Jedziesz na wakacje? Te aplikacje mogą Ci się bardzo przydać

.

. (źródło: Shutterstock)

W co warto wyposażyć się na wakacyjny wyjazd? Do spisu, na którym pewnie znalazłyby się np. dokumenty, pieniądze, ubezpieczenie, stosowne ubrania i sprzęty itd. coraz więcej osób dopisuje jeszcze jedną rzecz - ważne aplikacje na smartfona.

Oczywiście zapewne każdy będzie miał swoją własną listę aplikacji, które przydadzą mu się podczas wczasów – w zależności od doświadczenia czy potrzeb. My podrzucamy kilka tych, które według nas warto wziąć pod uwagę. Prosta zasada mówi -  przydatne rzeczy warto mieć pod ręką, a smartfon z aplikacjami jest pod ręką niemal zawsze.

iPolak

Jeśli wybieramy się za granicę, warto zaopatrzyć się w oficjalną aplikację Ministerstwa Spraw Zagranicznych – iPolak. To trochę przewodnik po wszystkich krajach świata – z mnóstwem przydatnych informacjami dotyczących np. wjazdu do kraju, ubezpieczeń, ewentualnych kwestii zdrowotnych (np. szczepienia, hospitalizacja), limitów prędkości (i innych ważnych informacji dla kierowców), kwestii prawnych i organizacyjnych (co robić np. w razie aresztowania, utraty pieniędzy, utraty dokumentów) itd. W aplikacji znajdziemy też dane kontaktowe do placówek dyplomatycznych (można się z poziomu aplikacji bezpośrednio z nimi połączyć) czy ewentualne ostrzeżenia dla turystów w tym kraju. Z poziomu aplikacji iPolak można też zgłosić swoją podróż do systemu Odyseusz. Dzięki temu polskie MSZ będzie wiedziało o niej, a przez to będzie mogło szybciej udzielić pomocy w nadzwyczajnych sytuacjach.

Google Trips

To już może niektórym odbierać całą radość podróży – planowania, odkrywania niezwykłych miejsc itd. – ale dla innych może być pomocne. Google Trips to aplikacja, która po prostu zaplanuje nam pobyt w danym miejscu. Połączy w kalendarzu wszystkie nasze rezerwacje hoteli, pokaże gdzie co obejrzeć, gdzie zjeść, gdzie są zniżki itd. Ba, są tam nawet plany konkretnych wycieczek – Google Trips niczym rasowy przewodnik może zaplanować cały dzień od rana do wieczora.

Nawigacja

Tutaj każdy ma pewnie swoje ulubione czy sprawdzone, o prymat tych najchętniej używanych rywalizują m.in. Mapy Google, MAPS.ME czy HERE WeGo. Niezależnie czy gdzieś idziemy czy jedziemy – dobrze wiedzieć, czy w dobrą stronę, a dużo wygodniej jest z aplikacją niż mapą.

Tutaj dorzucimy też m.in. Flightradar24, czyli aplikację, która pozwala zlokalizować na mapie samolot, którym właśnie lecimy. Można się czasem zdziwić patrząc, jakimi trasami latają piloci, jakie w międzyczasie robią zawijasy np. przed podejściem do lądowania albo kiedy zaczynają już obniżać wysokość lotu.

Teraz łatwiej testować Mapy GoogleTeraz łatwiej testować Mapy Google Fot. http://zippypixels.com/Robert Kędzierski/Google

Translator

W zagranicznej podróży z pewnością pomoże także translator – ot, między innymi Google Translator. Na bieżąco może przetłumaczyć z ponad 100 języków na polski co ktoś do nas mówi albo co my chcemy przekazać. Natychmiast przetłumaczy też, po zrobieniu zdjęcia, pisaną treść – np. z książki, menu, broszury informacyjnej, tablicy itd. Przydać może się też funkcja translacji słówek odręcznie napisanych na ekranie smartfona.

Aplikacje do sprawdzania opinii

Wśród aplikacji do sprawdzania opinii prym wiedzie oczywiście TripAdvisor. To największy tego typu agregator ocen o hoteli, restauracji, atrakcji turystycznych i innych miejsc w każdym zakątku świata. Jeśli więc nie wiemy, czy gdzieś jest ciekawie, schludnie, tanio, miło, można dobrze zjeść itd. – trudno znaleźć miejsce, gdzie więcej osób już się na ten temat wypowiedziało.

Aplikacja mobilna banku

Coraz więcej osób w Polsce jest w ogóle „mobile only” – czyli aplikacja mobilna nie jest dla nich uzupełnieniem dla systemu bankowości internetowej, ale podstawowym kanałem dostępu do swoich finansów. Ale nawet jeśli ktoś chętniej korzysta z bankowości z poziomu komputera – w trakcie wczasów pewnie pójdzie on w odstawkę, a smartfon – niekoniecznie. I wtedy może się okazać, że aplikacja mobilna naszego banku jest najlepszym miejscem np. żeby sprawdzić stan konta (i ewentualnie w kilka sekund przelać na nie część środków z rachunku oszczędnościowego). Albo - żeby natychmiast zareagować na utratę karty płatniczej, bo z poziomu aplikacji mobilnej możemy najszybciej, w kilka kliknięć, zastrzec ją albo czasowo zablokować. A jeśli nie chcemy karty brać ze sobą np. na plażę –dzięki „bankowi w telefonie” można zapłacić za ewentualne zakupy zbliżeniowo albo BLIK-iem. Na przykład Getin Bank oferuje aplikację łatwą w obsłudze i z dużą dozą przydatnych funkcjonalności  - takich jak powiadomienie o tym, że wpłynęła pensja. Aplikacja mobilna na wczasach – to jedna z tych przydatnych rzeczy, które zdecydowanie warto mieć pod ręką. Dzięki niej będziemy mieli nie tylko stały dostęp do pieniędzy, ale też kontrolę nad swoimi finansami.

Aplikacja mobilna Getin BankuAplikacja mobilna Getin Banku fot. Google Play (zrzuty ekranowe)

Oczywiście aplikacji, które mogą się przydać na wczasach, jest dużo więcej. To choćby te, które pomogą „załatwić” transport po mieście - Uber, aplikacje firm taksówkarskich, aplikacje z biletami komunikacji miejskiej. Albo aplikacje do rezerwacji noclegów – typu Booking.com albo Airbnb. Albo aplikacje linii lotniczych. Każdemu przyda się coś innego. Natomiast jedno jest pewne – mając w kieszeni smartfona głupio nie wykorzystać jego potencjału na wczasach.

MATERIAŁY PARTNERA

  • Jak zaoszczędzić pieniądze ze studenckiego budżetu?

  • Jak dbać o swój domowy budżet
    - dziel i rządź.

  • Bankowość internetowa – bankuj bezpiecznie i wygodnie