Chińczycy zaprezentowali oprogramowanie służące do cyberwojny. W telewizji

W chińskim programie dokumentalnym, zatytułowanym "Technologie wojskowe: nadchodzi internetowa burza", znalazło się nieoczekiwane ujęcie. Oto widzimy oprogramowanie, w którym krok po kroku wybieramy znajdujący się gdziekolwiek na świecie cel, na który chcemy przeprowadzić cyberatak.

Dokument ten został wyemitowany w rządowej telewizji (kanał CCTV 7) 17 lipca; jako pierwszy niepokojący akcent zauważony został przez serwis Epoch Times.

O czym więc opowiada sam dokument? Na pierwszy rzut oka tłumaczy czym jest cyberwojna i jakie zagrożenia mogą z niej płynąć. Jak jednak zauważa Mikko Hypponen z firmy F-Secure, w pewnym momencie na ekranie widzimy oprogramowanie (rządowe?) za pośrednictwem którego symulowany jest cyberatak na Stany Zjednoczone. "Tylko" symulowany, bo na kocu zamiast komendy "Wykonaj" wybrano polecenie "Anuluj". Hypponen przypuszcza, że najbardziej prawdopodobnym powodem, dla którego materiał ten znalazł się w rządowym filmie dokumentalnym jest fakt, że nie zdawano sobie sprawy z jego wagi. (Nagranie możecie zobaczyć na stronach F-Secure).

Doniesienia o kolejnych cyberatakach pochodzenia chińskiego co jakiś czas trafiają do opinii publicznej. Chiny wówczas zaprzeczają sprawie, a dowody w przypadku takich ataków są ubogie. Tym bardziej zadziwia prezentacja dokonana w rządowej telewizji. Wpadka? Czy specyficzna demonstracja?

Więcej o:
Komentarze (11)
Chińczycy zaprezentowali oprogramowanie służące do cyberwojny. W telewizji
Zaloguj się
  • tom.plamka

    Oceniono 2 razy 2

    Ale czym tu się oburzać i dziwić?? USA, Rosja, UE, Japonia nie maja podobnych programów?? Pewnie że mają i jak będzie trzeba to skorzystają

  • hans_close

    Oceniono 1 raz 1

    Japończycy przed II WŚ dokonali gigantycznego skoku cywilizacyjnego i z nieomal prymitywnego państwa stali się lokalną potęga gospodarczą. Zbudowali potężną armię i podbili Chiny oraz sporą część Dalekiego Wschodu. Zaślepieni własnymi sukcesami gospodarczymi i militarnymi zaatakowali naszą Zachodnią Cywilizację a po dwóch latach na kolanach prosili o łaskę...

    Jaki morał wynika z tej historii? Odpowiedzcie sobie sami...

  • syntax_sugar

    0

    @stefanpajonk - tak, a żeby zrobić kosztorys potrzeba tuzina ludzi z liczydłami, a żeby rozliczyć podatek to już w ogóle bez pomocy kosmitów się nie obędzie...

    Nie zauważyłeś, że ostatnimi laty ta jak piszesz "wzmożona praca grupy techników i informatyków" ma miejsce? I tworzą oni właśnie coraz bardziej skomplikowane programy komputerowe, wyręczające ludzi w zbyt zawiłych lub co tu dużo mówić - nudnych zadaniach?

    I objaw mi, co stoi na przeszkodzie, by program kontrolujący milion komputerów miał taki a nie inny interfejs graficzny?

    Wg Ciebie skoro jest te X dostępnych komputerów z backdoorami, to potrzeba 10*X techników i informatyków ze synchronizowanymi zegarkami, by te X komputerów zablokowało gdzieś ruch? ;)

    A co do artykułu - "na kocu" to to samo co "na kolanie", czyli niechlujnie? ;]

  • czarnuch-on-line

    0

    To tylko atrapa. Specjalnie puścili, żeby postraszyć. Normalne programy są z poziomu shella i wyglądają nieco bardzie skomplikowanie. Coś jak połączenie języka skryptowego z wirtualnym systemem operacyjnym na hoście. No, ale pewnie się nie znam, bo w tej branży siedzę już kilkanaście lat i dzieci neostrady zaraz napiszą, że wiedzą lepiej.

  • onsajt

    0

    Te chiński świnie z przekrwionymi oczkami, debilki, kretynki, imbecylki zrobią wszystko żeby ukraść nam choć centa.

  • polujacy_na_kaczki

    0

    Szukam pracy. Zatrudnijcie mnie w swojej redakcji jako korektora. Co prawda mam problemy z ortografią, ale każdy swój tekst przepuszczam przez słownik w Wordzie i czytam przynajmniej raz. Dzięki temu nawet w liście, w którym zapraszam kumpla na piwo nie zdarzają mi się błędy i "literówki". Szkoda, że Gazeta.pl ma z tym problem. Ludzie, czy wy zdajecie sobie sprawę z tego ilu ludzi was czyta? Jedna "literówka" to może jeszcze nie tragedia, ale z jednego z najpopularniejszych dzienników on-line robi kiepski lokalny szmatławiec. Chociaż merytoryczna warstwa tekstu robi to o wiele lepiej.

  • bothunterspl

    0

    Jakimi autami jeżdżą cyberprzestępcy z górnej półki?:

    bothunters.pl/2011/08/24/jakimi-autami-jezdza-cyberprzestepcy-z-gornej-polki/

  • kyoden77

    Oceniono 2 razy 0

    Artykuł z d...y. Programy tego typu istniały od kiedy tylko zaczął działać internet. Zagrożeniem nie są programy i ich użycie, tylko skala uzależnienia społeczności międzynarodowej i gospodarki światowej od sieci oraz tempo ulepszania zabezpieczeń przed takimi działaniami jak na przedstawionym filmie. A takim firmom jak F-Secure zawsze będzie zależało na sianiu grozy i strachu...

  • warrsteiner

    Oceniono 2 razy 0

    pierdu, pierdu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX