Założyciel profilu AntyNC+ nie spotka się z prezesem NC+. Wysłał mu za to grubą listę pytań

Dawid Zieliński, założyciel facebookowego profilu AntyNC+ odmówił spotkania z Julienem Verleyem, prezesem nowej platformy cyfrowej, na którą od tygodnia spada fala krytyki ze strony abonentów. ?Dziękuję za zaproszenie na spotkanie, ale nie jestem prawnie umocowanym reprezentantem tych osób? - czytamy w liście otwartym do prezesa, który zamieszczono na facebookowym profilu AntyNC+ zrzeszającym niezadowolonych klientów telewizyjnej platformy.
Zaproszenie na spotkanie Verley wysłał założycielowi profilu AntyNC+ w czwartek za pośrednictwem maila. Była to reakcja na zmasowaną krytykę oferty nowej platformy cyfrowej, która powstała z połączenia platform cyfrowych n i Cyfra+. Przeciw nowej ofercie protestowali dotychczasowi abonenci obu platform - zarzucali NC+ podyktowanie wysokich cen, jednostronne narzucanie nowych warunków umowy, krótki czas na podjęcie decyzji o przejściu na nową platformę i ogólną dezinformację ze strony NC+. Zarzuty dotyczyły też problemów z dodzwonieniem się na infolinię i uzyskaniem niezbędnych informacji. W czwartek Verley pośrednio wziął na siebie część winy. "statnie dni pokazały, że nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na kilka tysięcy zapytań i obaw jednocześnie. Co za tym idzie, mam poczucie, że Pan jako osoba najbardziej zaangażowana może merytorycznie reprezentować interes całej społeczności - czytamy w liście prezesa NC+ do założyciela profilu Anty NC+. "Jeżeli mam jeszcze raz pochylić się nad planami NC+ na najbliższe miesiące, dobrze by było, jeżeli mógłbym lepiej poznać Pański punkt widzenia - bo trafne opinie i dobre pomysły są na wagę złota" - dodaje Verley.

Założyciel profilu AntyNC+ odpowiedział prezesowi we wtorek rano.

Pełną treść listu założyciela profilu AntyNC+ do prezesa NC+ możecie przeczytać tutaj

W dwustronicowym liście czytamy, że nie planuje spotkać się z prezesem. "Dziękuję za zaproszenie na spotkanie, ale zmuszony jestem odmówić. Głównym powodem jest to, że na profilu jest ponad 50 tysięcy użytkowników. Ja jedynie go założyłem. Nie jestem prawnie umocowanym reprezentantem tych osób. Zatem propozycję spotkania traktuję jako zaproszenie dla wszystkich, którzy polubili stronę" - pisze Dawid Zieliński, założyciel profilu AntyNC+ na Facebooku, który zrzesza wszystkich niezadowolonych abonentów. Ich liczba rośnie jak na drożdżach - jeszcze w piątek liczba fanów AntyNC+ ledwie przekraczała 30 tys. osób, we wtorek przekroczyła już 50 tys.

AntyNC+: Nie macie pomysłu na to jak działać

Zieliński w swoim liście zarzuca zarządowi NC+ brak jakichkolwiek działań na rzecz niezadowolonych abonentów. "Jeżeli sądzą Państwo, że podarowanie abonentów Cyfry+ programu nSport na 3 miesiące, a byłym eNkowiczom kilku innych, jakże mało ciekawych i interesujących programów załatwi sprawę, to się Państwo mylą. Obawiamy się, że na chwilę obecną nie macie absolutnie żadnego pomysłu na to jak zacząć działać, aby było dobrze" - czytamy w liście Zielińskiego.

Do listu, który autor wysłał prezesowi Verleyowi drogą tradycyjną, Zieliński dołączył płytę CD, na której znalazły się pytania i sugestie od abonentów zrzeszonych na profilu AntyNC+ oraz strony internetowej www.antyncplus.pl. "Liczymy na to, że każde pytanie z tej płyty oraz ze strony dostaną swoją odpowiedź w bardzo niedalekiej przyszłości (...) Mamy nadzieję, że nasz protest zakończy się pozytywnie dla dziesiątek tysięcy zawiedzionych abonentów Cyfry+ i platformy N" - czytamy w liście.

Fani na profilu raczej z zadowoleniem przyjęli treść list. "Najlepszy ruch moim zdaniem jaki mogłeś dziś zrobić. Gratuluję wyboru takiej właśnie drogi i takiej postawy. No i dzięki za zaangażowanie i poświęcenie" - pisze jeden z użytkowników.

Czego chce AntyNC+? "Poczułem się oszukany"

W otwartym liście do prezesa platformy cyfrowej znajdują się sugestie, czego domagają się dotychczasowi abonenci. Chcą oni m.in.

- przedłużenia czasu na migrację, czyli przejście z dotychczasowych platform do NC+. "Potrzebujemy więcej czasu na podjęcie decyzji, dodatkowo na chwilę obecną jest zbyt wiele niedomówień" - czytamy w liście;

- stworzenia bardziej elastycznej oferty programowej

- umożliwienia ustawienia na dekoderach programów wedle uznania klientów

- umożliwienia migracji do NC+ bez konieczności podpisywania nowych umów, czyli na obecnych warunkach

- większego poszanowania klientów.

"Jestem Waszym klientem ponad miesiąc i także poczułem się oszukany. Zakupiłem Telewizję na Kartę wraz z dekoderem i miesięcznym dostępem do wszystkich kanałów za 259 zł. Teraz okazuje się, że zabieracie mi programy NPremium 1,2,3,4 i w zamian za nie dajecie dwa kiczowate Canal+ Family 1,2 w tej samej cenie co poprzednio cztery kanały (tj. 19,90 zł)" - pisze Dawid Zieliński i w innej części listu dodaje: "Polaków nie można traktować jak obywateli Unii Europejskiej drugiej kategorii".

NC+ zadowolone ze sprzedaży, ale prognozy w dół

Na odpowiedź NC+ będziemy musieli poczekać, ale jeszcze w czwartek w rozmowie z "Gazetą" prezes Julien Verley mówił, że średnie wyniki sprzedaży są niezłe. - Odejścia abonentów są w naszej branży naturalne. Każdego roku z usług platform N i Cyfra+ rezygnuje po 14-15 proc. wszystkich abonentów, czyli 350-400 tys. osób. Innymi słowy, codziennie ok. tysiąca osób nie przedłuża umowy. Po pierwszych kilku dniach od debiutu NC+ ta liczba jest mniejsza, za to liczba nowych klientów podpisujących z nami umowy jest średnio dwa razy większa od przeciętnej - mówił "Gazecie" prezes NC+. Platforma prawdopodobnie zweryfikowała swoje prognozy co do liczby abonentów - obecnie ma ponad 2,5 mln abonentów, jednak już na starcie najpewniej straci 100 tys. z nich. To klienci, którzy mają wykupione abonamenty zarówno w n jak i Cyfrze+. Jeszcze przed startem NC+ przedstawiciele platformy zapowiadali, że nie stracą ani jednego klienta. Co mówią teraz? - - Rynek płatnej telewizji jest trudny. Jest możliwe, że za rok będziemy mieli mniej abonentów niż obecnie, ale to nie znaczy, że to będzie zły wynik - mówił w czwartek Verley. - Będziemy mogli mówić o sukcesie, jeśli liczba klientów, którzy nas opuszczą, nie będzie w skali roku większa niż wspomniane wcześniej 400 tys. osób - dodawał.

Przetasowania na górze po burzy w NC+

Nowa platforma ma jednak więcej problemów. W piątek popołudniu z NC+ rozstała się w trybie natychmiastowym wiceprezes zarządu spółki ds. komunikacji Beata Mońka , która pracowała w Cyfrze+ od 2011 roku i była m.in. prezesem Canal+ Cyfrowego. W krótkiej notatce wysłanej do mediów przez zarząd czytamy, że przyczyną jej odejścia z pracy była "różnica zdań na temat przyjętej strategii firmy oraz jej komunikacji".

Co powinna zrobić w tej sytuacji platforma NC+?
Więcej o: