Rewolucja na rynku prania? Twórca paczkomatów wprowadza... pralniomaty

Od 11,49 do 19,98 zł za pranie spodni. Spódnica plisowana? Od 19,99 do 34,98 zł. Kto nie ma pralki w domu lub nie ma czasu zrobić prania i prasowania, może już korzystać z pralniomatów. Pierwsze takie urządzenia stanęły niedawno w Warszawie.
System jest prosty. Jeśli prania nie możemy zrobić samemu albo nie chce nam się chodzić do tradycyjnej pralni, możemy to załatwić jeszcze inaczej. W internecie rejestruje się na stronie Pralniomaty.pl, tam składamy zlecenie (określamy ilość i rodzaj ubrań), a następnie ciuchy zostawiamy w jednym z pralniomatów. Dalej odbiera je kurier i zawozi do jednej z pralń sieci 5aSec. Później odwozi je już czyste i wyprasowane, a my odbieramy je ze skrytki następnego dnia.

Ceny dla każdego rodzaju ubrań są zróżnicowane, bo można je wyprać na trzy sposoby - w usłudze standard, premium i platinum. I tak na przykład pranie marynarki kosztuje odpowiednio: 13,49, 19,99 i 24,98 zł, płaszcza puchowego: 29,99, 44,99 i 49,98 zł, a czapki: 6,49, 9,99 i 19,99 zł. Pranie można nadawać całodobowo, ale kurier odbiera je do godz. 18 każdego dnia. Maksymalny czas całej usługi wynosi 24 godziny.

Pralniomaty i Rafał Brzoska

Za całym biznesem stoi Rafał Brzoska, prezes firmy Integer, którego flagowym produktem jest InPost - spółka, która wprowadziła paczkomaty. Dwa pralniomaty stoją już w Warszawie - przy ul. Puławskiej 182 i Poleczki 21/23. W planach jest pojawienie się następnych, także w innych miastach.



Więcej o: