Cztery największe stacje tracą widzów w naziemnej telewizji cyfrowej

Telewidzowie, mając większy wybór programów dzięki naziemnym multipleksom, stopniowo porzucają cztery największe kanały telewizyjne, czyli TVP 1, TVP 2, Polsat i TVN - na rzecz kanałów specjalistycznych. Małe stacje, które do tej pory miały problem z dotarciem do dużej liczby widzów, zyskują najwięcej, a analitycy zakładają, że ta tendencja jeszcze się utrzyma.
Nielsen Audience Measurement analizuje oglądalność telewizji w gospodarstwach, które przełączyły się na naziemną telewizję cyfrową. Badanie przeprowadzone zostało w okresie od 1 lipca do 21 sierpnia. Próbka badawcza wciąż jest jednak niewielka, bo tylko około 660 osób, jednak już teraz daje wyobrażenie o tendencjach, jakie są widoczne na rynku. - Można się spodziewać, że w miarę dalszego rozwoju procesu cyfryzacji małe stacje będą zyskiwać coraz więcej kosztem czterech największych anten telewizyjnych - mówi Joanna Nowakowska, rzecznik prasowy Atmedia, brokera reklamy kanałów tematycznych.

Porównując udziały rynkowe poszczególnych stacji w grupie odbierającej tylko naziemną telewizję analogową z danymi o udziałach tych stacji w gospodarstwach odbierających wyłącznie cyfrową telewizję naziemną (bez kabla czy satelity), obserwujemy bardzo duży spadek oglądalności czterech największych ogólnotematycznych stacji (TVP 1, TVP 2, Polsat i TVN). Łączny udział tych kanałów w czasie oglądania wśród widzów w wieku 16-49 lat (najatrakcyjniejszej grupie dla reklamodawców) wyniósł w telewizji analogowej 89,5 proc. W gospodarstwach cyfrowych wynik ten skurczył się już tylko do 53,2 proc. - Widownia przepłynęła do stacji, do których gospodarstwa analogowe nie miały wcześniej dostępu. Najwięcej zyskały telewizje ponadregionalne, jak Puls czy TVN 7, i stacje tematyczne, w tym Polo TV, Eska TV i ATM Rozrywka - dodaje Nowakowska.

Przedstawiciele firmy Atmedia podkreślają, że jeżeli porównamy wyniki oglądalności za marzec z danymi z lipca, to zauważymy, że udział czterech głównych stacji spadł o 17 proc. - z 68,6 proc. (dane dla wszystkich grup wiekowych). - Widać, jak ten trend umacnia się wśród widzów, którzy zyskali dostęp do multipleksów. Widzowie oswajają się z nową, poszerzoną ofertą i coraz chętniej oglądają inne stacje telewizyjne - uważa Nowakowska.

Nowi gracze zyskują najwięcej

Stacje telewizyjne, które pojawiły się na naszym rynku po 2008 roku, choć teoretycznie powinny mieć trudniej ze zdobyciem pozycji, skutecznie podbierają widzów starszym stacjom. - Polo TV jest szóstą z najczęściej oglądanych stacji wśród polskich odbiorców multipleksów. Jeśli zaś podsumujemy np. wyniki Polo TV, Eska TV i Puls2 w środowisku cyfrowym, to okaże się, że ich łączny udział w czasie oglądania jest większy niż TVN czy TVP 2 w grupie widzów od 16. do 49. roku życia - mówi Nowakowska. Wszystkie ww. stacje powstały po 2008 roku. Najstarsza Eska TV ma dopiero cztery lata, Polo TV ponad rok, a Puls2 działa dopiero od kilku tygodni. Dla porównania TVN czy TVP 2 to marki z wieloletnią tradycją, wpieranie każdego roku licznymi kampaniami reklamowymi.

- Wyniki oglądalności pokazują, jak dużym przywilejem dla czterech głównych stacji był ogólnopolski zasięg ich anten. Teraz, gdy ten atut się zdemokratyzował, zyskują mniejsze kanały telewizyjne, do których 30 proc. Polaków (bez telewizji kablowej, satelitarnej czy platformy cyfrowej - stopniowo zyskuje dostęp - zauważa Joanna Nowakowska.

Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku, gdy pozostałe 30 proc. gospodarstw przełączy się na odbiór cyfrowy, można spodziewać się ugruntowania tych trendów.

Więcej o: