Energetyczny lód cię podkręci, ale czy zdrowo? Już nie tylko napoje...

Po napojach energetycznych przyszedł czas na "podkręcane" gumy do żucia i lody. Producenci chcą zdyskontować sukces napojów energetycznych w innych kategoriach żywności, ale co jeśli lodami z kofeiną objedzą się dzieci?
Polacy coraz więcej pracują, są więc coraz bardziej zmęczeni i potrzebują nieustannego zastrzyku energii - chyba w ten sposób wytłumaczyć można dynamicznie rosnący rynek napojów energetycznych, na którym co i rusz pojawiają się nowi gracze i nowe produkty. Nie ma już chyba znanego boksera, który nie świeciłby twarzą z puszki z energetykiem - robią tak już Dariusz Michalczewski, Tomasz Adamek, Mike Tyson i Przemysław Saleta. Teraz przyszedł czas na inne - oprócz napojów - produkty, które mają nas pobudzić. Firma FoodCare, produkująca napój energetyczny Black (reklamowany przez Tysona), wypuściła na rynek lodowy sorbet Black Energy Mojito. Zawiera on taurynę i kofeinę, a do tego witaminy B6 i B12, niacynę i kwas pantotenowy. Lody sprzedawane są w opakowaniu z kolorystyką i logotypem przypominającym napój energetyczny.

- Takiego produktu jeszcze na polskim rynku nie było. Myślę, że po raz kolejny udało się nam pozytywnie zaskoczyć naszych konsumentów - komentowała pojawienie się nowego produktu Paulina Włodarska, dyrektor marketingu firmy FoodCare.

Może się okazać, że zaskoczeni będą także rodzice, których dzieci wygrzebią lód Black w sklepowej lodówce. Zwłaszcza, że ten nie jest drogi, kosztuje tylko 1,99 zł. Po zjedzeniu takiego loda dzieci mogą być pobudzone i np. mieć problemy ze snem. - Dziecko nie powinno przyjmować kofeiny pod żadną postacią. To substancja, która wpływa na środkowy układ nerwowy, u dzieci może powodować rozdrażnienie, przyspieszone tętno, drżenie rąk, ból głowy i zaburzenia snu. Aminokwas tauryna wchodzi w reakcję z kofeiną i przedłuża jej działanie - mówi dr Joanna Bajerska, specjalista dietetyk, adiunkt w zakładzie dietetyki Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Według zaleceń lekarzy, maksymalna dzienna bezpieczna dawka kofeiny dla osoby dorosłej to 600 mg (ok. pięciu filiżanek kawy), dla kobiety w ciąży - ok. 300 mg. Dla dzieci, jak wspomniała Bajerska, ta dawka powinna wynosić zero. Bajerska wspiera kampanię "Zachowaj Trzeźwy Umysł", której celem jest ostrzeżenie rodziców - i samych dzieci - przed spożywaniem napojów energetycznych. Jedna puszka napoju energetycznego to dla dziecka odpowiednik sześciu filiżanek kawy.

FoodCare nie podaje na opakowaniu, ile dokładnie mg kofeiny i tauryny zawierają lody Black Energy Mojito (jest tylko informacja, że to odpowiednio 0,01 proc. i 0,2 proc. składu). Firma poinformowała nas, że lody zawierają o połowę mniejszą dawkę kofeiny i tauryny, niż napój energetyczny. Skoro napój Black ma 32 mg kofeiny (ta informacja jest na opakowaniu) to oznacza, że lody mają jej ok. 16 mg. - Na opakowaniu znajduje się ostrzeżenie o wysokiej zawartości kofeiny oraz o tym, że produkt nie powinien być spożywany przez dzieci, osoby wrażliwe na kofeinę, kobiety w ciąży i karmiące - zaznacza Paulina Włodarska, dyrektor marketingu FoodCare. Ale czy rodzice, kupujący dzieciom "niewinne" lody, go dostrzegą?

FoodCare nie ma jeszcze danych o sprzedaży nowych lodów (zostały wprowadzone na rynek na początku sierpnia), ale, jak informuje Włodarska, zostały one "entuzjastycznie przyjęte przez konsumentów, co obserwujemy na fanpage`u marki na portalu Facebook". Stronę Black Energy Drink śledzi na Facebooku ponad 25 tys. osób, informację o pojawieniu się lodów Black Mojito "polubiło" 265 użytkowników. Opinie w komentarzach są wyłącznie przychylne.

Nie tylko lody i napoje...

I tego właśnie obawiają się dietetycy i lekarze. Zwłaszcza że lody to nie jedyny przykład produktu, który jest "wzmocniony" stymulantami i substancjami znanymi m.in. z napojów energetycznych. To jeden z rodzajów tzw. żywności funkcjonalnej (czyli takiej, która obok wartości odżywczych, za pomocą różnych dodatków, oddziałuje na organizm np. pobudzając go bądź obniżając cholesterol, czy też "odchudzając" lub wzbogacając o witaminy). Żywność funkcjonalna to światowy trend, z roku na rok zyskujący na znaczeniu i zwiększający wartość sprzedażową. I w coraz większym stopniu obecny w Polsce.

Kilka miesięcy temu Agros-Nova wprowadziła na rynek funkcjonalne gumy do żucia pod marką DrWitt. Jest wśród nich guma antynikotynowa, antystresowa, pomagająca się odchudzić, a nawet wzmacniająca potencję seksualną. Jest też oczywiście Energy Gum, zawierająca aż 50 mg kofeiny i 250 mg tauryny. Sam producent ostrzega na opakowaniu, by nie przekraczać dawki 5 drażetek dziennie. Agros Nova informuje, że chce być w czołówce wytwórców produktów funkcjonalnych w Polsce. Agros-Nova informuje, że chce być w czołówce wytwórców produktów funkcjonalnych w Polsce. - Wierzymy w potencjał rynku żywności funkcjonalnej i będziemy rozwijać tę kategorię o nowe produkty. Ich sprzedaż w Polsce w najbliższych latach będzie systematycznie rosła, tak jak to ma miejsce na Zachodzie - mówi Joanna Bancerowska, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Agros-Nova. - Rośnie u nas liczba konsumentów świadomych potrzeby zdrowego odżywiania się, ale jednocześnie zmiana stylu życia sprawia im trudność, dlatego w sposób naturalny wzrasta ich skłonność do korzystania z wygodnych "wspomagaczy" w postaci specjalnych środków spożywczych czy suplementów diety - dodaje Bancerowska.

W czerwcu Agros-Nova wprowadziła na rynek puszki DrWitt ActivDrink w trzech wariantach: poprawiających odporność, witalność oraz równowagę (dzięki magnezowi i witaminie B6). Teraz wprowadza soki i napoje funkcjonalne DrWitt w szklanych opakowaniach. Niewykluczone, że także FoodCare przedstawi nowe "doenergetyzowane" produkty. - Innowacje w postaci lodów Black Mojito są propozycją opartą o obecne portfolio produktowe firmy FoodCare. Firma ma długoletnie doświadczenie na rynku energetyków i na pewno ten segment będzie nadal rozwijany - stwierdza Włodarska.

Przykłady płyną zza oceanu. Firma Mars kilka lat temu wprowadziła na rynek limitowaną wersję Snickersa pod nazwą Snickers Charged. Baton dostarczał kopa w postaci 60 mg kofeiny. Nie przyjął się, bo wielu konsumentów narzekało na dość dziwaczny posmak po zjedzeniu. Na amerykańskim rynku pojawiły się także energetyzujące przekąski Energy Go Bites firmy Engobi zawierające 70 proc. więcej energii w porównaniu z typowymi napojami energetyzującymi, a nawet pączki z kofeiną firmy Encaf Products.

Na polskim rynku jest już m.in. "pobudzający" jogurt z guaraną, produkowany przez Mlekovitę. - Nie każdy rodzic wie, że guarana ma właściwości pobudzające. Można sobie wyobrazić, że nieświadomie poda taki jogurt dziecku - mówi dr Bajerska. Na szczęście w tym przypadku to mało prawdopodobne, gdyż jogurt ma smak kawowy, niezbyt lubiany przez dzieci. Ale Bajerska ostrzega, że brak edukacji i wyraźnego oznaczania i informowania o skutkach spożywania - a zwłaszcza przedawkowania - żywności funkcjonalnej może przynieść konsumentom wiele kłopotów.

Więcej o:
Komentarze (5)
Energetyczny lód cię podkręci, ale czy zdrowo? Już nie tylko napoje...
Zaloguj się
  • slav-vko

    Oceniono 2 razy 2

    loda zrobili na podobieństwo puszki co jednoznacznie chyba daje powiązanie z napojem. też trochę na logikę czy dziecko jest w stanie zjeść nawet trzy takie lody na raz, żeby przyjąć dawkę kofeiny równą puszki coli ? śmiech na sali. zastanówcie się co zrobić z dopalaczami, które wracają i zabijają nasze dzieci ! mam malucha 2 lata, ale coraz bardziej zastanawiamy się z żoną nad wyjazdem na zachód, bo jak dorośnie, to ten kraj mu zaserwuje monar w zestawie z tytą do pierwszej klasy :/

  • formoza1978

    Oceniono 3 razy 1

    "Energetyczny lód" - ciekawe.
    Mama uczyła mnie, że lód to może być taka zamarznięta woda. Lut to od lutowania lutownicą. Lody to takie zmrożone mleko z dodatkiem cukru i owoców, ew. barwników, ekstraktów różnych smaków, etc, etc. Natomiast jak byłem już dużym chłopcem, to "lód" robi kobitka, kochanka, nawet kochaś. Tak więc "energetyczny lód" to jest taka "laska", która stawia na nogi. Gdzieś się pomyliłem? Jeśli tak, to słucham uwag.
    Pozdrawiam

  • nies7e7y

    Oceniono 1 raz 1

    Wiadomo, że w żywności jest coraz więcej związków chemicznych, przy czym związek chemiczny to również witamina c, węglowodany i inne, czyli tak na dobrą sprawę każda żywność ma w sobie związki chemiczne. Dopóki jest zdrowy rozsądek, nic nam nie grozi. umiar, umiar i umiar ze wszystkim - pracą, jedzeniem, sportem.

    PS, pogoda też mogła by znać pojęcie umiaru ;)

  • drzejms-buond

    0

    zaciekawił mnie dr witt - miał kiedyś(!) dobre soki.
    szukam składu gum do żucia. I NIGDZIE nie znajduję mimo iż sklepy internetowe, które je posiadają są do tego zobowiązane.
    Jeśli guma do żucia zawiera ASPARTAM to można ją sobie darować...więcej szkody niż pożytku.

  • diabelskipomiot

    0

    Tylko kto kupi lody z pyskiem Tysona? Czyżby puszeczki nie schodziły?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX