UOKiK i CBA: zmowa w przetargu na komputery do szkół. 2 mln zł kary

Prawie 2 mln zł kary dostało pięć firm, które dwa lata temu uczestniczyły w zmowie cenowej w przetargu na komputery dla szkół. Oszustwo wykryły Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Firmy chciały sobie zarobić na sprzęcie, który miał być przeznaczony dla dzieci w bibliotekach i szkołach we Wrocławiu. Komputery miały trafić do placówek biorących udział w projekcie "Dolnośląska e-szkoła", a przetarg organizował dolnośląski urząd marszałkowski. Wartość przetargu na ich dostawę szacowana była na 10-12 mln zł. A ponieważ - jak to w przetargach zwykle bywa - najważniejszym kryterium była cena, sześć wrocławskich firm postanowiło to wykorzystać.

Co w rodzinie, to nie zginie

Mowa o spółkach: Itsumi, KEN Solutions, Integrit, Dreamtec Solutions, Incom i Dreamtec. Utworzyły one trzy dwupodmiotowe konsorcja, które stanęły w szranki z czwartą firmą biorącą udział w przetargu - Innovation Technology Group (ta firma nie brała udziału w zmowie). Nazwy pierwszych sześciu brzmią podobnie? To nie przypadek.

Dreamtec Solutions, Dreamtec i KEN Solutions mają siedzibę pod tym samym adresem. Prezesem Incomu i Itsumi był ten sam człowiek - Mariusz Jaworski. On też był większościowym wspólnikiem spółki Integrit. W okresie, gdy ogłaszano przetarg, również i te trzy spółki miały siedzibę pod jednym adresem (obecnie znajdują się w różnych miejscach).

Cała szóstka korzystała też z usług jednej kancelarii prawnej. Ale to nie koniec, bo nieuważni biznesmeni pozostawili dla CBA i UOKiK ślady także w dokumentach przetargowych...

Papier przyjmie wszystko, UOKiK nie

Wszystkie trzy "rywalizujące" ze sobą w przetargu konsorcja były "przypadkiem" tak zsynchronizowane, że dokumenty do przetargu złożyły w tym samym dniu, ba - w odstępie 10 minut. Firmy - według UOKiK - nie wykazały się też starannością i czujnością w wypełnianiu dokumentów. W ofercie jednego z konsorcjów pozostały niewykreślone dane drugiego konsorcjum, czyli "konkurenta" w przetargu. Kolejny trop: gwarancje ubezpieczeniowe i zaświadczenia z ZUS zostały dla całej trójki wystawione tego samego dnia.

A propos zaświadczeń z ZUS. To był jeden z kilku gwoździ do trumny. Ale - uwaga - według UOKiK celowy i świadomie wbity przez Itsumi i KEN Solutions. Otóż to konsorcjum w przetargu na dostawę komputerów dostarczyło nieaktualne zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami. Konsorcjum zostało poproszone o dostarczenie aktualnego dokumentu.

Pół miliona do przodu

Itsumi i KEN Solutions złożyło najtańszą - na 10 mln 449 tys. 800 zł - ofertę w przetargu, a więc wygrałoby go, gdyby dostarczyło na czas zaświadczenie z ZUS. Ale tak długo z tym zwlekało, że w końcu spóźniło się z terminami i jego ofertę wycofano z przetargu. Nie był to przypadek. Zgodnie z przepisami w takiej sytuacji przetarg powinna wygrać kolejna najniższa oferta. A taką złożyło następne konsorcjum - na 11 mln 6 tys. 88 zł, a więc o ponad pół miliona większą. - Przez to wszystkie firmy [uczestniczące w zmowie] zyskałyby dodatkowe fundusze, realizując to samo zamówienie za wyższą cenę - mówi Zygmunt Rajchemba z delegatury UOKiK we Wrocławiu.

Ale nie wygrało, bo o przetargu zaczęła pisać prasa, co wzbudziło zainteresowanie UOKIK. I cały plan legł w gruzach. W efekcie przetarg nie wygrało żadne z konsorcjów, lecz czwarty podmiot biorący w nim udział - Innovation Technology Group (złożyło ofertę wartą 11 mln 333 tys. 72 zł).

I 2 miliony do tyłu

Zaś trójka konsorcjów pod lupą UOKiK i CBA doczekała się kar za zmowę cenową. Incom dostał 1,72 mln zł, Itsumi - 119 tys., Integrit - 88 tys. zł, Dreamtec - 13 tys. zł, a KEN Solutions - 3,5 tys. zł. Dreamtec Solutions nie został ukarany ze względu na niski przychód przedsiębiorcy. - Decyzja jest nieprawomocna, ponieważ 5 podmiotów z tych 6 złożyło odwołanie, więc sprawa trafi do sądu - zaznacza Zygmunt Rajchemb.

Więcej o: