Czym nas zaskoczy nas Toshiba w 2012 roku? Dwoma telewizorami i nietypową gwarancją

W trakcie konferencji Toshiba World 2012 japońska firma zaprezentowała cały wachlarz urządzeń, na tle których wyróżniły się przede wszystkim dwa produkty. Jeden z nich to wielki pod wieloma względami telewizor 3D 55ZL2, drugi zaś to tablet o przekątnej 13,3 cali, z wbudowanym tunerem DVB-T i antenką do odbioru telewizji.

Alan Thompson

Konferencja odbyła się w niemieckim mieście federalny Bonn. Miało to symbolizować zejście się wschodu z zachodem i przemiany, które dokonały się w Niemczech w 1990 roku. Być może symbolika trochę na wyrost, ale Alen Thompson - prezes Toshiby na Europę - rzeczywiście zaczął spotkanie od objaśnienia głębokich zmian organizacyjnych, które w ostatecznym rozliczeniu mają dać Toshibie wzrost sprzedaży na starym kontynencie. Efekt przeobrażenia będziemy w stanie ocenić dopiero za rok. Czym Toshiba zamierza zaskoczyć nas jeszcze w 2012?

Co nas zaskoczy w 2012 roku? Toshiba World 2012

Czterema telewizorami w jednym,...

Największą gwiazdą konferencji stał się 55 calowy telewizor 55ZL2 wyposażony w matrycę o rozdzielczości Quad FHD, czyli 3840x2160 pikseli (znane też jako "4K"). To, póki co ewenement na rynku. Mało który producent może się bowiem pochwalić telewizorem, który - boleśnie uproszczając - na wspomnianych 55 calach przekątnej upycha aż cztery wyświetlacze Full HD. Z drugiej strony, choć technologia nie jest wcale gorącą nowinką, gęstość obrazu emitowanego przez nowy Toshiby jest tak duża, że jeszcze przynajmniej kilka miesięcy (a co bardziej prawdopodobne, kilka lat) poczekamy na materiały wideo, które pozwolą ZL2 rozwinąć skrzydła. Wtedy jednak na rynku będzie pewnie już funkcjonował kolejny z serii telewizor o nazwie ZL3 lub ZL4.

Jakby tego było mało, oprócz supergęstej - jak na obecne warunki - rozdzielczości telewizor ma jeszcze jedną zaletę. Jest w stanie wyświetlać obraz 3D w technologii autostereoskopowej. Aby cieszyć się płynnym i dobrze wybarwionym materiałem 3D użytkownik nie potrzebuje więc zakładać żadnych okularów. Co więcej, telewizor sam obserwuję głowę widza i w oparciu o te dane optymalizuje wyświetlanie. Znika problem z koniecznością przesiadania się o kilka centymetrów w prawo - bo nie widać 3D. Telewizor załatwia tę sprawę za widza i sam dostosowuje wyświetlanie do odbiorcy lub odbiorców. 55ZL2 może bowiem obsłużyć kilka osób. Wtedy jednak na powrót zaczyna się zabawa z widzeniem, bądź nie efektu 3D.

Telewizor 55ZL2 na Toshiba World 2012

Wad telewizora da się wyliczyć przynajmniej trzy. Po pierwsze, w trybie 3D rozdzielczość spada do 720p. Nie jest to więc nawet FullHD. Ekspert z firmy WhiteLight zapewnia jednak, że prędzej upowszechni się na rynku formuła 4K niż pojawią się materiały 3D w rozdzielczości FullHD.

Drugą wadą jest cena. 55ZL2 ma kosztować między 7 a 8 tysięcy euro. Nawet zakładając, że za sprawą upakowanej wewnątrz technologii telewizor rzeczywiście jest tyle wart to jest naprawdę duży wydatek. Raczej nie na kieszeń nawet tego zamożniejszego Kowalskiego.

Trzecią wadą i do tego taką nie-wprost jest fakt, że model 55ZL2 ma kompletnie zastąpić poprzednią generację - 55ZL1. To o tyle przykre, że telewizor ten zebrał całe mnóstwo pozytywnych komentarzy i ocen znawców tematu. Nazywany był wręcz najlepszym telewizorem FullHD na rynku. Decydenci Toshiby postanowili jednak, że nie obniżą ceny 55ZL1 wobec wprowadzenia modelu z dwójką w nazwie. Po prostu zrezygnują z jego produkcji.

 

naziemną telewizją cyfrową w kafelku...

Tablet DVB-T na Toshiba World 2012

Drugi telewizor, o którym warto powiedzieć, to w rzeczywistości tablet. Żeby być jeszcze dokładniejszym - to działający prototyp przenośnego komputerka z funkcją odbierania naziemnej telewizji cyfrowej. Pewne jest tylko to, że ma 13,3 cala przekątnej (czyli dość sporo jak na tablet) oraz to, że wyposażono go w tuner DVB-T sparowany z anteną. Czy będzie wyglądał jak na zdjęciach; czy antena pozostanie w identycznej formie i czy urządzenie w ogóle zbiera sygnał telewizji pozostaje tajemnicą. Osoby prezentujące tablet twierdziły bowiem, że komputerek znalazł się na ekspozycji jest raczej z chęci podzielenia się pomysłem i zmierzenia opinii rynku, niż zaprezentowania nowego produktu.

 

... i nietypową gwarancją

"No matter what guarantee" to chyba jedna z ciekawszych w ostatnim czasie koncepcji na walkę o klienta. Założenie jest proste - naprawić klientowi sprzęt (powiedzmy, że laptopa) kiedy przypadkowo wyleje na niego kawę jak i wtedy, kiedy jego trzyletnie dziecko zbyt dosłownie weźmie prośbę o wyczyszczenie ekranu komputera i utopi go w wannie. Po zgłoszeniu obu usterek do serwisu eksperci Toshiby postarają się postawić urządzenie na nogi. Za darmo. "No matter what" ma dawać klientom poczucie "zaopiekowania" przez producenta. Jaki w tym haczyk? Zapytaliśmy Marcina Morawskiego, szefa komunikacji marketingowej Toshiby:

Nie ma haczyka. Po zakupie klient musi w terminie do 14 dni zarejestrować produkt i od tego czasu przez rok objęty jest gwarancją No matter what. To wszystko. [...] Idea tej gwarancji opiera się na dwóch założeniach - Toshiba po prostu wierzy w jakość swoich produktów, a z drugiej strony ufa klientom, że nie będą nadużywać dobrej woli firmy. Póki co się sprawdza.

Co ciekawe, pakiet niejako ubezpiecza użytkownika przez rok także od kradzieży i utraty danych. Jeśli w tym czasie ktoś włamie się do domu lub biura i ukradnie komputer lub telewizor - jak stwierdził Ivan Doubel, szef marketingu Toshiby - producent w oparciu o protokół sporządzony przez policję wyda nowy sprzęt. Podobnie w przypadku utraty danych. Z tym, że tu nikt niczego nie oddaje. Na mocy pakietu gwarancyjnego spece z Toshiby postarają się nieodpłatnie odzyskać dane z uszkodzonego dysku.

No matter what guarantee

Niestety, gwarancja "No matter what" obejmuje wyłącznie komputery, telewizory i tablety. Nie dotyczy natomiast akcesoriów do nich. Nawet tych spod znaku Toshiby. Mimo to, propozycja japońskiego koncernu i tak brzmi ciekawie.

Morawski stwierdził, że program działa już także w Polsce i nic nie stoi na przeszkodzie aby rejestrować swoje nowo-nabyte urządzenia także u nas. Nie chciał jednak zdradzić konkretnych danych - jaki procent konsumentów na świecie zwraca się do firmy o pomoc w ramach poszerzonej gwarancji.

W kategorii laptopów bez zmian

Prezes Toshiby na Europę, Alen Thompson, podczas otwarcia stwierdził, że "być może za rok będziemy rozmawiać wyłącznie o ultrabookach". Póki co jednak podczas Toshiba World 2012 oferta japońskiego producenta prezentowała się raczej spokojnie i... bez wyszukanych akcentów.

Laptopy Toshiba na Toshiba World 2012

Zdaje się, że w roku 2012 Toshiba postanowiła się skoncentrować nad szerszą implementacją technologii USB 3.0, oraz 3D. Model L830 ma działać jak odtwarzacz Blu-ray 3D, a w mocarnym X870 Qosmio zobaczymy trzy wymiary dzięki aktywnym okularom. W P855 nie będziemy musieli natomiast robić nawet tego. Ponadto, w tym ostatnim zdecydowano się na implementację wydajniejszego modułu śledzenia twarzy użytkownika. Dzięki temu wyświetlane autostereoskopowo 3D dostosuje się do użytkownika, a nie na odwrót. Naraz trzy wymiary podziwiać może jednak tylko jedna osoba. To ograniczenie technologii.

Nieodmiennie też, w kręgu zainteresowania Toshiby pozostają ultrabooki, wraz z flagowym modelem Portege Z830 - najlżejszym laptopem o przekątnej 13,3 cala.

Zapraszamy do galerii zdjęć z Toshiba World 2012.

Więcej o: