Pro-Test: Które foteliki dla dzieci są bezpieczne? Cztery modele do niczego

Fundacja Pro-Test poddała badaniu 28 modeli fotelików samochodowych dla dzieci, sprawdzając, które z nich są najbezpieczniejsze. Niestety, cztery modele otrzymały ocenę niedostateczną.
Zderzenie czołowe i zderzenie boczne; zapięcie zaczepami Isofix i mocowanie pasami bezpieczeństwa; fantomy o różnej wadze i wielkości - test był bardzo szczegółowy. Pokazał, które foteliki ochronią dziecko w razie wypadku, a w których jego skutki mogą okazać się opłakane.

Pasy czy Isofix?

Od urodzenia aż do 12. urodzin - aż tyle czasu każde podróżujące autem dziecko powinno jeździć w foteliku. Niektórzy rodzice zmieniają foteliki co kilka lat, inni decydują się na jeden model, który można dopasować do wzrostu dziecka.

Ale czy wszystkie foteliki chronią malucha podczas kolizji? Oto wyniki testu: 16 z 28 modeli wypadło dobrze, cztery zaś - niedostatecznie. Żaden nie zasłużył na notę bardzo dobrą.

Rodzicom odradzamy na przykład zakup fotelika Kiddy Guardianfix Pro. Model ten, przymocowany w samochodzie jedynie za pomocą trzypunktowych pasów, okazał się niebezpieczny. Podczas zderzenia czołowego fotelik podskakuje, a następnie przewraca się do przodu, a dziecko zderza się z przednim siedzeniem. Ale -uwaga - paradoksalnie ten sam model zamocowany na bazie i przypięty pasami można zaliczyć do najbezpieczniejszych fotelików w swojej klasie.

W samochodzie, który nie ma systemu Isofix, fotelika Kiddy Guardianfix Pro nie da się więc zamontować w sposób bezpieczny. Konkurencyjne modele sprawdzają się w takim aucie znacznie lepiej. Gwarantują bezpieczeństwo nawet przy montażu jedynie za pomocą pasów.

Jak testowano foteliki?

W teście przebadano foteliki samochodowe we wszystkich przewidzianych przez producenta wariantach montażu. Foteliki "rosnące wraz z dzieckiem" sprawdzono przy użyciu fantomów różnej wielkości. Poza tym oddzielnie badane jest zachowanie fotelików w trakcie zderzeń czołowych i bocznych. W związku z tym w przypadku 28 modeli przeprowadza się ponad 200 badań. W każdym z nich używany jest oczywiście nowy fotelik. Wszystkie te czynniki powodują, że testy są kosztowne, ale tylko w ten sposób można wykryć słabe strony produktów.

O wyniku w teście decydowały: ocena bezpieczeństwa podczas wypadku oraz łatwości obsługi i ergonomii. Dodatkowo zmierzono zawartość szkodliwych substancji w fotelikach, a także łatwość czyszczenia i wykończenia.

Najważniejsze było oczywiście sprawdzenie, jak foteliki radzą sobie podczas wypadku. W crash testach z udziałem fantomów specjalnie skonstruowanych tak, aby imitowały budowę ciała dziecka, eksperci sprawdzali między innymi: przemieszczanie się do przodu i do tyłu głowy oraz klatki piersiowej dziecka, a także ryzyko obrażeń brzucha. Foteliki "rosnące wraz z dzieckiem" testowano przy użyciu fantomów w różnych rozmiarach. Ale nie tylko sam moment wypadku pokazuje, czy dany fotelik jest bezpieczny, czy nie.

Skuteczność ochrony małego pasażera eksperci potrafią rozpoznać także po tym, jak jest skonstruowany. Dlatego trzech badaczy oceniło ułożenie pasów i stabilność fotelika zamontowanego na siedzeniu samochodu. Bardzo ważne jest też, czy istnieje ryzyko, że rodzice nieprawidłowo zamontują fotelik. Źle zamontowane siedzenie nie zapewnia dziecku bezpieczeństwa, dlatego eksperci dokładnie zbadali prawdopodobieństwo błędnego montażu.

Sprawdzono też wygodę maluchów podróżujących w naszych fotelikach. W ocenie ilości miejsca w foteliku i wygody oparcia głowy pomogły dzieci i specjalne modele lalek. Eksperci zbadali podnóżek, tapicerkę i pole widzenia dziecka. Oceniany był też kąt nachylenia oparcia i ilość miejsca na nogi.

Na koniec przyszedł czas na całkiem praktyczne aspekty fotelików, czyli łatwość zdejmowania i czyszczenia tapicerki, wykonanie siedziska oraz wykończenie.

Poza tym sprawdzano obecność szkodliwych substancji (policyklicznych węglowodorów aromatycznych, ftalanów, związków fosforoorganicznych i bromowanych uniepalniaczy, formaldehydu, związków organicznych cyny i związków fenolowych, barwników i metali) w tapicerce i pasach fotelika, czyli w tych elementach, z którymi styczność mają dzieci.

Który wybrać?

Najlepszym fotelikiem dla niemowląt okazał się Cybex Aton 2 z bazą, który w tym zestawie kosztuje 938 zł. Dzieci w wieku od roku do czterech lat dobrze ochroni Cybex Juno-Fix za 650 zł. Wśród najlepszych modeli znalazł się również Maxi Cosi RodiFix za 800 zł dla dzieci od czterech do 12 lat.

Pełne płatne wyniki testu fotelików dostępne są na stronie Fundacji Pro-Test

W teście przebadano następujące foteliki:

Casusalplay Multiprotector Fix,

Chicco Neptun,

Chicco Xpace Isofix,

Concord Transformer Pro,

Cybex Aton 2,

Cybex Juno-Fix,

Cybex Pallas 2,

Cybex Solution X2,

Graco Junior Maxi,

Graco Logico L,

Graco Nautilus,

HTS Besafe iZi Go,

HTS Besafe iZi UP X3 Fix,

HTS Besafe iZi UP X3,

Jané Montecarlo R1,

Kiddy Guardianfix Pro,

Maxi Cosi RodiFix,

Nania Beline SP,

Osann Beline SP,

Peg Perego Primo

Viaggio Trifix K,

Peg Perego Viaggio 2/3 Surefix,

Peg Perego

Viaggio Convertibile,

Recaro Milano,

Recaro Monza

Nova Seatfix,

Römer Trifix,

Storchenmuhle My-Seat CL