Chińczycy nie poprzestają na podrabianiu urządzeń Apple, sklepów i Steve'a Jobsa...

Najwidoczniej, po urządzeniach, sklepach i samym dyrektorze wykonawczym Apple nadszedł czas na... podrobienie biografii Steve'a Jobsa.

Książka pod tytułem "Steve Jobs udziela 11 rad nastolatkom" wdrapała się na piąte miejsce w rankingu najpopularniejszych pozycji w tajwańskiej księgarni KingStone. Zadebiutowała już w kwietniu 2011 roku, podczas gdy rzeczywista biografia współtwórcy Apple ma się pojawić na światowym rynku dopiero pod koniec listopada. Gdyby była to ta sama książka oznaczałby to, że na Tajwanie pojawiła się ponad pół roku przed światową premierą.

Sęk jednak w tym, że nie ma absolutnie żadnych dowodów na poparcie autentyczności biografii. Jedno co (nie)pewne, to nazwisko tłumacza, który legitymuje się jako John Cage... i zdaje się, ze tylko on wie, czy zbieżność personaliów z postacią z serii Mortal Kombat jest przypadkowa. Jak podaje serwis Made in China, adres i numer telefonu "tłumacza" są fałszywe.

Steve Jobs doradza tajwańskim nastolatkom

Sam wydawca podobno okazał jednak dokument potwierdzający autoryzację, więc książka póki co nie zniknie z półek. Przynajmniej do czasu aż odpowiednie ministerstwo nie potwierdzi czy wydawnictwo nie zostało wprowadzone w błąd.

Egzemplarz wyjątkowej, przedpremierowej biografii Steve'a Jobsa kosztuje w przeliczeniu z tajwańskich dolarów, niecałe 24 złote i można go kupić w sklepach internetowych. Niestety, w tym przypadku odważny konsument beletrystyki może natknąć się nie tylko na barierę językową, ale także i bajońskie koszta przesyłki.

Ze wstępnych danych wynika także, że na przykład w perspektywie polskich realiów, książka nie sprzedaje się zbyt dobrze. Od kwietnia do klientów trafiło zaledwie 4 tysiące sztuk, które przyniosły wydawcy raptem 30 tysięcy dolarów przychodu. W Polsce, aby dostać się na najniższe lokaty na liście bestsellerów należy pochwalić się wynikiem przynajmniej kilkunastu tysięcy sprzedanych egzemplarzy.

Zobacz także:
W Chinach podrabiają nawet... sklepy Apple

Chińczycy podrabiają wszystko... nawet Steve'a Jobsa

Więcej o:
Komentarze (1)
Chińczycy nie poprzestają na podrabianiu urządzeń Apple, sklepów i Steve'a Jobsa...
Zaloguj się
  • zixav

    Oceniono 1 raz 1

    To ja już sam nie wiem, sprzedaje się dobrze czy nie? Na początku jest napisane, że zajmuje 5 miejsce w jakieś tam księgarni(z czego wywnioskowałem, że dobrze się sprzedaje), a na koniec tekst, że kiepsko się sprzedaje... To w końcu jak jest?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX