Nazwy polskich banków i innych firm z domenami XXX

Coraz więcej marek na polskim rynku zostaje zarejestrowanych w nowo utworzonej domenie .xxx przeznaczonej dla branży erotycznej. Pierwszą ofiarą procederu stał się Bank Gospodarki Żywnościowej - pod adresem bgz.xxx działa serwis ze zdjęciami pornograficznymi
Polskie firmy coraz częściej stają się ofiarami cybersquattingu, czyli zajmowania domen po to, aby je później odsprzedać z zyskiem. Jak informowała "Gazeta Prawna", pierwszą ofiarą procederu padł Bank Gospodarki Żywnościowej, który postanowił walczyć o swój wizerunek. Już w grudniu ubiegłego roku, przedstawiciele banku podjęli próbę wykupu domeny bgz.xxx, ale okazało się, że została ona już zarejestrowana przez innego użytkownika. Do tej pory nikt nie zgłosił się do banku BGŻ z propozycją odsprzedaży domeny. - Może to mieć wpływ na postrzeganie marki banku, chociażby w sytuacji, gdy domena z końcówką .xxx będzie indeksowana wysoko w wyszukiwarkach internetowych - mówiła w rozmowie z "Gazetą Prawną" Agnieszka Mędrzecka z BGŻ.

Czytaj także: Domeny z (o)błędem. Kto na nich zarabia

Jak się okazuje, w podobnej sytuacji znalazły się dziesiątki innych firm. Wśród zarejestrowanych adresów znaleźć można między innymi: alior.xxx, empik.xxx, orlen.xxx czy pzu.xxx. - Świadomi jesteśmy zagrożenia, jakie niesie za sobą działanie osób mające na celu rejestrowanie stron z końcówką .xxx. Sprawa jest na tyle poważna, że zajmują się nią od kilku tygodni nasi prawnicy - zaznacza Barbara Szołomnicka, dyrektor departamentu PR w Alior Banku.

Obojętni na sprawę nie pozostają także przedstawiciele firmy Empik. - Oczywiste jest, że nasza firma stała się celem procederu cybersquattingu, ale nie zamierzamy pertraktować z osobami naruszającymi prawo. Podjęliśmy zdecydowane i natychmiastowe kroki prawne, aby zapobiec wykorzystaniu dorobku i wizerunku marki. Doszło do bezprawnego użycia zastrzeżonego słownego znaku towarowego "empik" przez właściciela domeny "empik.xxx" - podkreśla Monika Marianowicz, rzecznik prasowy Empik Sp. z o.o.

Także największa w Polsce grupa ubezpieczeniowa PZU, przyznaje, że zaskoczona jest tematem i kontaktuje się z działem prawnym w celu wyjaśnienia sytuacji. - Spółki PZU dostrzegają zagrożenia dla swoich wizerunków wynikających z występowania tzw. cybersquattingu. Każdy przypadek jest indywidualnie analizowany, zwłaszcza pod kątem możliwych do podjęcia działań prawnych, przede wszystkim zmierzających do eliminacji rzeczywistego zagrożenia wizerunkowego występowania strony typu "xxx- pzu.xxx- mówi Agnieszka Rosa z zespołu pr PZU S.A.

Czytaj także: Można było uniknąć powstawania dzikich domen xxx

Więcej o: