"DGP": Prywatne stacje rosną w siłę. W tym roku o połowę więcej?

Około 20 małych i średnich firm zrzesza w sumie ponad 600 stacji paliw - z 7 tys. funkcjonujących na rynku. To tyle, ile łącznie mają takie koncerny jak Shell, Neste i Lukoil - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"
Trzej najwięksi niezależni operatorzy na naszym rynku - Huzar, Moya i Delfin - mają niemal 180 stacji. Pod samym logo Huzar funkcjonuje już prawie 100 stacji. Właściciele obiektów mają jednak ambitne plany rozwoju. Do końca tego roku chcą powiększyć liczbę placówek do około 270.

Najbardziej dynamicznie rośnie Huzar. POLpetro - spółka zarządzająca stacjami - liczy, że do końca roku w ramach ich marki będzie funkcjonowało 120 obiektów. Z blisko 70 do ponad 100 stacji chce rozbudowywać swoją sieć Anwim. Należąca do niego sieć Moya w ostatnich miesiącach, podobnie jak Huzar, powiększyła się o cztery nowe obiekty. Najbardziej ambitne plany ma jednak Stowarzyszenie Niezależnych Operatorów Paliw. Działająca w jego ramach sieć Delfin zamierza do końca 2013 roku podwoić liczbę placówek. - Dziś mamy 21 stacji, ale sądzę, że na koniec 2013 roku będzie ich już około 50 - mówi Marek Pietrzak, prezes SNOSP w rozmowie z "DGP".

Niezależne sieci mają ogromne perspektywy rozwoju. Prywatne stacje stanowią obecnie około 40 proc. - około 3 tys. stacji. Największą korzyścią dla niezależnych właścicieli przy wstępowaniu do stowarzyszeń i dołączania do prywatnych sieci jest m.in. możliwość zakupu tańszego paliwa. Zdaniem Marka Pietrzaka operator stacji, który działa w pojedynkę, jest często bezsilny wobec działań urzędów, instytucji czy producentów paliw. W ramach SNOSP stworzono grupę zakupową i to właśnie na jej bazie zbudowano sieć Delfin. Wspólne zakupy i zmniejszenie kosztów działalności leżały również u podstaw budowy sieci Huzar.

Więcej o: