UOKiK bierze się za NC+. Długa lista wątpliwości

Wystarczyło kilkadziesiąt skarg od rozgoryczonych abonentów nowej platformy NC+, by UOKiK wszczął postępowanie. Na razie tylko wobec ITI Neovision, który jest właścicielem platformy N - urząd zarzuca spółce jednostronną zmianę ceny i warunków umowy, a także krótki czas na dołączenie do nowej platformy
Wystarczyło kilkadziesiąt skarg od rozgoryczonych abonentów nowej platformy NC+, by UOKiK wszczął postępowanie. Na razie tylko wobec ITI Neovision, który jest właścicielem platformy N - urząd zarzuca spółce jednostronną zmianę ceny i warunków umowy, a także krótki czas na dołączenie do nowej platformy

Abonenci platformy N skarżą się do UOKiK w reakcji na pisma, które otrzymali od ITI Neovision. Spółka informuje w nich o połączeniu N-ki z Cyfrą+ w nową platformę NC+ i jednostronnie proponuje nową umowę (wynikającą ze zmiany oferty programowej) oraz nowe, wyższe stawki abonamentów. Jednocześnie nowa platforma stawia klientów pod ścianą - abonenci N, którzy dostali listy, mają czas do 19 kwietnia na rozwiązanie umowy. Jeśli tego nie zrobią, nowa, trwająca 18 miesięcy umowa automatycznie wejdzie w życie.

Listy, terminy, kłopoty

Takich skarg wpłynęło do urzędu kilkadziesiąt, średnio napływa ich ok. 30 dziennie. Abonenci skarżą się zarówno na ITI, jak i Canal+ - właściciela Cyfry+. Na razie postępowanie ma tylko ITI, ponieważ po powstaniu NC+ migracją w pierwszej kolejności są objęci tylko abonenci platformy N. Z wyjaśnień prezesa NC+ Juliena Verleya wynika, że w kolejnym etapie migracja obejmie abonentów Cyfry+ - oni dopiero dostaną listy z propozycją nowej umowy i będą mieli czas na zastanowienie się do końca czerwca. Wszyscy abonenci obu platform mają się znaleźć w NC+ dopiero pod koniec I kwartału 2014 roku.

UOKiK stoi na stanowisku, że konsument, który zawarł umowę z którąś z obu platform, ma prawo do jej realizacji na niezmienionych warunkach do końca trwania kontraktu. "Jednostronna zmiana warunków umowy może naruszać dobre obyczaje, ponieważ uzależniona jest wyłącznie od woli przedsiębiorcy. Konsument w takiej sytuacji może przyjąć propozycję lub ją odrzucić - nie ma możliwości realizacji usług na dotychczasowych zasadach" - czytamy w komunikacie. Urząd uważa też, że abonenci obu platform powinni mieć więcej czasu na podjęcie decyzji. Ale to nie koniec, bo UOKiK kwestionuje też to, że informacja była wysłana listem zwykłym, a nie poleconym. W tym ostatnim przypadku wiemy, że NC+ nie zgadza się z tym zarzutem. - Nie mamy sobie nic do zarzucenia. Informację o zmianach w ofercie przedstawiliśmy abonentom w formie pisemnej, nie mamy obowiązku doręczenia jej listem poleconym. Taki obowiązek mają np. firmy telekomunikacyjne, ale nie my - mówił w czwartek Verley w rozmowie z "Gazetą". We wtorek wysłaliśmy do NC+ prośbę o komentarz do decyzji UOKiK, jednak nie dostaliśmy odpowiedzi.

- Mam nadzieję, że postępowanie zakończymy jak najszybciej. Dużo zależy od samego przedsiębiorcy i tego, czy będzie współpracował - mówi Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK.

We wrześniu ubiegłego roku UOKiK wydał zgodę na połączenie obu platform, uznając, że nie spowoduje to mniejszej konkurencji na rynku.

Założyciel AntyNC+ odmawia spotkania

We wtorek głos zabrał też Dawid Zieliński - założyciel strony antyncplus.pl i profilu AntyNC+ na Facebooku, który zrzesza niezadowolonych abonentów. Jeszcze w piątek było ich 30 tys., we wtorek liczba fanów przekroczyła 50 tys. osób. Zieliński odpowiedział na zaproszenie prezesa NC+, który w zeszły czwartek zaprosił go na spotkanie, by w imieniu niezadowolonych klientów przedstawił swoją koncepcję zmian. Ale spotkania nie będzie. "Nie jestem żadnym przywódcą i nie jestem w stanie reprezentować 2,5 mln osób" - odpisał Verleyowi przedstawiciel abonentów. I dodał, że do listu dołącza płytę CD z dziesiątkami pytań i sugestii od klientów obu platform. "Liczymy na to, że każde pytanie dostanie swoją odpowiedź (...) Obawiamy się, że na chwilę obecną nie macie absolutnie żadnego pomysłu na to, jak zacząć działać, aby było dobrze" - czytamy w jego liście.

Do problemów NC+ musiała się odnieść konkurencja, bo pojawiły się sugestie, że to ona stoi za krytyką oferty nowej platformy. Wymieniano m.in. UPC (choć jest udziałowcem w NC+), Vectrę czy Cyfrowy Polsat. Przesłanką miały być reklamy tych firm pojawiające się na stronach AntyNC+. Cyfrowy Polsat wydał we wtorek komunikat w tej sprawie. "Oświadczamy, że nasza firma nie jest ani autorem, ani fundatorem tych stron i nie prowadzi żadnych aktywności działających na szkodę platformy NC+" - czytamy w oświadczeniu. Spółka Zygmunta Solorza-Żaka tłumaczy, że reklamy pojawiły się niejako z automatu - bo pasują pod algorytmy, jakie stosuje Google czy Facebook, i nikt nie zlecał bezpośrednio, by banery reklamowe Cyfrowego Polsatu wyświetlały się właśnie na tej stronie



Komentarze (2)
UOKiK bierze się za NC+. Długa lista wątpliwości
Zaloguj się
  • ames86

    Oceniono 4 razy 4

    No i słusznie niech się im w końcu dobiorą do tyłków!! Generalnie taka jest niestety polityka wielu firm działających na tym rynku. Podobne jaja się dzieją w telekomunikacji i zarządy tych firm w dalszym ciągu uważają, że mogą bezkarnie wcisnąć swoim klientom każdą bzdurę, a oni to łykną. Świetna polityka i oby tak dalej!
    Swoją drogą telewizja cyfrowa+filmy i seriale z internetu i nie trzeba się użerać z nikim. POLECAM!

  • warszawa1967

    Oceniono 1 raz 1

    Polecam Państwe uwadze ten link. To przechodzi wszelkie wyobrażenie co do uczciwości firmy !!!!

    www.facebook.com/events/475781265808613/#!/photo.php?fbid=510754708962110&set=oa.526306660744051&type=1&theater

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje