Setki nowych sieci franczyzowych. Czy to bezpieczny biznes?

Tylko w ubiegłym roku na polskim rynku pojawiły się 52 nowe sieci franczyzowe. Obecnie jest ich już około 750, a w sumie mają one 42,5 tys. placówek. W tym roku eksperci prognozują, że największy udział w przyroście licencjobiorców będzie miała branża FMCG, czyli tzw. produktów szybko rotujących
Z raportu firmy Profit System wynika, że w ubiegłym roku w Polsce działało ponad 42,5 tys. placówek franczyzowych, czyli o ponad 5 tys. więcej niż rok wcześniej. Twórcy raportu prognozują, że wzrost ten powinien się utrzymać także w tym roku, co sprawi, że liczba oddziałów prowadzonych przez franczyzobiorców może wzrosnąć nawet do 50 tysięcy. Jak się okazuje, polscy przedsiębiorcy także w kryzysie chętnie korzystają ze sprawdzonych pomysłów na biznes, co daje im często większą gwarancję powodzenia.

Jak się okazuje, najliczniej do systemów franczyzowych przystępują niezależni właściciele sklepów spożywczych. W ubiegłym roku na licencji działało ponad 21 tys. placówek. Liderem pozostaje sieć "abc" należąca do Grupy Eurocash, w ramach której działa 4,6 tys. sklepów. - Wysoką dynamiką przyrostu nowych placówek franczyzowych mogą pochwalić się biura doradztwa prawnego i gospodarczego (42 proc.) oraz agencje pośrednictwa nieruchomości (35 proc.) - czytamy w raporcie Profit System.

Jedni przychodzą, inni odchodzą

W ubiegłym roku na rynku działało prawie 750 systemów franczyzowych. Nowych konceptów pojawiło się 116, ale w tym samym czasie 67 zrezygnowało ze sprzedaży swojej licencji. Największa rotacja dotknęła nowe systemy. Jak podkreślają autorzy raportu, to głównie niewystarczające doświadczenie oraz niewłaściwe zbudowanie systemów franczyzowych sprawiło, że z rynku musieli wycofać się niektórzy gracze.

- Przedsiębiorcy poszukujący pomysłu na biznes mają coraz lepszą wiedzę na temat franczyzy. Oczekują solidnych podstaw w postaci modelu biznesowego, podręcznika operacyjnego czy precyzyjnej umowy franczyzowej. Przed podjęciem decyzji o wyborze firmy konsultują się z osobami działającymi już w sieci i porównują oferty konkurencji. Zdecydowanie bardziej ufają sprawdzonym i profesjonalnie przygotowanym systemom franczyzowym niż nowicjuszom, którzy dopiero próbują swoich sił - uważa Michał Wiśniewski, dyrektor działu doradztwa we franczyzie PROFIT system.pl.

Przyrostowi franczyzobiorców, który wciąż pozostaje na bardzo wysokim poziomie, pomaga także stały rozwój sieci centrów handlowych. Tylko w tym roku powstać ma 25 nowych galerii. Prawdziwy boom ma jednak nastąpić dopiero w 2013 roku. Duża liczba centrów handlowych, w których dominującą pozycję zajmują sklepy odzieżowe, sprawia, że na koniec ubiegłego roku najwięcej podmiotów działało właśnie w branży odzieżowej (163 marki modowe). Prawie równie chętnie wiedzą na temat prowadzenia własnego biznesu dzieli się branża gastronomiczna. Z raportu wynika, że już 111 marek zdecydowało się na rozwój poprzez sprzedaż licencji, z czego blisko 20 tylko w zeszłym roku.

- Z naszych obserwacji wynika, że liczba systemów franczyzowych będzie stale rosnąć. Przewidujemy, że do końca 2012 roku na polskim rynku działać może aż 820 konceptów opartych na zasadach franchisingu - dodaje Wiśniewski.

Ile to kosztuje?

Rozbieżności w kosztach związanych z rozpoczęciem własnej działalności na umowie franczyzowej są ogromne. W przypadku chęci otwarcia restauracji McDonald's, zainteresowany musi posiadać przynajmniej 1,2 mln zł na inwestycję. Jeszcze drożej sytuacja prezentuje się w przypadku salonów meblowych BoConcept. - Wartość nakładów niezbędnych do otwarcia salonu firmowego zależy od jego wielkości i lokalizacji i wynosi od 300 do 600 ty. euro- czytamy w informacji sieci sklepów BoConcept. Otwarcie własnej stacji benzynowej na licencji franczyzowej to koszt rzędu około 3 mln zł.

Na drugim końcu plasują się np. myjnie mobilne.

Inwestycja w ten biznes, w zależności od wybranej sieci i urządzenia, na którym zamierzamy pracować, waha się od około 10 tys. do 40 tys. zł do kilkudziesięciu tysięcy zł. Zwrotu z inwestycji można oczekiwać zwykle już po kilku, maksymalnie kilkunastu miesiącach. Większe pieniądze trzeba już zainwestować w budowę stacjonarnej myjni bezdotykowej. Jednym z liderów w tym segmencie pozostaje firma Auto-Spa. Budowa trzystanowiskowej myjni tej sieci to koszt około 500 tys. zł, ale dzięki pomocy w zdobyciu finansowania, jaką oferuje spółka, przystąpić do sieci mogą osoby dysponujące 30 proc. potrzebnej kwoty.

Wyniki w raporcie Profit System wskazały, że 40 proc. franczyzobiorców zadeklarowało, że do inwestycji w ich biznes wystarczy 50 tys. zł. Co więcej, ponad połowa nie pobiera opłaty za przystąpienie do sieci. Jednak jak pokazuje raport, równie dobrze radziły sobie droższe koncepty franczyzowe. - Grupa Muszkieterów, która wymaga od franczyzobiorców 500 tysięcy złotych początkowego wkładu własnego, otworzyła w ubiegłym roku 18 supermarketów Intermarché i Bricomarché. W 2012 roku zamierza uruchomić 32 supermarkety spożywcze Intermarché i 17 z artykułami dla domu i ogrodu Bricomarché - czytamy w raporcie Profit System.

Więcej o: