Zarządzanie pieniędzmi na wakacjach. Płacić kartą czy gotówką, a może jeszcze inaczej? Na co zwrócić uwagę?

Jak płacić za granicą? Czy wziąć ze sobą tylko gotówkę, czy także karty? Jak zachować się przy bankomacie? Pytań jest całe mnóstwo, ale trzymając się kilku prostych zasad, odpowiedzi są banalnie proste!

Szczególnie na wczasach, gdy możemy korzystać tylko z tego, co zapakowaliśmy do walizki czy portfela, sprawdza się zasada, że przydatne rzeczy warto mieć zawsze pod ręką. Co zatem wziąć ze sobą i jak płacić, żeby potem nie żałować?

Wakacje w Polsce

Choć raczej dobrze wiemy, jak płacić w Polsce, i na wczasach nie będziemy zmieniać o 180 stopni naszych przyzwyczajeń „płatniczych”, to jednak warto zwrócić uwagę na kilka kwestii.

Po pierwsze, szczególnie większe kwoty, np. za całą wycieczkę, hotel czy ewentualne wypożyczenie samochodu, warto opłacać kartą. Dlaczego? Ponieważ w razie jakichkolwiek problemów (np. biuro podróży splajtowało, hotel wygląda nie tak jak miał wyglądać, nie ma atrakcyjnych funkcjonalności itd., albo wypożyczalnia obciążyła nas dodatkowym kosztem, z którym się nie zgadzamy) możemy skorzystać z tzw. usługi chargeback, czyli obciążenia zwrotnego. Polega to na tym, że jeśli nasza reklamacja, np. w hotelu czy wypożyczalni nie zostanie uwzględniona, to taką „drugą deską ratunku” jest właśnie zgłoszenie się do naszego banku. On również może w naszym imieniu zgłosić się po zwrot pieniędzy i bardzo często daje to pozytywny efekt. Warto pamiętać, że jeśli za jakiś zakup zapłacimy np. przelewem albo gotówką, to z chargebacku już nie skorzystamy – działa on tylko dla transakcji kartowych!

Po drugie, warto przemyśleć zainstalowanie aplikacji mobilnej swojego banku. Choćby dlatego, że można na bieżąco sprawdzać stan konta, zrobić natychmiast przelew, w razie potrzeby sięgnąć po pieniądze z konta oszczędnościowego czy szybko zastrzec kartę, jeśli ktoś nam ją ukradnie. Ale również dlatego, że nie trzeba wtedy iść na plażę czy na wycieczkę z portfelem, bo wszelkie wydatki można opłacać np. BLIK-iem. Ewentualnie naszą kartę można dodać do aplikacji Google Pay czy Apple Pay i płacić zbliżeniowo telefonem. Wszystkie te formy płatności są dostępne w aplikacji mobilnej Getin Banku.

Po trzecie – warto sprawdzić, jak wygląda w naszym banku kwestia opłat za wypłaty z bankomatów. W mieście, w którym mieszkamy na co dzień, często mamy jeden bankomat „po drodze”, z którego korzystamy i wiemy, że jest darmowy. A gdzie indziej? No właśnie. Dlatego dobrze jest wybrać konto, w którym wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce są za darmo, bez wyjątku i bez dodatkowych warunków. Takich rachunków nie jest na rynku dużo, ale jeden z nich znajdziemy w Getin Banku.

Namioty plażowe na plaży w GdańskuNamioty plażowe na plaży w Gdańsku Fot. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta

Wakacje za granicą

Porady, którymi podzieliliśmy się w kontekście wakacji w Polsce, równie mocno (a może i czasem bardziej) przydadzą się także za granicą – czyli, że płatności kartą dają możliwość chargebacku, że aplikacja mobilna bywa potrzebna itd. Co więcej?

Z pewnością nawet „bezgotówkowcy” przyznają, że zawsze za granicą warto mieć trochę gotówki w lokalnej walucie, bo po prostu nigdy nie wiemy, gdzie będziemy chcieli coś kupić i czy będzie można płacić kartą.

Z drugiej strony - przy bankomatach warto być ostrożnym i korzystać z nich umiejętnie i z umiarem. Nie tylko dlatego, że nasz bank może pobierać opłaty za wypłaty za granicą (warto to sprawdzić!), ale również z powodu tzw. opłaty surcharge. To koszt wypłaty z bankomatu pobierany przez operatora maszyny, zwykle w wysokości kilku procent wartości wypłaty. W Polsce tego właściwie nie ma, więc nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni, ale w różnych zakątkach świata opłata surcharge funkcjonuje. Co prawda zawsze jesteśmy informowani o takiej opłacie na ekranie bankomatu (i jej wysokości), ale w pośpiechu można tego nie zauważyć.

Jeśli chodzi o karty, to warto sprawdzić, jakie kursy (w porównaniu do rynkowych) stosuje nasz bank do przewalutowania i czy ewentualnie pobiera dodatkową opłatę za przewalutowanie. W przypadku oferty Getin Banku sprawa jest o tyle dobra, że transakcje kartami Visa są przeliczane po kursie tej organizacji, a ten jest atrakcyjny – bardzo zbliżony do rynkowego.

Alternatywnie – jeśli nasz bank na to pozwala, można założyć konto walutowe i z niego dokonywać zakupów, w ten sposób omijając przewalutowania.

Fot. APFot. AP Fot. AP

Jeszcze jedna bardzo ważna uwaga – czasem za granicą sprzedawca albo bankomat może nas zapytać, czy chcemy skorzystać z tzw. usługi DCC – czyli Dynamic Currency Conversion (Dynamiczne Przeliczenie Waluty). Polega ona na tym, że kwota transakcji nie zostanie przeliczona na złote po kursie naszego banku (albo organizacji płatniczej, której logo mamy na karcie), ale kursie lokalnym. Plus jest taki, że z góry wiemy, ile złotych zostanie pobrane z konta – ta kwota jest nam przedstawiana na terminalu czy ekranie bankomatu. W przypadku przeliczenia po kursie banku albo „naszej” organizacji płatniczej nie mamy pewności co do konkretnej kwoty (co do grosza) i tego, ile pieniędzy zostało nam pobrane z konta, dowiemy się dopiero z wyciągu czy systemu bankowości internetowej albo aplikacji mobilnej. Ale, jak pokazują badania, przeliczenie w ramach usługi DCC jest i tak zwykle mniej korzystne – więc warto być ostrożnym, gdy taka możliwość będzie nam oferowana i zachwalana! 

No i pamiętajmy – warto wybierać tylko takie produkty bankowe, których warunki i „konstrukcja” są proste do zrozumienia. Tylko wtedy możemy czuć się na wczasach komfortowo, bez obaw o niespodziewane koszty. Jeśli mamy pewność, że np. transakcje za granicą naszą kartą są bardzo tanie, żadne „cuda” typu usługa DCC nie zawrócą nam w głowie.