Fotel samochodu rozpozna kierowcę. Albo nie, ale wtedy nie ruszy

360 wbudowanych w fotel czujników bada rozłożenie ciężaru i na tej podstawie rozpoznaje kierowcę. Technologia może trafić do samochodów w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat.

Na pomysł takiego zabezpieczenia przed kradzieżą auta wpadli naukowcy z Advanced Institute of Industrial Technology w Tokio. W fotel wbudowali aż 360 czujników, które przesyłają dane do komputera. Analizuje on rozłożenie ciężaru kierowcy, jego wagę oraz obszar fotela, który zajmuje. Wynik tej analizy w formie graficznej wygląda tak:

Analiza rozkładu ciężaru kierowcy na fotelu

Naukowcy z AIIT chcą teraz zainteresować tą technologią producentów samochodów. Fotele zabezpieczające auta przed kradzieżą mogłyby trafić do sprzedaży w ciągu maksymalnie trzech lat. Twórcy systemu zapewniają, że ich fotel potrafi rozpoznać człowieka z 98-procentową skutecznością. Na pierwszy rzut oka wygląda to nieźle, ale jeśli przyjąć, że kierowca uruchamiałby auto tylko dwa razy dziennie ( w drodze do i z pracy), to i tak raz w miesiącu nie ruszyłby z miejsca, co mogłoby być frustrujące. Poza tym, jak dowcipnie zauważyła jedna z internautek na stronie techcrunch.com:

- Mój tyłek zmienił się znacznie w ciągu ostatnich czterech lat po urodzeniu dzieci. Weźcie to pod uwagę, chłopaki - napisała.

Ale skoro japońscy naukowcy dają sobie jeszcze trzy lata na dopracowanie tej technologii, to chyba rozwiążą i ten problem.

Więcej o: