Magia drukowania w 3D - pierwsza pacjentka otrzymała wydrukowaną... sztuczną szczękę

Słyszeliśmy już o drukowaniu kości. Czy drukarki 3D są nadzieją medycyny?

Instytut BIOMED Research z Hasselt University opracował metodę drukowania w... tytanie. W tym celu używa się drukarki 3D i tytanowego proszku, który nakłada się bardzo cienkimi warstwami. Kontrolowany przez komputer laser dba, by warstwy były nakładane równo, a wszystkie molekuły do siebie pasowały. Jest to pierwsza technika, która pozwala uzupełnić całą żuchwę - trwa to zaledwie kilka godzin, choć efekt waży nieco więcej niż kość. Na inne substytuty trzeba czekać kilka dni.

Dzięki pracy naukowców 83-latka może cieszyć się nową sztuczną szczęką, żuć, połykać i mówić.

[Engadget]

Więcej o:
Komentarze (17)
Magia drukowania w 3D - pierwsza pacjentka otrzymała wydrukowaną... sztuczną szczękę
Zaloguj się
  • Gość: Rapid Tooling

    Oceniono 5 razy 5

    "laser dba, by warstwy były nakładane równo, a wszystkie molekuły do siebie pasowały" - co za bzdury! W takich technologiach laser po prostu stapia lub spieka sproszkowany metal. Pasowania do siebie molekuł nawet nie skomentuję...
    I wcale nie jest to pierwsza taka technologia, tylko zastosowanie w medycynie być może pierwsze - z tym że w Europie, bo np w Australii dawno już się takie rzeczy robi.

  • julianaugustyniak

    Oceniono 3 razy 3

    Około 10 lat temu czytałem o tej metodzie, ale przy produkcji wyrobów z plastiku. W ten sposób można uzyskać kształty jakich nie da żadna wtryskarka i omija się konieczność zakupu drogich form wtryskowych.
    Teraz są doniesienia o podobnej produkcji z metalu. Chyba za lat niedużo sporo wyrobów będzie tak produkowanych a niektóre będą "składane" z pojedynczych atomów.

  • Gość: LoneTrooper

    Oceniono 1 raz 1

    Już niedługo będą drukować samochody

  • kac

    Oceniono 1 raz 1

    i do replikatora coraz bliżej, fajnie.

  • Gość: bibek

    Oceniono 4 razy 0

    ... na zdjęciu jest żuchwa a nie szczęka... uczą tego w podstawówce.

  • lisa2

    0

    Technologia dla indywidualistów?

    To już było - patrz komputery personalne (osobiste) - i co z tego wyszło? Owszem, powiększyła się liczba twórców, wielu z nich to amatorzy, ale większość jednak realizuje swoje prace przy pomocy gotowego oprogramowania.

    Co to oznacza? Ludzie przyjmują początkowo nową technologię i starają się trafić w coś, co zainteresuje pozostałych, jednak większość będzie korzystać z wytworów innych.

    Kto będzie oglądał taką klamkę utworzoną indywidualnie w swoim domu, gdy każdy będzie miał przez siebie zaprojektowaną? Kto ją oceni i po co, skoro nikt inny lub niewielu to zobaczy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX