Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?

Zdjęcie numer 11 w galerii - Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?

fot. Wyborcza.biz

Butelka 0,7 l w przeliczeniu na litr jest droższa o prawie 6 zł od tej półlitrowej - kosztuje 28,99 zł
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 5 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 6 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 7 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 8 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 9 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 10 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 11 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 12 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?
  • Zdjęcie numer 13 w galerii Nie opłaca się kupować produktów w dużych opakowaniach. Kantowanie konsumenta czy wolny rynek?

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (51)
Zaloguj się
  • Oceniono 50 razy 40

    "Podobnie jest z kawą. 250-gramowe opakowanie Tchibo Family kosztuje 6,59 zł (26,36 zł za kilogram), z kolei "familijna" paczka o wadze 500 gramów to wydatek rzędu 14,99 zł (29,98 zł za kilogram)."

    Zły przykład. Ta kawa jest tak obrzydliwa, że im mniej człowiek da radę kupić tym lepiej dla niego i jego ewentualnych gości

  • fajny_zajety

    Oceniono 25 razy 19

    W Tesco jest bardzo dużo pułapek cenowych robiąc duże zakupy bardzo łatwo stracić trochę na kasy.

  • okiemserca

    Oceniono 17 razy 13

    nic nie trzeba przeliczac ani nosić kalkuratorów, co wy ludzie, nie wpadajcie w paranoje. W Tesco NA KAŻDEJ cenie (na listwie pod produktem) przy każdym produkcie jest podana cena za KG lub litr.

    Wystarczy przeczytac i porównać

  • ulanzalasem

    Oceniono 20 razy 10

    Po pierwsze trzeba znać samą jakość towaru, bo to że producent sobie napisze "najwyższa jakość" nic przecież nie znaczy. Tak samo jak najszybsze, najnowszy, nowoczesny itd. Albo jakiś wykres i wzrost jak w porównaniu do poprzedniego modelu mamy 20, 40, 80% wzrost wydajności...np. w benchmarku samego producenta :D
    Przy żywności mamy np. mięso bez mięsa, mamy produkt z wołowiny, cielęciny, którego głównym składnikiem jest wieprzowina!
    Kiedy jednak decydujmy się na jakąś rzecz, znamy teoretycznie jej jakość ( bo wiemy, że sanepid o nas dba i producentów, którzy używają soli drogowej...) to samo opakowanie faktycznie może być zwodnicze jak np. Cola w niby tanim markecie, który nawet nie chce płacić u siebie podatków...
    Dlatego np. skład parówek :D jak i każdego innego produktu mięsnego powinien być na ladzie obok produktu, skoro jest cena to i taką samą czcionką poproszę o skład, nie ma składu to produkt nie ma prawa być sprzedawany.
    Tak samo z ceną za kilogram, każdy produkt we wszystkich sklepach powinien mieć ceną za 1kg/L i również wielkość/czcionka ceny za 1kg powinna być identyczna jak cena samego produktu ;)

  • piachu74

    Oceniono 12 razy 6

    W małych sklepach czasami ten sam towar jest w różnych cenach, w zależności od dostawy. Patrząc na poprzednie "sensacje" Gazety, jak np. zarobki nauczycieli, itp., to już niech lepiej pisze o skandalu, że 0,7 wychodzi drożej od 0,5...

  • gostuniop

    Oceniono 5 razy 5

    @darek
    No pewnie. W większości przypadków (jak z tą kawą Tchibo) nie trzeba nawet kalkulatora.

    Z tego co wiem, "Caveat emptor" nie jest jakimś specjalnie nowym terminem. :-)))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX