LulzSec rozbici i zdradzeni

FBI dopadło głównych członków grupy hackerskiej LulzSec, która ma na koncie liczne ataki na amerykańskie instytucje rządowe oraz przedsiębiorstwa prywatne. Jej przywódca współpracował z agentami już od zeszłego roku.

Zarzuty przeciwko czwórce hakerów wpłynęły już do sądu federalnego w Nowym Jorku. Ich przyjaciel, lider LulzSec Hector Xavier Monsegur, aka Sabu, pracował dla rządu USA od czerwca zeszłego roku, kiedy to został zdekonspirowany.

Wiadomo, że ma 28 lat, dwójkę dzieci i mieszka w dzielnicy East Side. Opisywany jest jako niezwykle inteligenty ale leniwy. Według agentów ?mógłby zarabiać miliony jako szef działu zabezpieczeń jakiejś korporacji, ale wybrał życie na zasiłku?. Wiadomo, że ukrywał się za proxy, jednak tylko jeden raz zalogował się do sieci z ?domowego IP?. To wystarczyło ?federalnym? aby podjąć kilkutygodniową obserwację. Odkryto, że sprzedaje innym hakerom skradzione numery kart kredytowych. Przyciśnięty do muru groźbą kilkuletniej odsiadki zgodził się na współpracę, jak twierdzi głównie z uwagi na swoje dzieci, których nie chciał pozbawić ojca.

Sabu, który przyznał się do 12 ataków, poszedł na współpracę, dzięki czemu pozostali ważni członkowie LulzSec mogli zostać aresztowani. Wśród nich są: Ryan Ackroyd, aka "Kayla" (domniemany zastępca Sabu, odpowiedzialny za opracowanie ataku na amerykański Senat), Jake Davis aka "Topiary" (obaj z Londynu), Darren Martyn aka "pwnsauce" i Donncha O'Cearrbhail , aka "Palladium", (obaj z Irlandii), oraz Jeremy Hammond aka "Anarchaos z Chicago.

Ostatni z nich posądzany jest o grudniowy atak na amerykański ośrodek analityczny Stratfor, podczas którego wykradziono miliony maili pracowników firmy oraz numery kart kredytowych jej klientów. Jak informuje Fox News Hammond będzie miał osobny proces. Co ciekawe opisywany jest jako ?człowiek Anonymous?.

Środowisko hakerskie nie wydaje się być specjalnie przejęte ani zaskoczone newsem. Na pewnym forum znaleźliśmy nawet następujący wpis: ?Sabu - on zawsze był strasznym człowiekiem, nawet przed LulzSec?.

Haktywiści mają bardzo bogatą kartotekę - przypisuje się im m.in. atak na Sony, telewizję Fox, bulwarówkę ?The Sun?, wyłączenie strony CIA. FBI z dumą stwierdza: ?Odcięliśmy głowę LulzSec?. W organizacji działa być może kilka tysięcy hackerów, czy rozbicie jej ?zarządu? oznacza definitywny koniec? Dowiemy się niebawem.

 

[ za foxnews.com ]

Więcej o: