwyczaj cyframi rzymskimi. Stosowane w popularnych katalogach określenia stanów zachowania są uproszczoną siedmiostopniową skalą scharakteryzowaną przez Edmunda Kopickiego pod koniec lat 80. XX wieku. Stan I jest stosowany do określenia monet, które nie trafiły do obiegu. Stanem II określa się monety zachowane bardzo dobrze, które były w obiegu bardzo krótko. Na ich powierzchni dostrzegalne są minimalne ślady użytkowania na najbardziej wystających elementach rysunku. Monety obiegowe o niewielkim stopniu zużycia, które nie mają poważniejszych uszkodzeń, określane są stanem III. Do monet w stanie IV zalicza się monety obiegowe, które mają znaczny stopień zużycia powierzchni. Detale na wypukłych elementach rysunku uległy w przypadku takich monet wytarciu.