Nowy ROR w BZ WBK. Za darmo i 700 zł za aktywność

To pierwszy wspólny produkt połączonych BZ WBK i Kredyt Banku. Za regularne zasilanie konta i częste korzystanie z karty debetowej bank gotowy jest zapłacić nawet 700 zł. Bank chce do końca roku otworzyć 300 tys. takich rachunków.
Chodzi o rachunek o nazwie "Konto Godne Polecenia". To pierwszy wspólny produkt dostępny w oddziałach BZ WBK i Kredyt Banku. Od pewnego czasu te dwa banki mają wspólnego właściciela - hiszpańską grupę Santander. Na początku roku zakończyła się fuzja prawna obu instytucji. Teraz banki pracują nad połączeniem systemów informatycznych i nad wspólną ofertą produktową. Marka Kredyt Bank ma być wygaszona w drugiej połowie 2013 roku.

Konto Godne Polecenia reklamowane jest jako konto za 0 zł i bez gwiazdek. Czy tak jest w rzeczywistości? Brak opłat dotyczy podstawowych usług. Klienci nie zapłacą za prowadzenie rachunku, za przelewy przez internet, kartę debetową oraz naklejkę zbliżeniową na telefon. Darmowe są też stałe zlecenie i polecenie zapłaty. Bankomaty? Darmowe są te z logo BZ WBK, Kredyt Banku i PKO BP, czyli blisko 4 tys. maszyn w Polsce.

Za darmo bez warunków

Taka jest cena wymienionych usług bez względu na to, czy na konto przelewamy pensję, płacimy kartą. To istotne, bo zwykle na darmowe usługi klient musi zapracować, czyli spełnić określone warunki. - Według przeprowadzonych przez nas badań, aby oferta konta była interesująca, niezbędny jest m.in. brak opłat za przelewy, zlecenia stałe, kartę płatniczą i prowadzenie rachunku. Połączyliśmy zatem te oczekiwania w jednym produkcie - mówi Marcin Pawłowski, dyrektor departamentu produktów oszczędnościowych i rozliczeniowych w Banku Zachodnim WBK.

Do konta wydawana jest karta debetowa z logo MasterCard z funkcją zbliżeniową, a więc można nią płacić do 50 zł bez podawania PIN-u.

Bank - jak sam przyznaje - intensywnie pracuje nad wdrożeniem różnych rodzajów płatności mobilnych. Jednym z nich jest system płatności w sieci Biedronka, który lada chwila będzie testowany. Przy nowym koncie sięgnął jednak po rozwiązanie przejściowe, ale sprawdzone. Oferuje minikartę (wielkości jednej czwartej standardowej karty płatniczej), którą można przykleić do telefonu. Karta-naklejka również wyposażona jest w funkcję zbliżeniową.

Klient może też korzystać z bankowości mobilnej, a więc większość podstawowych operacji, jakie może wykonać za pośrednictwem bankowości internetowej, może zrobić w smartfonie. Na razie przez telefon nie można robić przelewów dowolnych na rachunki w innych bankach, ale jak dowiedziała się "Gazeta", ta funkcjonalność zostanie dodana w maju.

Aż 700 zł premii

Specjalnością Banku Zachodniego WBK stało się angażowanie w reklamach zagranicznych celebrytów. W jego spotach występowali już m.in. Antonio Banderas, Danny DeVito, John Cleese czy Gérard Depardieu. Obecnie twarzą reklamową banku jest Chuck Norris. Wygląda jednak na to, że bank nieco zmienia reklamową strategię. W najnowszej kampanii promującej nowe konto osobiste nadal można oglądać Chucka Norrisa, ale główną rolę gra polska aktorka Izabela Kuna.

Bank nie zmienia natomiast sprawdzonej metody zachęcania do otwierania rachunku - wypłacania premii pieniężnej. Kilka lat temu za otwarcie konta Wydajesz&Zarabiasz kusił banknotem 100-złotowym. Teraz gotów jest zapłacić nawet 700 zł, ale tym razem nie będzie tak łatwo. Nie wystarczy konto założyć, trzeba z niego aktywnie korzystać.

Zasady są proste: bank będzie wypłacał 50 zł co miesiąc przez 10 miesięcy, jeśli klient zapewni wpływy w wysokości co najmniej 1 tys. zł miesięcznie, zapłaci za zakupy kartą na łączną kwotę minimum 300 zł oraz zrealizuje trzy dowolne przelewy w usługach bankowości elektronicznej BZWBK24.

To razem 500 zł. Dodatkowe 200 zł można zarobić, jeśli z nowego konta klient zrealizuje w okresie promocji (10 miesięcy) co najmniej jedno polecenie zapłaty. Tę część premii bank wypłaci po 12 miesiącach.

Bank zapewnia, że będzie zachęcał klientów do aktywnego korzystania z rachunków, a więc również do odbierania premii. - Będziemy przypominać klientom o tym, by wykonali określoną liczbę transakcji uprawniającą do premii - przekonywał na konferencji prasowej Marcin Pawłowski.

Bank liczy, że do końca roku otworzy ok. 300 tys. nowych rachunków. Nie ukrywa, że chciałby, aby byli to przede wszystkim nowi klienci, a nie klienci wewnętrzni, a więc osoby, które już mają konto w BZ WBK lub Kredyt Banku. Z tego powodu promocja skierowana jest tylko do nowych klientów. Bank zapewnia jednak, że nie zapomina o dotychczasowych klientach. - Im też dajemy możliwość uzyskania premii w programie "Polecam" - mówi Pawłowski.

Za namówienie znajomego na jeden produkt banku bank płaci nawet do 100 zł.

Więcej o: