Polski napój ma problemy w Wielkiej Brytanii. Chodzi o gwałt Tysona

Polski producent napoju energetycznego Black narobił sobie problemów w Wielkiej Brytanii z powodu wykorzystania Mike'a Tysona jako twarzy produktu. Chodzi o wyrok za gwałt z 1992 roku.
Jak podał Marketing Magazine, a za nim Press sieci handlowe Tesco, Asda i Sainsbury's były o krok od podjęcia decyzji o zaprzestaniu sprzedaży napoju energetycznego Black, którego właścicielem jest FoodCare.

Czym naraziła się polska firma? Chodzi o wykorzystanie do promocji napoju wizerunku byłego boksera Mike'a Tysona, który był w 1992 roku skazany w USA na sześć lat więzienia za gwałt, z czego odsiedział trzy lata. Twarz Tysona widnieje na puszkach napoju Black.

Rzeczniczka z fundacji Rape Crisis powiedziała serwisowi, że to żałosne, aby supermarkety przyzwalały na promocję gwałciciela. Swoje oburzenie wyrażała też organizacja Mumsnet.

Jak poinformował nas Food Care, żaden z brytyjskich supermarketów nie zerwał współpracy z polską firmą. Sprawa skończyła się na tym, że na puszkach, które trafiają do Wielkiej Brytanii, nie będzie wizerunku Mike'a Tysona.

- Zgodnie z sugestią naszych partnerów z brytyjskich sieci handlowych specjalnie na potrzeby brytyjskiego rynku przygotowaliśmy puszki napoju Black Energy nieuwzględniające wizerunku Mike'a Tysona. Puszki bez podpisu i wizerunku sportowca zostały wprowadzone do dystrybucji jeszcze przed pojawieniem się komentarzy ze strony brytyjskich organizacji społecznych, których opinię szanujemy - powiedziała nam Paulina Włodarska-Grodzińska, dyrektor marketingu w FoodCare.

Markety niechętnie wycofałyby produkty FoodCare, gdyż - jak podaje firma - Black jest najchętniej kupowanym polskim produktem na Wyspach. Kupuje go najczęściej polska emigracja. W sumie w ubiegłym roku na Wyspach sprzedano 8 mln puszek tego napoju.

Według danych firmy rynek energetyków w Polsce wart jest 825 mln zł, co oznacza wzrost o jedną trzecią. Wzrost, jeśli chodzi o ilość wypitych napojów, był jeszcze większy i wyniósł 41 proc., do 121 mln litrów.

Jak mówił nam w ubiegłym roku Wiesław Włodarski, prezes FoodCare chcę być pierwszym Polakiem, który z polskiego produktu stworzy markę globalną. Kampania z Tysonem miała być kluczem do sukcesu, jednak już widać, że może być z tym problem.

47-letni pięściarz, najmłodszy mistrz świata wagi ciężkiej, stał się twarzą napoju Black, kiedy sąd na czas procesu zakazał firmie produkować dotychczasowy energy drink - Tiger, który reklamował Dariusz Michalczewski. Historię konfliktu na linii FoodCare Michalczewski wielokrotnie opisywaliśmy na naszych łamach.

10 maja ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił pozew Dariusza Michalczewskiego przeciwko firmie FoodCare o zakazanie używania przez FoodCare oznaczenia Tiger.

Więcej o:
Komentarze (4)
Polski napój ma problemy w Wielkiej Brytanii. Chodzi o gwałt Tysona
Zaloguj się
  • ukos

    Oceniono 44 razy 6

    Dla polskich byznesmętów termin "etyka biznesu" to pojęcie obce. Całkowicie obce.

  • gti35

    Oceniono 5 razy 1

    Niektórzy chcą być bardziej święci od papieża. Tyson nie jest wzorem do naśladowania, ale za to co zrobił - odpokutował. Dużo czasu minęło, może zmądrzał przez te 20 lat?

  • puknijsie

    Oceniono 8 razy -2

    "W sumie w ubiegłym roku na Wyspach sprzedano 8 mln puszek tego napoju" - wyjaśnia się zagadka skąd taki rozp...... na ewerydż flacie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX