Euro AGD nie gra fair i traktuje klientów jak idiotów?

Dlaczego jedna z największych sieci sklepów z elektroniką dolicza do rachunku opłatę za płatność elektroniczną?
Idziesz - wybierasz nowy telewizor, dajmy na to 4K,czyli w superwysokiej rozdzielczości, płacisz te skromne 99 tys. zł i już masz 80 kilka cali na ścianie w salonie. Rozmarzył się człowiek. Ale dziś będzie o opłatach, na których nacina swoich klientów sieć sklepów z elektroniką RTV Euro AGD.

"Kupiłem TV w sklepie internetowym RTV Euro AGD. Trochę się wkurzyłem, gdy na rachunku zobaczyłem, że za płatność elektroniczną doliczono mi 31,16. Stwierdziłem, że to absurd, ale pewnie czegoś nie doczytałem.

Po kilku godzinach zadzwoniła pani z RTV, żeby umówić termin dostawy. Umówiliśmy się na poniedziałek. Pani mówi, że kurier będzie między 11 a 21. Ja pytam, czy zadzwoni wcześniej żebym nie czekał cały dzień. Ona mówi, że nie, ale mają taką usługę, jak 'zawężanie 5-godzinne'. Otóż za jedyne 29,95 kurier przyjedzie albo między 11 a 16 lub między 16 a 21, no i przed przyjazdem uprzedzi z godzinnym wyprzedzeniem. Żeby nie tracić całego dnia na oczekiwanie na kuriera, zamówiłem 'zawężanie', ale wydaje mi się, że RTV Euro AGD nie gra fair i traktuje klientów jak idiotów".

Taką praktykę sieci tłumaczy Tomasz Siedlecki z RTV Euro AGD:

"Owszem, pobieramy opłatę za płatność elektroniczną w wysokości 1,5 proc. od transakcji, która wynika z opłat narzucanych na nas przez providerów systemów opłat. Nie jest to opłata ukryta i nie pojawia się doliczona bez wiedzy klienta - w trakcie ścieżki zakupowej w sklepie internetowym klient ma przedstawiane liczne opcje zapłaty w tym całkowicie bezpłatne, wraz z dokładną informacją, ile wyniesie koszt oraz czas oczekiwania na zamówienie dla każdej z opcji zapłaty. Na potwierdzenie załączam wydruk etapu wyboru płatności.

Podobna sytuacja jest przy wyborze transportu: klient ma do wyboru wiele opcji i każda z nich jest dokładnie opisana. W wypadku dostawy bezpłatnej termin dostawy nie jest znany, gdyż termin ten wynika z optymalizacji przejazdów. Zawężenie terminu jest płatne, gdyż związane jest z dodatkowymi kosztami i priorytetem staje się czas Klienta, a nie koszt przejazdu.

Zaznaczam jeszcze raz, że w obu wypadkach dodatkowe koszty są opcjonalne i dokładnie opisane podczas zakupu. Klient zawsze ma wybór pomiędzy rozwiązaniem jak najtańszym oraz droższym, ale wygodniejszym czy szybszym. Wybór należy do niego".

Kto ma tutaj rację? Obawiam się, że i sklep, i czytelnik. Sklep wyraźnie informuje, jakie opłaty będzie pobierał. Że tak skonstruował swoją ofertę? To już inna para kaloszy.

Zawsze podkreślam - mamy wybór. Nie pasuje nam ten sklep, można iść do innego. Takiego, który nam opłat nie naliczy, a dostawa będzie w "zawężeniu 2-godzinnym" na przykład.

Cały czas czekam, aż nadejdzie chwila, gdy wyróżnikiem sklepu będzie jakość obsługi, a nie cena. I chyba jeszcze sobie trochę poczekam, bo za wymuszenie takiego stanu rzeczy odpowiadamy my: klienci. A ponieważ jesteśmy biedni - w przypadku zakupów RTV-AGD ciągle niezwykle ważna jest dla nas jak najniższa cena.

Wpis pochodzi z blogu "Towar niezgodny z umową"

Więcej o:
Komentarze (73)
Euro AGD nie gra fair i traktuje klientów jak idiotów?
Zaloguj się
  • mareqm

    Oceniono 371 razy 359

    Gazeta.pl też nie gra fair i co chwila wyskakuje mi okienko abym zamówił newsletter.Wyłączcie to albo ja Was sobie wyłączę.

  • michal747

    Oceniono 156 razy 126

    "priorytetem staje się czas Klienta". I dlatego ma czekać 5 godzin? Idioci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX