Długi Polaków wzrosły o 1,5 mld zł w 2013 r. Ożywienie pomaga

Chodzi o długi wobec banków, firm dostarczających prąd, gaz, kablówkę czy z tytułu alimentów, których wartość przekracza 200 zł, a od terminu płatności minęło co najmniej 60 dni.
Dane pochodzą z bazy BIG InfoMonitor, jednej z kilku działających w Polsce bazy dłużników. Na koniec 2013 roku wartość tak zdefiniowanych długów wyniosła 39,29 mld zł. Oznacza to, że w ciągu roku wzrosły one o ponad 1,5 mld zł, czyli 3,8 proc. Był to najwolniejszy przyrost od sześciu lat. Dla porównania w latach 2010-12 przyrost długów sięgał od 15 do 40 proc. rocznie.



Wolniej rosną nie tylko długi, ale też liczba dłużników. W 2013 r. było ich 2,32 mln, czyli liczba Polaków mająca problem z terminowym opłacaniem rachunków czy rat kredytowych zwiększyła się o 2 proc., czyli przybyło 55 tys. dłużników. Co ciekawe, w drugiej połowie roku liczba zadłużonych nieznacznie spadła. Bilans dla całego roku jest jednak dodatni.

- Ożywienie gospodarcze stosunkowo szybko przełożyło się na stan budżetów domowych. W drugiej połowie minionego roku liczba dłużników i suma ich zaległości zaczęły powoli spadać. W poprzednich latach mieliśmy zaledwie kilka miesięcy, w których notowaliśmy podobną sytuację - mówi Mariusz Hildebrand, prezes BIG InfoMonitora.

Eksperci InfoMonitora są przekonani, że rok 2013 był przełomowy. - Po raz pierwszy spadek liczby dłużników i łącznej sumy zaległych płatności ma bardziej trwały charakter. Zadłużenie może jeszcze wzrastać, ale już w nie tak dynamiczny sposób jak w latach minionych. Bardzo wiele będzie zależało od tego, jak zarządzaliśmy budżetem pod koniec roku, w okresie świątecznym. Przekonamy się o tym pod koniec pierwszego kwartału 2014 roku - mówi Marcin Ledworowski, wiceprezes BIG InfoMonitor.

W 2013 r. o 255 zł wzrosło średnie zadłużenie przypadające na jednego dłużnika i wyniosło blisko 17,2 tys. zł. Dla porównania w 2012 roku średnia wzrosła o prawie 400 zł.

Dłużnik rekordzista wciąż jest ten sam. To mieszkaniec Mazowsza, którego długi przekraczają już 110 mln zł. W ciągu roku zwiększyły się o ponad 9 mln zł. Nie jest to efektem zaciąganych nowych zobowiązań, ale rosnących odsetek od starych długów.

Giełda wierzytelności: Kontrahenci nie płacą? Sprzedaj faktury! Odzyskaj pieniądze




Więcej o: