Gwiazdor YouTube został zwolniony z policji

Zamienił policjant służbę na kontrakt płytowy.

Wystarczy chwila i odrobina szczęścia, by stać się gwiazdą Internetu. Często jest to zresztą przepustka do zrobienia kariery w prawdziwym showbiznesie. Tak stało się w przypadku Normana Kamaru.

Policjant z Indonezji próbował podnieść na duchu swojego kolegę, ruszając ustami do słów znanego bollywoodzkiego hitu Chaiyya Chaiyya (z filmu Dil Se). Nie spodobało się to jednak jego przełożonym, którzy uznali, iż Kamaru pokazuje słabość (delikatne oblicze) tamtejszej policji.

Po tym jak klip zdobył popularność w Internecie, a mieszkańcy Indonezji stanęli murem za funkcjonariuszem, jego szefowie zmienili zdanie i uznali, że nie stało się nic strasznego. Było już jednak za późno. Kamaru podpisał wart 64 tysiące funtów szterlingów kontrakt płytowy i oznajmił, że chce odejść z policji. Spotkał się jednak z odmową na co zareagował niczym prawdziwy buntownik - po prostu przestał przychodzić do pracy. Po dwumiesięcznej nieobecności, został zwolniony w zeszły czwartek.

Nam pozostaje więc tylko życzyć mu szczęścia w showbiznesie, a czytelników Technologii zachęcić do obejrzenia klipu, od którego wszystko się zaczęło.

Więcej o: