Przed Facebookiem jeszcze najwyżej 8 "tłustych" lat

js
05.06.2012 15:29
A A A
Fot. Phawker.com

Fot. Phawker.com (Fot. Phawker.com)

"W ciągu pięciu do ośmiu lat Facebook zniknie w tym sensie, w jakim zniknęło Yahoo" - przewiduje Eric Jackson, założyciel funduszu inwestycyjnego Ironfire Capital. Bredzi? Niekoniecznie. Sekunduje mu bowiem dr Cole, który cztery lata temu przewidział upadek MySpace.

Skąd takie wnioski? Między innymi z analizy kursu akcji Facebooka. Podczas debiutu giełdowego 18 maja akcje serwisu wyceniano na 38 dolarów za sztukę. Cena wyjściowa jednak nie utrzymała się i stopniowo spadała. Serwis Mashable przywołuje wypowiedź Ericka Jacksona, założyciela funduszu inwestycyjnego Ironfire Capital, który przyrównał sytuację Facebooka do Yahoo.

W ciągu pięciu do ośmiu lat Facebook zniknie w tym sensie, w jakim zniknęło Yahoo. Yahoo wciąż zarabia, wciąż jest dochodowe, zatrudnia 13 tysięcy pracowników, ale jego wartość to zaledwie 10% tego, na ile wyceniano serwis w 2000 roku. Zniknął, pod każdym względem.

Dlaczego Facebook ma podzielić losy Yahoo? Jackson wskazuje na istotną piętę achillesową serwisu - brak dostatecznego zagospodarowania urządzeń mobilnych. Facebook jest tam obecny za pośrednictwem aplikacji i mobilnej wersji strony, ale produkty te nie wyświetlają reklam. Słabość tę podkreślał zresztą nawet sam Facebook w prospekcie emisyjnym.

Jackson uważa, że serwisy internetowe można podzielić na trzy kategorie (albo generacje):

1. Organizują lub agregują informacje. Przykłady: Google, Yahoo

2. Serwisy społecznościowe. Przykład: Facebook

3. Usługi mobilne.

Jeśli przyjrzysz się uważnie tym trzem generacjom to szybko dojdziesz do wniosku, że niezależnie od tego jak dobrze radzą sobie firmy z pierwszej generacji, to nie będą potrafiły przekształcić się w drugą generację (...). Spójrz na Google i jego próby na zaistnienie w serwisach społecznościowych. Myślę, że Facebook będzie miał podobne problemy gdy będzie chciał zaistnieć w sferze mobilnej - przewiduje Jackson.

To jeden głos, który bierze pod uwagę biznesowe aspekty Facebooka. Innym mówi Mark Zuckerberg który uważa, że Facebook zostanie na dobre. A jeszcze innym doktor Jeffrey Cole, badający zachowania internautów w ramach projektu World Internet Project. Stwierdził on bowiem

(..) serwisy społecznościowe są jak nocne kluby. A one nigdy nie pozostają popularne zbyt długo.

Na jak długo szacuje jeszcze dr Cole popularność Facebooka? 5 lat.

Ale nie zostanie on zastąpiony przez jeden wielki serwis społecznościowy - nastąpi fragmentaryzacja.

przewiduje Cole. Dlaczego warto poważnie rozważyć jego słowa? Bo cztery lata temu bardzo precyzyjnie przepowiedział upadek MySpace.

Myspace vs Facebook Dlaczego porzucamy NK, Wykop i Facebooka?
NK.pl - jak trzyma się po pięciu latach?
Komentarze (40)
Zaloguj się
  • grand205

    Oceniono 82 razy 70

    Zaraz obrońcy fejsika zaczną hejtować te wizje upadku. Bo jak to zniknie facebook? Przecież to nasze całe życie!!! Nie!!!!! Gdzie wtedy pokażemy swoje słit focie, powiemy czym się teraz zajmujemy, albo jaka jest pogoda za oknem, przecież inni muszą to wszystko wiedzieć! Apokalipsa.

  • gazecina_wypierdcza

    Oceniono 35 razy 33

    pejsbóg - portal dla głupków, inwestycja dla idiotów

    Spadek do 10% wartości emisyjnej to będzie jeszcze w tym miesiącu.
    Dzisiaj spadł już do $25,70 - co daje cenę niższą prawie dokładnie o 1/3 od ceny emisyjnej. A to jest dopiero kilka dni handlu ....

    Cukiersztajn czy cośtam cośtam jakimś "cudem" sprzedał wszystkie swoje akcje własnego gó...anego serwisu zaraz po otwarciu handlu. PO NAJWYŻSZEJ CENIE

    Jeśli to nikomu nic nie dało do myślenia to ma uszkodzony mózg.

  • Oceniono 18 razy 18

    obciach lansować się na FB

    złoty łancuch też fajny?

  • apollo1966

    Oceniono 21 razy 15

    Argumenty obu panów są równie prawdopodobne, co nieprawopodobne - i to z tych samych powodów. Opierają się na domniemaniach, nie popartych analizą. Jak pokazuje historia (najnowsza) domniemania co do rozwoju technologii, oraz biznesu związanego z nowoczesnymi technologiami, sprawdzają się równie często, co analizy - i na odwrót. Co chcę przez to powiedzieć? Że nie ma mądrych i że wszystko wskazuje na tego, że to, co osiągnie sukces a co zakończy się porażką właściciwe nie da się przewidzieć.
    Co gorsza, nie da się przewidzieć tego, co będzie w całej gospodarce - wystarczy wysłuchać rozpaczliwych "analiz" i "diagnoz" ekonomistów, którzy wszyscy sobie przeczą, zgadzajac się tylko w jednym - że będzie do dupy.
    W związku z tym, aby się nie denerwować, warto sięgnąć do myśli klasyków, choćby Stanisława Lema, który zapytany, co ludzie będą robić pod koniec XXi wieku, odpowiedział: Będą jeść zupę pomidorową, a na drugie schabowego z ziemniakami i kapustą.
    I od razu się człowiek uspokaja.

  • bariwo73

    Oceniono 15 razy 13

    FB to dno w porównaniu z innymi serwisami społecznościowymi i doskonały przykład jak można g**no odpowiednio zapakować, zareklamować i sprzedać.

    Fenomen FB nie leży w jego jakiejkolwiek doskonałości, a w nakręcanej przez media popularności. Ani to ergonomiczne miejsce, ani ładne. Ciężka nawigacja.

    Miejsce dla młodych snobów.

  • kcramsib

    Oceniono 10 razy 8

    Z jednej strony racja, z drugiej jest jednak kilka "ale". Facebook na komórkach nie przynosi zysków z reklam, ALE przez te 5 lat może się to zmienić - kto wie jak będą wyglądały telefony komórkowe za 5 lat? Facebook może "zniknąć", ALE może też wprowadzić coś nowego, co przywiąże doń kolejnych użytkowników. Serwisy społecznościowe mogą stracić popularność, ALE nie muszą. A nawet jeśli, przez 5 lat firma może wykupić/stworzyć pod swoją marką coś nowego, przynoszącego porównywalne zyski.

    Fakt, że cytowany ekspert przewidział upadek MySpace (co nie było trudne - wystarczyło porównać funkcjonalność tego serwisu z takim właśnie np Facebookiem) nie czyni z niego osoby nieomylnej...

  • astrolog_wawa

    Oceniono 5 razy 5

    :-) FB to jeden z portali w których człowiek loguje się by złożyć donos na siebie samego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX