"Totalna katastrofa" Walmartu. Reakcja łańcuchowa: fatalne dane pogrążą kilkudziesięciu handlowych gigantów

"Dane o sprzedaży z początku lutego to totalna katastrofa. Nie widziałem tak złego początku miesiąca, odkąd zacząłem tu pracę siedem lat temu" - to fragment e-maila wiceprezesa największej sieci handlowej świata, który zwiastuje ogromne kłopoty dla amerykańskiego giganta i wielu jego największych dostawców - informuje Bloomberg
Opublikowana przez Bloomberga wiadomość została wysłana 12 lutego przez Jerry'ego Murraya, wiceprezesa Walmartu ds. logistyki i finansów. Jeśli te dane się potwierdzą, będzie to oznaczać fatalne dane dla największej sieci handlowej, która już w styczniu zanotowała słabe wyniki - sprzedaż w skali roku praktycznie stanęła w miejscu, a wzrost wyniósł jedynie 0,1 proc. Kiepski luty będzie jednak znacznie większym zaskoczeniem - sprzedaż w tym okresie napędza zwykle finał ligi futbolu amerykańskiego Super Bowl i nieco lepsza pogoda, a także lepszy stan portfeli Amerykanów, którzy po przedświątecznym szaleństwie zakupowym w styczniu robią sobie przerwę i od lutego znów ruszają na zakupy.

Rzecznik: To indywidualna opinia, nie stanowisko Walmartu

"Gdzie są wszyscy klienci? I gdzie są ich pieniądze?" - czytamy w Bloombergu maila z 1 lutego pochodzącego od Camerona Geigera, wiceprezesa sieci Walmart w USA.

W reakcji na wyciek poufnych informacji akcje spółki spadały o 2,2 proc. Rzecznik Walmartu David Tovar zarzucił mediom, że prezentują maile bez odpowiedniego kontekstu, i dodał, że informacje zawarte w wiadomościach nie są stanowiskiem spółki, tylko indywidualną opinią.

Walmart jest największą siecią handlową świata - zatrudnia ponad 2 mln pracowników i ma 8,5 tys. sklepów w 15 krajach.

Boją się dostawcy

Informacje o kiepskiej sprzedaży oznaczają ogromne problemy dla wielu znanych dostawców, dla których Walmart jest głównym odbiorcą ich towarów. Listę 18 najbardziej zagrożonych problemami giganta spółek sporządził branżowy serwis Business Insider. Na liście znajduje się m.in. znany producent zabawek Hasbro, dla którego sprzedaż w sklepach Walmartu stanowi 20 proc. wszystkich obrotów (co roku sprzedaje w nich zabawki o wartości 857,1 mln dol.). Problemy może mieć też jego rywal Jakks Pacific, którego co czwarta zabawka jest sprzedawana w Walmarcie. Problemy czekają też koncerny spożywcze, m.in. General Mills - producenta znanych płatków Cheerios, który co roku sprzedaje w Walmarcie towary o wartości 3,35 mld dol. oraz Kellogg's. Ta ostatnia firma znana z produkcji płatków śniadaniowych w ubiegłym roku osiągnęła sprzedaż w sklepach Walmartu na poziomie 2,64 mld dol.

Więcej o:
Komentarze (34)
"Totalna katastrofa" Walmartu. Reakcja łańcuchowa: fatalne dane pogrążą kilkudziesięciu handlowych gigantów
Zaloguj się
  • galtomone

    Oceniono 158 razy 154

    "Jeśli te dane się potwierdzą, będzie to oznaczać fatalne dane dla największej sieci handlowej, która już w styczniu zanotowała słabe wyniki - sprzedaż w skali roku praktycznie stanęła w miejscu, a wzrost wyniósł jedynie 0,1 proc."

    Czytajac to mam wrazenie, ze jak nie ma wzrostu to jest to to samo jakby do sklepu nie przyszedl zaden klient, wszystko zgnilo na polkach i siec przyniosla straty.

    LUDZIE!!! Gdzie tu tragedia? Przeciez zadna firma nie jest wstanie notowac co meisiac wiekszych obrotow i zyskow - to jezyk chciwosci robi tragedie z braku wrostu! Nie strat tylko tego, ze nie zarobiono jeszcze wiecej.

    To naprawde tragedia i problem, ze bogaty zarobil tyle samo co wczesnieja nie wiecej?

    Zadna fiorma nie moze funkcjonowac z ciaglym wzrostem.
    Konsumentow jest skonczona ilosc , maja skonczone potrzeby i skonczona ilosc gotowki. Nikt nie kupi 2 razy tyle jedzenia niz potrzebuje czy 5 telewizorow, zeby wlasciciel fabryki znow zarobil wiecej. I to wszystko gdy nawet nie wspomni sie o "konkurencji". Mozna oczekiwac wzrostu tylko zabierajac konkurencji, bo tort jako taki ma skonczona wielkosc.

    Choc jak widac po firmach i kormporacjach, najprosciej (aby miec wzrost zysku), jest zwalniac ludzi i przenosci produkcje tam gdzie taniej... tylko jak bezrobotni konsumenci za 10 lat beda kupowac produkty tych firm... a w krajach do ktorych produkcja sie przeniesie trzeba bedzie placic ludziom coraz wiecej - beda chcieli kupowac to co produkuja.

    Reasumujac:
    Jak mozna pisac, ze jest zle, czy ze jest tragedia.... Jesli Walmart w styczniu zarobil 100 (a w lutym 2012 - 90) a teraz zarobil 100.1 to gdzie tu problem?
    Na lezy oczekiwac, ze zgarnelismy wszystkich klientow co byli do zgarniecia i oni juz wiecej nie kupia lub ze konkurencja zaczyna zgarni9ac klientow lepiej. Ale nie oznacza to, ze od razu trzeba wszystkim obciac pense o polowe a kasjerkom na kasie dac limit 12.000 produktow na godzine.... Przeciez ciagle jest duzy zysk!

  • dejtrejder

    Oceniono 95 razy 87

    Jak to gdzie są klienci i ich pieniądze? W Biedronce nygusie, w Biedronce :)

  • jan.go

    Oceniono 33 razy 33

    Kto zna historię Wal- Marta w kłopoty Wal-Marta nigdy nie uwierzy ,dostawcy będą mieli kłopoty na pewno.

  • smrodek71

    Oceniono 14 razy 14

    więcej, mocniej, jeszczeeeeeeeeeeeeeee

    nie ma co...tragedia... brak wzrostu... co tu zrobić????????

  • derp971

    Oceniono 16 razy 10

    Gdzie są pieniądze? U świń na wall street.

    www.youtube.com/watch?v=mII9NZ8MMVM

  • lechujarek_wolski

    Oceniono 8 razy 8

    Generał Mills produkuje płatki? Niedawno pisali, że zginął w Iraku ...

  • wojna71

    Oceniono 25 razy 7

    Spokojna wasza, odkują się. Tylko jeszcze jedno Amerykanie wcisnęli nam latający szajs i wrobili z offsetem to dlaczego u nas nie może działać Wal Mart.

  • stary.gniewny

    Oceniono 7 razy 5

    Dotarli do momentu kiedy zarżnęli wszystkich możliwych dostawców.

  • parazyd

    Oceniono 6 razy 4

    jedyna "Totalna katastrofa" jaką tu widzę to wypociny red. ma(ł)pi,
    Ale nie ma tragedii, histeria daje się leczyć, a na razie może wziąć coś na uspokojenie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX