"Odchody gryzoni, przeterminowana żywność o ponad dekadę". Sanepid w Piotrowicach miał ręce pełne roboty

Rosół pomidorowo-drobiowy przeterminowany o ponad 10 lat, odchody gryzoni czy niezidentyfikowane zalegające mięso - to tylko kilka z wielu produktów, jakie sklep w Piotrowicach miał do zaoferowania swoim klientom. Sprawą zajął się sanepid. Szybko zamknął sklep, a właściciela ukarał mandatem - donosi "Dziennik Wschodni".
- Powodów zamknięcia sklepu w Piotrowicach było kilka - mówi "Dziennikowi Wschodniemu" Tomasz Lis, kierownik Oddziału Higieny Żywności, Żywienia i Przedmiotów Użytku Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. - Głównym były odchody gryzoni. Poza tym znaleźliśmy też dużo przeterminowanych produktów spożywczych. Niektóre z nich nie nadawały się do spożycia od ponad dziesięciu lat.

Sklep w Piotrowicach, w powiecie lubelskim, miał także w swoim asortymencie dżem z 2008 roku i kilka sztuk mas do ciast i tortów, które już pięć lat temu nie były zdatne do użytku. Sanepid znalazł również 30 kg niezidentyfikowanego mięsa. - Było w zamrażarce. Nie wiemy nawet, co to za mięso. Zresztą wiele do życzenia pozostawiał zarówno stan sanitarny, jak i techniczny budynku - dodaje Lis.

Po poniedziałkowej inspekcji sklep został zamknięty, a jego właściciel ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Ciekawe, ile jeszcze jest sklepów z podobną ofertą dla klienta?

Pieniądze.gazeta.pl - polub nas na Facebooku >>>

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: