Kingston Wi-Drive: przenośna, bezprzewodowa pamięć dla użytkowników sprzętów Apple

Czy kiedykolwiek zabrakło Wam wolnego miejsca na sprzętach z charakterystycznym "jabłuszkiem"? Kingston ma na to radę: to Wi-Drive.

Kingston wprowadził dziś na rynek - także polski - niezwykle interesujące urządzenie przeznaczone na razie dla użytkowników sprzętów Apple (niedługo jednak ma pojawić się także obsługa Androida oraz Blackberry). To przenośny dysk o pojemności 16 bądź 32GB, który ze smartfonami bądź tabletami łączy się bezprzewodowo (w promieniu 10 metrów, a przynajmniej tyle obiecuje producent). Bezpośrednio z niego poziomu można nie tylko przeglądać pliki, ale także oglądać zdjęcia czy filmy. Nie ma też problemu z tym, by połączyły się z nim naraz nawet trzy urządzenia: Wi-Drive można więc wykorzystać jako małą chmurę danych o ograniczonym zasięgu.

Kingston obiecuje, że bateria w Wi-Drive wytrzyma cztery godziny ciągłej pracy. Urządzenie już trafiło do sklepów. Model 16GB kosztuje 411 zł, 32GB zaś: 532 zł.

Więcej o:
Komentarze (4)
Kingston Wi-Drive: przenośna, bezprzewodowa pamięć dla użytkowników sprzętów Apple
Zaloguj się
  • n3mc1a

    Oceniono 1 raz 1

    Hahahaha. Kupujcie gadżety za 325% ceny karty SD 16GB, trzeba być konsekwentny! Myślcie inaczej w myśl hasła Apple! Myślący inaczej? To tak jak sprawny inaczej. Niepełnosprawny? Wniosek nasuwa się sam :) Już widzę macierze dyskowe spinane iGumkami. Hahaha.

  • master4k

    Oceniono 1 raz 1

    "W innych telefonach nie ma z tym problemu, więc na cholerę takie głupie zabawki w smartfonach z Androidem?" Na wypadek gdyby ktoś był na tyle wielkim idiotą, że nie widziałby jak wymienić kartę lub zrobić synchro przez BT z jakimkolwiek kompem. Debilizm jako hobby jest bardzo kosztowne.

  • cest.l.a.vie

    Oceniono 1 raz 1

    Bez sensu - kolejna bateria i zaledwie kilka godzin pracy. Prościej byłoby wsadzić SHDC - cienką jak paznokieć i pojemniejszą. Kolejny pomysł służący do wyciągania kasy z kieszeni kompletnych debili bezmyślnie kochających Apple i muszących mieć każdy dodatek - choćby niepraktyczny, drogi i zupełnie niepotrzebny. Z jednej strony Apple utrudnia działanie kart pamięci, adapterów, a z drugiej dogaduje się z Kingstonem co do protezy mającej zastąpić proste rozwiązanie w postaci slotu micro SDHC, lub sprawnego adaptera. W innych telefonach nie ma z tym problemu, więc na cholerę takie głupie zabawki w smartfonach z Androidem?

  • tom.gorecki

    0

    applefobia.blox.pl/2011/09/Wreszcie-alternatywa-dla-kart-SD.html
    i wszystko w temacie

    ŚMIECH na sali... 16GB ... hahahahaha

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX