Rewolucja na polskim rynku stacji paliw? Znikną stacje Neste...

Czeka nas rewolucja na rynku stacji benzynowych. Tym najstarszym grozi zamknięcie z powodu norm ekologicznych. Szokiem dla oszczędnych będzie natomiast likwidacja sieci Neste
Już w 2005 r. rozporządzenie ministra gospodarki narzuciło właścicielom stacji benzynowych konieczność wyposażenia ich w instalacje zabezpieczające przed przenikaniem produktów naftowych do gruntu czy wód powierzchniowych i gruntowych. Nowoczesne urządzenia mają też monitorować stan magazynowanych paliw i sygnalizować ich ewentualne przecieki. Początkowo nowe prawo miało wejść w życie już pięć lat temu. Problemy stacji z dotrzymaniem terminu realizacji nowych urządzeń sprawiły, że termin ten został przełożony. Pozytywna opinia Urzędu Dozoru Technicznego (UDT) o wydłużeniu czasu spowodowała, że Ministerstwo Gospodarki wyznaczyło ostateczny termin na wdrożenie regulacji do 31 grudnia 2012 r.

W maju tego roku z danych UDT wynikało jednak, że zaledwie 57 proc. stacji było wyposażonych w wymagany sprzęt. - Nie obserwujemy postępu, jeśli chodzi o modernizację na stacjach paliw. Można powiedzieć, że mamy do czynienia ze stagnacją. Na koniec lipca 56-57 proc. zbiorników na paliwa ciekłe spełniało wymagania przepisów - podkreśla Janusz Samuła, kierownik wydziału współpracy biura prezydialnego UDT. Jednak jak zauważa Samuła, inwestycje w modernizację zbiorników są częściowe nawet w obrębie jednej stacji, a bazy danych UDT obejmują zbiorniki, a nie stacje paliw jako jednostki. Nie można więc na podstawie tych danych odnieść się do liczby stacji spełniających przepisy. - Stacja nie musi od razu dostosować do przepisów wszystkich zbiorników, lecz jedynie te, które będą eksploatowane. Wówczas brak modernizacji jednego ze zbiorników nie oznacza zamknięcia stacji - zaznacza Samuła. - Trudno też przewidywać upadłość stacji, które z obowiązku nie wywiążą się do końca roku, a potem podejmą działania naprawcze i zrealizują modernizację - uważa Samuła.

Ostateczny termin wcale nie ostateczny?

Choć na wdrożenie nowych regulacji było wystarczająco dużo czasu, to wciąż około 40 proc. stacji nie spełnia norm. - W tej sytuacji można spodziewać się, że w październiku lub listopadzie termin wejścia w życie regulacji zostanie przesunięty o kolejne dwa-trzy lata - uważa Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której pod koniec roku tysiąc czy dwa tysiące obiektów przestałoby funkcjonować. Opór przedstawicieli rynku będzie na tyle silny, że rząd będzie zmuszony do przesunięcia kolejnego terminu - dodaje Szcześniak. Zdaniem eksperta niemożliwe jest w czasie kryzysu, by w związku z niespełnieniem przepisów pracę straciło kilka tysięcy osób.

Eksperci nie są jednak zgodni. Zdaniem Rafała Zywerta, analityka rynku paliw z firmy BM Reflex, nie powinniśmy spodziewać się odłożenia wejścia w życie przepisów. - Termin był już kilkakrotnie przekładany, a właściciele stacji mieli wystarczająco dużo czasu na wprowadzenie nowych regulacji. Możemy spodziewać się, że w przyszłym roku z rynku wycofa się od kilkuset do nawet tysiąca stacji - uważa Zywert. - Te stacje, które są nierentowne i nie wytrzymują konkurencji, nie mają po prostu racji bytu. Stacje niezrzeszone, które stanowią niespełna 50 proc. rynku, są tutaj najbardziej narażone na zamknięcie biznesu - dodaje Zywert. Zdaniem analityka trzeba jednak pamiętać, że część stacji dostała pozwolenia na działanie np. wiosną czy latem na rok czy dwa lata. - W tym przypadku wydaje się, że nawet jeżeli stacje nie będą spełniały nowych regulacji, to i tak będą mogły funkcjonować ze względu na wydane wcześniej pozwolenia - uważa Zywert.

Z pewnością przepisów najmniej muszą się obawiać najwięksi gracze, którzy w większości zmodernizowali już swoje stacje. - Na wdrożenie w życie prawa było wystarczająco dużo czasu. Ci, którzy mieli dokonać modernizacji, już dawno to zrobili - uważa Marcin Zachowicz, rzecznik Grupy Lotos. - Modernizujemy obiekty należące do sieci PKN Orlen sukcesywnie. Obecnie zdecydowana większość stacji odpowiada wspomnianym wymaganiom technicznym. Natomiast obiekty nierentowne lub w złym stanie technicznym, w przypadku których koszty modernizacji przewyższałyby stopę zwrotu zainwestowanego kapitału, są systematycznie wycofywane z sieci - mówiła w kwietniu Beata Karpińska, kierowniczka biura prasowego PKN Orlen.

Najbardziej zagrożone są jednak małe prywatne stacje. Ponieważ nie współpracują one z żadnym z wielkich koncernów, trudniej im uzyskać upusty przy kupnie wymaganych urządzeń. W wielu przypadkach właściciele stacji po prostu nie planowali modernizacji. Stacje, którymi zarządzali, były bowiem niedochodowe i nie opłacało się ich przystosowywać do nowych regulacji. - Koszt modernizacji to minimum 100 tys. zł. Kwota ta może jednak sięgnąć nawet 400 tys. zł - mówi Ireneusz Jabłonowski, prezes Polpetro, spółki zrzeszającej prawie 100 stacji Huzar w całej Polsce.

Neste łakomym kąskiem?

Do fińskiego koncernu Neste Oil należy w Polsce 106 stacji paliw. Koncernowi, który w lipcu poinformował o planach związanych ze sprzedażą swojego biznesu w Polsce, przygląda się kilku największych graczy. Od początku wymieniane były PKN Orlen i Grupa Lotos. Coraz częściej w mediach jako potencjalny zainteresowany przejęciem ponad 100 samoobsługowych stacji wymieniany jest koncern Statoil. W tym przypadku firma mogłaby fińskie placówki przeobrazić w swoje tanie stacje Statoil 1, 2, 3. Niestety, biuro prasowe koncernu odmówiło odpowiedzi na nasze pytania.

- Jeżeli na polskim rynku pojawi się oferta sprzedaży funkcjonującej sieci stacji paliw, z pewnością będziemy ją rozważać - mówił w lipcu Marcin Zachowicz, rzecznik Lotosu. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele największego w kraju koncernu PKN Orlen.

- Na bieżąco obserwujemy sytuację na detalicznym rynku paliw i z uwagą przyglądamy się zachodzącym na nim zmianom. Jak przy każdym projekcie tego typu przeanalizujemy go pod kątem potencjalnego zwrotu z inwestycji i na tej podstawie będziemy podejmować konkretne decyzje. Na tym etapie nie możemy jednak podać żadnych szczegółowych informacji - poinformowało nas biuro prasowe PKN Orlen. Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes PKN Orlen, poinformował dziennikarzy w lipcu, że spółka jest zainteresowana przejęciami stacji paliwowych. Nie prowadzi jednak w tej sprawie konkretnych rozmów.

Dlaczego Neste chce sprzedać biznes w Polsce? Paweł Sitarski, szef sprzedaży detalicznej Neste w Polsce, przyznał, że życie firmy w Polsce nie jest usłane różami. Jak tłumaczył, polski konsument nie jest gotowy, by płacić prawie 6 zł za litr paliwa, dlatego stacje paliw rezygnują z marży na benzynie, a zarabiają na dodatkowych usługach - kawiarni, sklepach czy myjni. Tymczasem Neste nie oferuje takich usług.

- W efekcie różnica cenowa między benzyną z naszych stacji bezobsługowych, które z założenia powinny być najtańsze, a benzyną ze stacji z segmentu ekonomicznego jest praktycznie zerowa. W relacji do segmentu premium jesteśmy tylko o 3-6 groszy tańsi - podkreślał Sitarski.

Więcej o:
Komentarze (12)
Rewolucja na polskim rynku stacji paliw? Znikną stacje Neste...
Zaloguj się
  • kowalski_jasiek

    Oceniono 46 razy 42

    Cały świat będzie należeć w przyszłości do kilku koncernów. Tam gdzie nie da się czegoś przejąć siłą z pomocą przyjdą odpowiednie przepisy. Wolność gospodarcza okaże się największym przekrętem.

  • ytst

    Oceniono 46 razy 40

    Szkoda, bardzo lubię Neste - po prostu kupuje się tam paliwo, nie trzeba odpowiadać na bzdurne pytanka "a karta na punkty jest? A może hotdoga? A może napój za 4,99? A może być bez grosika?". Cena jest dla mnie drugorzędna, ważniejszy jest właśnie brak wkurzającej obsługi.

  • cinsson

    Oceniono 30 razy 28

    heh gdyby nie te tesco i carrefory to by nas zjadły orleny i inne "ku chwale ojczyzny"

  • rafal-skowronski

    Oceniono 18 razy 10

    a za chwilę kolejne wybory, kolejne przyduszenie cen paliw przez orlen i lotos, co by się lud cieszył, konieczność sprzedaży paliw po cenach praktycznie hurtowych, po kosztach, i kolejne bankructwa prywatnych stacji... a potem ceny w górę, bo trzeba przecież odrobić straty, tyle, że konkurencja już jakby mniejsza...

    newconnect-analizy.blogspot.com/

  • is-7

    Oceniono 6 razy 6

    "Badyński" ich w końcu załatwił :-)

  • m.godwin

    Oceniono 4 razy 4

    A czy wreszcie będą instalacje do zabezpieczenia przed przenikaniem wód gruntowych i powierzchniowych do paliwa?

  • gugcia0

    Oceniono 6 razy 2

    Neste nie byly najtansze,najtansze w Krakowie sa stacje przy hipermarketach i kilka prywatnych.Kwestia kto tanszy,kto drozszy,kto zly,kto dobry,jest malo wazna.Paliwo jako produkt chemiczny kosztuje realnie ponizej 2 zl,olej napedowy jeszcze mniej,jest prymitywnym produktem,reszta to podatki,to panstwo kasuje po 3,50 zl na litrze,pretensje prosze miec do rzadu,nie do stacji paliw.Bez podatkow paliwo byloby ponizej 2 zl,szczegolnie,ze od kilku tygodni tanieje ropa i wzmacnia sie zloty.Ale to nie ma znaczenia.Jak mowi prof.Rybinski cena paliw to cena polityczna,nie realna za produkt chemiczny,w niej oplacamy dzialanie panstwa,wojsko,policje,drogi,szkoly,ZUS,auta rzadowe po 200 tys zl za sztuke,loty p.Tuska helikopterem,stadiony i 1001 innych rzeczy.To juz sie nie zmieni,albo kupic male autko na LPG albo rower albo.....wyemigrowac.

  • nabuhodenozor

    Oceniono 4 razy 2

    krótki żart - wolny rynek paliw

  • nabuhodenozor

    Oceniono 3 razy 1

    krótki żart - wolny rynek obrotu paliwami

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX