W największej na świecie elektrowni słonecznej błyszczy 600 tysięcy luster. Jak długo?

Na pewnym sięgającym 1100 metrów płaskowyżu w Andaluzji, niedaleko Granady, zabłysło niedawno aż 600 tysięcy luster. To Andasol, jedna z pierwszych, a już na pewno największa tego typu komercyjna elektrownia na świecie.

Powierzchnię równą około 210 boiskom do piłki nożnej wypełniają paraboliczne lustra, zgodnie podążające za ruchem słońca po nieboskłonie. Całość wybudowano na wzniesieniu ze względu na wyjątkową wręcz czystość powietrza na tej wysokości. Dzięki temu do ogniw dociera więcej słońca niż, na przykład, miałoby to miejsce w Arabii Saudyjskiej, kojarzonej przecież z potwornymi upałami.

Andasol miała być przykładem superefektywnej "czystej" elektrowni. Instalacja kosztowała inwestorów aż 350 miliardów euro, a zdaje się, że ze względu na ogólny kryzys gospodarczy kraje unijne zaczęły się właśnie wycofywać z subsydiowania "ekologicznej" energii. Wielka Brytania ucięła dofinansowanie o połowę. Inwestorzy boją się, że Hiszpania zrobi to samo. Bez subsydiów natomiast cała inicjatywa pozyskiwania "czystej" energii przestaje się opłacać. Sama technologia nie jest bowiem zbyt wydajna. Eksperci wyliczają, że Andasol, ze swoimi rozmiarami i kosztem budowy jest w stanie zasilić raptem miasto o populacji 500 tysięcy mieszkańców.

Wynik "zaledwie" 150 megawatów spowodowany jest także tym, że elektrownia nie magazynuje energii elektrycznej, tylko cieplną. Wysoka temperatura, którą odbierają z promieni słonecznych lustra podgrzewa kopę aż 30 tysięcy ton soli. W ten sposób turbiny parowe, wytwarzające prąd mogą pracować całą dobę i nawet, kiedy za oknem ciemno.

Rainer Kristner, dyrektor Andasol powiedział The Independent, że klienta końcowego - odbiorcę prądu nie interesuje czy właśnie świeci słońce, kiedy najdzie go ochota na obejrzenie filmu w telewizji, natomiast magazynowanie energii elektrycznej jest niezwykle kosztowne.

Za biedni aby oszczędzać? Wraz z cięciami rządowych subsydiów pod znakiem zapytania stanął projekt Desertec Industrial Initiative, który przewidywał produktywne wykorzystanie naturalnych pustyń na terenie Północnej Afryki. Według planów Miałyby one do 2050 pokryć aż 15% europejskiego zapotrzebowania na energię elektryczną.

Więcej o:
Komentarze (20)
W największej na świecie elektrowni słonecznej błyszczy 600 tysięcy luster. Jak długo?
Zaloguj się
  • poszum

    Oceniono 7 razy 7

    Lepiej jest subsydiowac rodzimy przemysl energetyczny anizeli kazdego roku wysylac tony pieniedzy za granice w postaci oplat za importowany gaz, rope, czy w wielu krajach wegiel. W ten sposob stwarza sie miejsca pracy, podtrzymuje rozwoj technologii, zachowuje czyste srodowisko.

    Wielu zdziwiloby sie dowiadujac sie ze w wielu krajach, jak np w USA, poprzez ulgi podatkowe, energia z ropy naftowej zawsze byla i jest mocno subsydiowana. Przez co ropa naftowa byla i jest stosunkowo tanim surowcem w USA. Dlatego tez USA sa bardziej niz Europa od ropy naftowej uzaleznione. Przy okazji produkty z ropy poteznie zanieczyszczaja srodowisko, a dochody z nich wzbogacaja Putina, Chaweza, i innych paliwowych satrapow, a takze utrzymuja ich przy wladzy. Ci, z kolei (jak np Putin albo Iran), za te pieniadze zbroja sie, kupuja rakiety, ktore (tak, zgadles !) wycelowywuja w nas ! Zatem im szybsze odejscie od paliw kopalnych tym lepiej.

    Energia sloneczna jest obecnie bardzo obiecujaca dlatego ze jej postep jest bardzo szybki. Np ocenia sie, ze w wielu miejscach w USA w roku 2012 koszt producji energii slonecznej wyrowna sie z kosztem energii konwencjonalnej. W przyszlosci moze byc jedynie lepiej. Coz moze byc piekniejszego niz to ?

    Nie zapominajmy takze, ze jednym z potentatow na rynku energii slonecznej sa Niemcy, ktore sa sasiadem Polski i krajem o bardzo podobnym klimacie. Chiny, z zupelnego kopciucha slonecznego pare lat temu, takze staly sie potentatem. Tylko oczywiscie w Polsce nic sie nie dzieje bo wszyscy ekscytuja sie weglem i gazem lupkowym.

  • dariuszszwed

    Oceniono 6 razy 6

    350 milionów Euro, nie miliardów! Dużo ciekawych danych nt. kosztów i efektywności na en.wikipedia.org/wiki/Andasol_Solar_Power_Station. Artykuł bardzo bałaganiarski i miesza ludziom w głowie. Raptem 500 tysięcy ludzi. Raptem? Cóż to jest pół miliona ludzi. Zabawkę sobie postawili. I nie "cała inicjatywa" przestaje się bez subwencji opłacać ponieważ technologia słoneczna (np. kolektory słoneczne) tanieje o połowę w ciągu 4-5 lat i w 2020 panele fotowoltaiczne mają szansę już konkurować z technologiami opartymi na źródłach nieodnawialnych energetyka.wnp.pl/fotowoltaika-konkurencyjna-dla-energetyki-konwencjonalnej-do-2020-roku,149850_1_0_0.html. Zachęcam do bardziej rzetelnej pracy nad sektorem energetyki odnawialnej, bo takie artykuły ośmieszają ten ważny temat a Unia Europejska właśnie podejmuje decyzje o co najmniej 20% środków w perspektywie budżetowej 2014-2020 na efektywność energetyczną i odnawialne źródła energii, co spowoduje ogromny boom technologiczny i inwestycyjny w tym sektorze, który ma doprowadzić w perspektywie 2050 do całkowitego przejścia na mix energetyki odnawialnej. Zresztą cały świat idzie w tym kierunku: energetyka.wnp.pl/mae-wielkie-subsydia-na-oze,157460_1_0_0.html. OZE to nie jakieś hobby ale dynamicznie rozwiający się sektor zielonej gospodarki XXI wieku.

  • asteroida2

    Oceniono 5 razy 5

    Jeśli dziennikarzowi nie zapaliła się ostrzegawcza lampka w głowie, gdy pisał że elektrownia kosztowała 350 miliardów euro (a kosztowała 350 milionów), to znaczy że nie powinien zajmować się pisaniem na poważne tematy. Może pisanie o nowej kreacji jakiejś gwiazdy estrady będzie dla niego lepszym zajęciem.

  • poszum

    Oceniono 8 razy 4

    Warto jest takze dodac, ze kiedy elektrownia sloneczna juz dziala, koszty jej utrzymania sa minimalne. Podczas gdy za paliwa kopalne trzeba placic w nieskonczonosc. Ich ceny sa bardzo nieprzewidywalne, czesto bardzo wysokie, a ich producenci chetnie sie nimi posluguja jako bronie polityczne.

  • drupal

    Oceniono 2 razy 2

    A jednak przy elektrowniach jądrowych, termojądrowych i geotermicznych słońce i wiatr to zabawki dla dzieci.
    Zastąpienie uranu torem zwiększa zapasy surowca do kilku tysięcy lat, elektrownie na prędkich neutronach likwidują problem odpadów promieniotwórczych (spalają też te, które do tej pory były składowane), fuzja jądrowa to zapasy deuteru w wodzie na milion lat a technologie geotermiczne HDR to właściwie to samo co wydobywanie gazu łupkowego, tylko kilka kilometrów głębiej, bez zagrożenia dla środowiska i też bez ograniczeń czasowych i ilościowych.
    Fajnie, że ludzie bawią się w ekologicznym przedszkolu z wiatraczkami, lusterkami i krowimi bąkami ale poważne, przemysłowe źródła energii są gdzie indziej - to fuzja jądrowa i geotermia.

  • charlie11

    Oceniono 2 razy 2

    Uwielbiam biznesy, ktore musza byc dotowane z dwoch koncow aby osiagnac zysk (budowa i wyzsze ceny energii). To jest dopiero ekonomia. I dziwic sie, ze EU ledwo zipie

  • mrkgrb

    Oceniono 1 raz 1

    350 mln euro to mniej niż kosztowało wybudowanie stadionu narodowego, mimo to stadion nie generuje czystej energii wystarczającej dla miasta wielkości Szczecina czy Poznania.
    Jeśli chodzi o magazynowanie energii... to warto dodać, że w elektrowniach węglowych w ogóle nie ma czegoś takiego jak magazynowanie energii, a przecież zużycie energii nie jest stałe i np. w nocy jest o wiele mniejsze. Mimo to elektrownie węglowe nieprzerwanie zapi....ją na pełnych obrotach, a nadmiar produkowanej energii jest marnowany. Gdyby te elektrownie produkowały tylko tyle energii ile rzeczywiście potrzeba to emisja CO2 spadłaby o 1/3, jeśli nie o połowę (to samo z ceną).

  • dariuszszwed

    Oceniono 1 raz 1

    i jeszcze zachęcam do czytania ciekawych artykułów posługujących się wiarygodnymi źródłami: zielonyinstytut.pl/viewpage.php?page_id=16

  • palo_ma1

    Oceniono 1 raz -1

    Jestem za, jakkolwiek ciekawe, ile CO2 i energii poszło w atmosferę na wyprodukowanie tych luster?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX