W e-zakupach chętnie sięgamy po ciężkie towary. Woda, napoje i proszki do prania są najpopularniejsze

Choć klienci, robiąc zakupy spożywcze w sieci, chętnie sięgają po ciężkie towary, to wirtualny koszyk coraz częściej przypomina ten tradycyjny. Polacy zaufali jakości dostarczanym im towarom, przez co wartość branży rośnie w zawrotnym tempie
Wartość sprzedaży polskiego rynku e-sklepów spożywczych wyceniana jest na około 200 mln zł rocznie, ale prognozy pokazują, że w ciągu pięciu lat może wzrosnąć nawet do 2 mld zł - wynika z raportu Internet Standard. Takie wyniki motywują kolejne sieci do uruchomienia internetowych wersji swoich sklepów. Na rynku z powodzeniem działa kilku znaczących graczy - w tym Alma, Frisco, Piotr i Paweł, Tesco, Auchan czy E.Leclerc. W polskim internecie działa obecnie około 300 e-sklepów spożywczych. Badania Internet Standard wskazują, że wartość internetowych sklepów będzie rosnąć od 20 do 30 proc. każdego roku.

Przez kilka lat funkcjonowania na rynku sieci handlowe zbudowały zaufanie wśród klientów swoimi sklepami internetowymi. Konsumenci zrozumieli, że towar przywożony do domu jest równie świeży jak ten dostępny bezpośrednio w sklepie, a łatwość dokonywania zamówienia powoduje, że klienci coraz chętniej sięgają po tę formę robienia zakupów. - Ważnym aspektem zakupów internetowych jest bieżąca kontrola kosztu koszyka. W ten sposób łatwiej można kontrolować poziom wydatków i często podczas jednorazowych zakupów klienci wydają mniej niż w sklepie tradycyjnym - mówi Justyna Zajączkowska, PR Manager w sieci Alma.

Co ciekawe, klienci internetowi chętniej dokonują droższych zakupów niż w tradycyjnym sklepie. Jak powiedzieli nam przedstawiciele sieci handlowych, ceny w e-sklepie są odzwierciedleniem stanu w sklepie tradycyjnym, ale średnia cena wirtualnego koszyka jest kilka razy wyższa od tradycyjnego i wynosi od 200 do 300 zł. Dla przykładu średni koszyk w alma24 wynosi 250 zł. Sieci niechętnie zdradzają wartość koszyka tradycyjnego, zasłaniając się tym, że to poufne dane, czasem jednak publikują takie informacje. Na początku tego roku Piotr i Paweł informował na przykład, że średnia wartość koszyka zakupów dokonywanych w tradycyjnych sklepach wynosi nieco ponad 40 zł.

- Wynika to z kompleksowości zakupów dokonywanych tym sposobem. Nasi klienci bardzo chętnie sięgają po artykuły świeże, w tym mięsa, sery, owoce i warzywa. Często zamawiane są też produkty ciężkie - wody mineralne i napoje. Klienci korzystają z tego, że dostawa realizowana jest prosto do domu i w ten sposób mogą uniknąć samodzielnego dźwigania zakupów - dodaje Zajączkowska.

Także przedstawiciele innych sieci zauważają, że klienci robiący zakupy przez internet często sięgają po produkty ciężkie. - Większy udział w koszyku "internetowym" mają produkty, których wolelibyśmy nie dźwigać, czyli wody, napoje czy proszki do prania. Inna kategoria wyraźnie widoczna podczas zakupów z wykorzystaniem e-sklepu to produkty dla dzieci. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa domniemywać, że za te zakupy odpowiadają młode mamy, którym wygodniej zamówić produkty bezpośrednio do domu - mówi Michał Sikora, rzecznik prasowy Tesco Polska. Dodaje też, że duży udział w zakupach internetowych ma także nabiał, który w internecie jest kupowany znacznie częściej niż w tradycyjnych sklepach. - Klienci często wybierają sześciopaki wody mineralnej, duże baniaki pięciolitrowe wody, kartony mleka czy oleje w trzylitrowych opakowaniach - tłumaczy Sikora.

Zakupy przez telefon wprost z ulicy - pierwszy wirtualny sklep

Pod hasłem: "Uwolnij czas. Przygotuj telefon na rewolucję" przebiega właśnie pierwsza w Polsce akcja umożliwiająca zakupy w sklepie internetowym wprost z ulicy. Do końca listopada mieszkańcy Poznania i okolic mogą za pomocą smartfonów, wykorzystując QR kody i aplikację mobilną RockPay, dokonać zakupów. Jeżeli projekt się sprawdzi, zasięg aplikacji będzie rozwijany o kolejne miasta i partnerów, ponieważ na razie zakupy można robić jedynie w sieci Piotr i Paweł.

"Mieszkańcy Poznania i okolic mogą za pomocą swoich smartfonów nie tylko skompletować listę produktów, ale dzięki usłudze mobilnych płatności także od razu za nią zapłacić i tego samego dnia, o umówionej porze, otrzymać przesyłkę do domu. Aby zrobić zakupy, wystarczy pobrać darmową aplikację mobilną RockPay, zeskanować kod produktu z plakatu, z umieszczonymi na nim wirtualnymi półkami oraz skompletować zamówienie" - podają w komunikacie firmy odpowiedzialne za projekt. - Mobilny konsument to projekt pilotażowy, w którym wykorzystaliśmy elementy tradycyjnych kodów kreskowych. Projekt pozwoli nam uzyskać odpowiedzi na pytanie, czy konsumenci są gotowi na nowe doświadczenia w obszarze codziennych zakupów - mówi Jacek Pucher, główny specjalista z Instytutu Logistyki i Magazynowania.

Zobacz jak można zrobić zakupy:

Dzięki specjalnej aplikacji klienci mogą zarówno skompletować listę zakupów, jak i przeprowadzić proces płatności. Twórcy projektu chcą pokazać, że zakupy za pośrednictwem smartfona są łatwe, szybkie, wygodne i bezpieczne. Problemem pozostaje pasywność klientów wobec internetowych zakupów. - Świadomość ludzi dotycząca możliwości zrobienia spożywczych zakupów w internecie jest nadal na dość niskim poziomie, natomiast o możliwości dokonania takich zakupów przy użyciu telefonu komórkowego wie tylko nieliczna grupa osób. Cel, jaki chcieliśmy osiągnąć, to przede wszystkim zbudowanie świadomości ludzi dotyczącej robienia mobilnych zakupów i prezentacja możliwości, jakie oferują technologie mobilne - mówi Błażej Patryn, dyrektor rozwoju zakupów przez internet w Piotrze i Pawle.

Masz problemy ze sklepem? Czujesz, że sprzedawcy nabijają cię w butelkę? Zaczynamy akcję "KasoChron". Napisz do nas: kasochron@gazeta.pl Czytaj więcej w serwisie pieniadze.gazeta.pl




Więcej o:
Komentarze (5)
W e-zakupach chętnie sięgamy po ciężkie towary. Woda, napoje i proszki do prania są najpopularniejsze
Zaloguj się
  • naz_niepoprawna

    Oceniono 1 raz 1

    Matko i córko - kto to pisał? Mnie oczy rozbolały.

  • tomekzywer

    0

    Zakupy w taki sposób na smartfonach są w Polsce zupełną nowością, ale idea wirtualnych sklepów, uruchamianych tam gdzie są klienci np: w metrze czy lotnisku nie jest nowością.

    Zapraszam do zapoznania się z przykładami tego typu realizacji w Korei, Australii czy Anglii. Zapraszam, dodatkowe materiały VIDEO Virtual Store + QR w Tesco. Zapraszam.

  • esiw

    Oceniono 2 razy -2

    Jasne, ceny dowozu podbijają na tyle cenę, że podziękuję za tego rodzaju przyjemność, już wolę sam sobie zbiorczo 1-2 razy w miesiącu przywieźć, a świeże rzeczy i tak trzeba samemu kupować. Wielkiego biznesu na takich usługach nie ukręcą - już widzę jak dostawcy biegają po całym osiedlu, żeby po 100 różnych piętrach roznosić (różne) produkty (po każdy komplet taki roznoszący musi zapylać do samochodu). Problem nie jest w nieświadomości tego rodzaju usług, tylko w cenie, która nigdy niska nie będzie, bo nie da się takiej usługi ekonomicznie rozplanować (przez usługodawcę).

  • onsork

    Oceniono 6 razy -4

    koka-kola do wszystkiego, do karpia, pierogow, czipsow, popic zupe, przepic wodke...paranoja, koszmar, wymiot.

  • pafni

    Oceniono 9 razy -7

    Nic nie kupuje w takich sklepach i nie żre bez opamiętania. No i jeszcze ta coca-cola do karpia...wymiot.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX