Ceny mieszkań ciągle spadają. A może być jeszcze taniej

Od początku roku ceny mieszkań spadły w Polsce o ponad 7 proc., a od górki z 2008 roku o prawie 23 proc. - wyliczyli analitycy Open Finance i Home Broker
Lipiec był kolejnym z rzędu miesiącem spadku cen mieszkań. Najnowszy odczyt indeksu cen transakcyjnych, którego podstawą są transakcje klientów Open Finance i Home Broker wskazuje na to, że w ubiegłym miesiącu ceny stopniały o 1,85 proc. To szósty z rzędu miesiąc, w którym indeks spada. Tylko w dwóch przypadkach w ciągu ostatniego roku - w grudniu i styczniu - ceny wzrosły miesiąc do miesiąca, były to jednak tylko kosmetyczne wzrosty (0,13 i 0,61 proc.). W ciągu ostatniego roku indeks cen transakcyjnych spadł o 11,2 proc., a od maksimum z lutego 2008 roku spadek wynosi już 22,7 proc.

Średnia cena metra kwadratowego mieszkania w ciągu ostatniego roku najbardziej stopniała w Łodzi (spadek o 12,8 proc.), Białymstoku (minus 11,8 proc.), Warszawie (minus 11,5 proc.) oraz Toruniu (minus 10 proc.). Wyjątkiem jest Gdynia, gdzie indeks wzrósł o 0,9 proc. Analitycy tłumaczą to jednak tym, że tamtejszy rynek jest mały i wejście jednego dewelopera potrafi nim zachwiać.

Wprawdzie w lipcu klienci Open Finance i Home Broker zawarli o ponad 6 proc. więcej transakcji niż miesiąc wcześniej (było ich blisko 2,7 tys.), to jednak w skali roku zanotowano ich spadek aż o 13,4 proc. - Pogłębiający się spadek cen mieszkań przy mniejszej niż rok temu liczbie zawieranych transakcji to z jednej strony konsekwencja rosnącej podaży, zwłaszcza nowych lokali, a z drugiej przyhamowania akcji kredytowej przez banki - komentuje Bernard Waszczyk z Open Finance. - W wyniku własnej strategii czy obostrzeń wprowadzonych przez Komisję Nadzoru Finansowego nie są one już tak skore do udzielania kredytów, a na pewno nie na takich warunkach, jak w okresie boomu przed pięcioma laty. W naturalny sposób ogranicza to moc nabywczą osób zainteresowanych zakupem mieszkania - dodaje Waszczyk.

Efekt jest taki, że klienci poszukują takich ofert, na które - zdaniem banków - ich stać. Dostosowują się do tego deweloperzy, których marże są cały czas wysokie i mają z czego ciąć. Gorzej mają sprzedający mieszkanie - im trudniej pogodzić się z faktem, że muszą spuścić z tonu, by sprzedać mieszkanie.

Analitycy Home Broker spodziewają się, że w ciągu roku przecena na rynku mieszkaniowym powinna wyhamować - najczęściej pojawiająca się prognoza mówi, że o tej porze w 2013 r. lokale powinny być tańsze średnio o 5 proc. - Ostatnie miesiące przyniosły sporo informacji, które wpływały na spadek wycen nieruchomości, ale czynniki te wydają się być już uwzględnione w cenach, co przemawia za wyhamowaniem obserwowanej korekty - stwierdza Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości Home Broker. Dodaje, że po wejściu w życie tzw. ustawy deweloperskiej w kwietniu br. skłonność deweloperów do zwiększania ilości budowanych mieszkań znacznie zmalała, a wraz z nią presja na spadek cen. - Ale i tak sytuacja na rynku nieruchomości w największym stopniu jest zdeterminowana przez tę, która panuje na rynku kredytów hipotecznych. Jeśli tylko banki ułatwiają dostęp do kredytu, popyt na mieszkania rośnie - tłumaczy Turek.

Więcej o: