Słowa zakazane w Chinach

Powstaje specjalne "Wiki" zawierające to, czego nie można napisać w chińskim internecie.

Interesujący projekt pojawił się na łamach platformy mikroblogowej Tumblr. Blocked on Weibo zawiera listę słów, których nie można używać w chińskim internecie, a konkretnie w tamtejszych serwisach mikroblogowych Sina Weibo oraz Tencent Weibo.

Jak wiadomo, ruch w chińskiej sieci monitorowany jest w ramach Projektu Złota Tarcza, zwanego czasem Wielką Zaporą Ogniową. Nie tylko blokuje ona dostęp do serwisów takich jak Twitter czy Facebook, ale nie pozwala także wyszukiwać niektórych rzeczy w Sieci czy używać zakazanych wyrażeń. Te ostatnie znajdziemy właśnie na łamach Blocked on Weibo.

Autor projektu znajduje zakazane słowa i wymienia je na blogu. Jednocześnie stara się dociec i wytłumaczyć, dlaczego nie można ich używać. Jest to o tyle trudne, że władze Państwa Środka oficjalnie nie tłumaczą się z zakazów i nakazów. Jednocześnie może się zdarzyć, że dane słowo trafia na listę zakazanych, później z niej znika, by za jakiś czas wrócić. Wśród słów wymienianych przez autora bloga znajdują się między innymi "nagie zdjęcia", "protesty" czy "afrodyzjak".

Blocked on Weibo jest całkiem ciekawą lekturą, która pozwala docenić wolność polskiego internauty. Zachęcamy zresztą do zaglądania na bloga i zastanowienia się jak komunikowalibyśmy się bez wymienionych tam słów.

[za: TheNextWeb]

Więcej o: