Potrzebujesz pożyczyć pieniądze? Z góry sprawdź, ile będzie kosztować Cię każda pożyczona złotówka

Planujesz zaciągnąć pożyczkę? Oto jak sprawdzić, ile będzie Cię ona w ogóle kosztowała. Żebyś nie przepłacił i nie dał się niczym zaskoczyć.

Na początek -  pierwsza, najważniejsza, naczelna zasada. Pożyczka, nieważne jak tania, to jednak nadal pożyczka. Trzeba będzie ją zwrócić. To odpowiedzialne zobowiązanie. Warto o tym pamiętać i nie zadłużać się pochopnie.

A jeśli decyzja już zapadła – i bierzesz pożyczkę – to koniecznie powinieneś wiedzieć jak ona działa, czyli przede wszystkim – ile ona kosztuje. Dzięki temu możesz oszacować, czy stać Cię na takie zobowiązanie i jak duża będzie rata spłaty.

Nie trzeba „wyższej matematyki”

Z pożyczaniem pieniędzy jest w gruncie rzeczy podobnie jak np. z wynajmowaniem samochodu z wypożyczalni. Może nam zostać zaproponowana oferta w stylu „płacisz 150 zł za dzień, jeździsz ile chcesz i niczym się nie martwisz” albo propozycja, w której mamy np. kaucję, stawkę za kilometr, ewentualny udział własny w szkodzie itd. i w zasadzie trzeba by jeździć z kalkulatorem, żeby wiedzieć, ile nas to auto będzie ostatecznie kosztować (a np. w razie stłuczki i tak możemy zostać zaskoczeni dodatkowymi kosztami). Oczywiście to, która opcja ostatecznie okaże się tańsza. zależy od konkretnych warunków, niemniej ta pierwsza jest zdecydowanie łatwiejsza w odbiorze. I widać wyraźnie, że rynek idzie w stronę takiej „prostoty” w prezentacji ofert.

Dokładnie taką samą drogę obierają także niektóre banki. Przykładem bardzo prostej, przejrzystej oferty pożyczki gotówkowej jest choćby oferta Getin Banku. Bank komunikuje sprawę jasno - z góry wiadomo, ile będzie wynosił roczny koszt pożyczki (RRSO 9,7 proc.).

Takie pożyczki dedykowane są szczególnie osobom, które cenią sobie czytelność i klarowność sytuacji - trudno wyobrazić sobie łatwiejszą do zrozumienia ofertę.

Jak porównywać oferty?

Jednocześnie jednak nie można zapominać i o tej grupie klientów, którzy lubią głębiej zajrzeć w liczby, a muszą się zmierzyć z pozycjami typu „prowizja za udzielenie kredytu”, „oprocentowanie kredytu”, „składka ubezpieczeniowa” itd. Przecież nie każda oferta jest prezentowana w tak przystępnej formie, że banki wskazują kwotowo, ile klient zapłaci rocznie np. za każdy pożyczony 1000 zł.

Alternatywną metodą weryfikacji, ile dana oferta będzie nas ostatecznie kosztować, jest sprawdzenie całkowitego kosztu kredytu. Każdy bank prezentując ofertę, w której   pojawia się jakikolwiek parametr kosztowy (np. oprocentowanie, prowizja czy wysokość raty) ma obowiązek wyszczególnić, w oparciu o reprezentatywny przykład, wszystkie koszty pożyczki, a następnie je zsumować.

Trochę „wyższą szkołą jazdy” jest również analiza RRSO, czyli Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania. To taki wskaźnik procentowy, który również pozwala zestawiać oferty. Dlaczego to „wyższa szkoła jazdy”? Od RRSO może odstręczać jej dosyć skomplikowana konstrukcja. Niemniej zaletą Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania jest to, że pokazuje  całkowity koszt pożyczki  wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty pożyczki. Im niższe RRSO tym lepiej. Jeśli mamy dwie oferty pożyczek na rok, i RRSO jednej wynosi np. 10 proc., a drugiej 12 proc., to od razu widać, że to ta pierwsza oferta jest tańsza. Problem w tym, że nie wiadomo o ile lepsza, i jak ta przewaga wyrażona w niezrozumiałych procentach przekłada się na realne koszty w złotych. Więcej o meandrach RRSO przeczytasz TUTAJ.

Co wybrać?

Nasza rada jest następująca - jeśli chcesz zaciągnąć pożyczkę, najpierw poproś bank o wyliczenie (albo sam to policz), przy jakim okresie spłaty wysokość raty będzie odpowiadała Twoim oczekiwaniom, czyli będzie znośna dla Twojego budżetu domowego. To oczywiste - jeśli chcesz pożyczyć np. 10 tys. zł, a twój budżet domowy pozwala na ratę w wysokości maksymalnie ok. 400-500 zł, to oczywistym jest, że zaciągnięcie pożyczki na rok będzie wielkim błędem. Konieczny jest wybór 2-3 lat spłaty.

Takie wyliczenie da ci podpowiedź, wśród jakich pożyczek szukać. Bo choć oferty banków oczywiście różnią się między sobą, to nie aż tak, żeby nagle okazało się, że taką samą ratę będziesz płacił przy pożyczce np. na rok w jednym banku i na dwa lata w drugim.

Kiedy już widzisz, że bez problemu dałbyś radę spłacać pożyczkę rozłożoną np. na cztery lata – porównuj ze sobą oferty różnych banków właśnie na taki (lub zbliżony) okres. Jak to zrobić? Niektóre banki podają całkowity koszt pożyczki, inne - ile pożyczka będzie nas kosztowała za każdy rok – czyli np. 100/150/200 zł rocznie za pożyczkę na 2000 zł. Dzięki temu możemy sami zdecydować, na ja długi okres chcemy wziąć kredyt. Każdy bank ma obowiązek podać w reklamie RRSO wyliczone na podstawie reprezentatywnego przykładu, ale możemy też  sami  wyliczyć koszt pożyczki za każdy rok, dzieląc łączny koszt kredytu przez tyle lat, ile będzie trwała spłata. Czyli jeśli całkowity koszt pożyczki na 2000 zł na 2 lata wynosi 200 zł, to znaczy, że na rok taka pożyczka kosztuje 100 zł (a idąc dalej – 50 zł rocznie za każdy pożyczony tysiąc złotych).

W ten sposób żadna pożyczka nie będzie miała przed tobą tajemnic. Bezpiecznie pożyczysz pieniądze wiedząc, ile kosztuje cię każda złotówka.

Getin Bank "Bankiem docenionym przez Klientów"

Materiał powstał przy współpracy partnera – Getin Bank